Wachowski na celowniku

Przestępczość. Oskarżenia wobec byłego ministra Wałęsy

Anonim

Kategorie

Źródło

Dziennik Bałtycki

Odsłony

2714

Dwóch skruszonych gangsterów uważa, że Mieczysław Wachowski pomagał przestępcom w przemycie gigantycznych ilości narkotyków. Ten były bliski współpracownik Lecha Wałęsy przyznaje, że to bzdury.

Wałęsa w rozmowie z Dziennikiem stwierdza: - To się w głowie nie mieści!

Prokuratura potwierdza, że nazwisko Wachowskiego przewija się w materiałach śledztwa dotyczącego obrotu narkotykami.

O tej sprawie mówi dwóch niezależnych od siebie gangsterów. Pierwszy opowiedział swoją historię reporterom RMF FM. Obecnie jest on pod opieką oficerów z amerykańskiej agencji antynarkotykowej DEA, którzy twierdzą, że jego zeznania są wiarygodne. Gangster uważa, że Wachowski obiecywał pomoc w ułatwieniu przemytu do Polski 800 kg kokainy z Wysp Bahama. Miał załatwić bezpieczny transport narkotyków z portu w Gdyni. Miał też za to dostać od jednego z bossów gangu pruszkowskiego Andrzeja Zielińskiego ps. Słowik około 300 tysięcy dolarów. Skruszony przestępca stwierdził, że Wachowski występował na Wybrzeżu jako persona, która siedzi w narkotykach.

- Wiedziałem to od ludzi bardzo mocno siedzących w narkotykach, jak „Schwarzenegger, z którym się przyjaźniłem, jak Nikodem Skotarczak ps. Nikoś, jak Jurand. Ci ludzie byli zorientowani, kto i jak trzyma na Wybrzeżu narkotyki - powiedział reporterom gangster.

Gangster dodał też, że były minister prezydenta Lecha Wałęsy miał kontakty z Edwardem Mazurem, mieszkającym na stałe w USA, poszukiwanym listem gończym za zlecenie zabójstwa byłego szefa polskiej policji Marka Papały.

Sam Wachowski w niedzielnym programie TVN Najsztub pyta zaprzeczył wszystkiemu.

– Jestem spokojny, bo to wszystko są bzdury – powiedział.

Wczoraj próbowaliśmy skontaktować się z Wachowskim, jednak nie odbierał telefonu komórkowego. Udało nam się za to dodzwonić do Lecha Wałęsy, który przyznał, że jest zdziwiony informacjami na temat rzekomych kontaktów swojego bliskiego współpracownika z gangsterami. - Jestem tym bardzo zaskoczony. Moim zdaniem to jakieś pomówienia - powiedziałDziennikowi były prezydent.

Podejrzenia jednak są, ponieważ okres rzekomych kontaktów Wachowskiego z gangiem pruszkowskim ma sięgać początku lat 90. Wtedy też doszło do ułaskawienia Słowika przez Lecha Wałęsę. Urzędnicy Kancelarii Prezydenta mieli za to otrzymać 100 tys. dolarów łapówki.

Włodzimierz Krzywicki
rzecznik Prokuratury Apelacyjnej w Krakowie

- Nasza prokuratura prowadzi od wielu miesięcy śledztwo w sprawie przemytu ogromnych ilości narkotyków do Polski. W sprawie mamy już czterech podejrzanych, kolejnych trzech poszukiwanych jest listami gończymi. Pyta się mnie pan, czy w materiałach przewija się nazwisko byłego ministra Lecha Wałęsy. Tak, to nazwisko występuje. Więcej jednak ujawnić nie mogę. Te informacje będą weryfikowane.

Kim jest Wachowski

Dziś ma 55 lat. Od początku lat 90. blisko związany z ówczesnym prezydentem Polski Lechem Wałęsą. Uważany za szarą eminencję Kancelarii Prezydenta. Mówi się, że Wałęsa nie podjął żadnej decyzji bez konsultacji z Wachowskim. W mediach pojawiło się wówczas słynne określenie kto nie z Mieciem tego zmieciem. Wachowski stracił pracę u Wałęsy po przegranych wyborach w 1995 roku. Nadal jednak łączy ich przyjaźń. Niedawno obaj procesowali się z Lechem Kaczyńskim, który jakoby miał ich pomówić.

Oceń treść:

0
Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • 2mmc
  • Kratom
  • Pierwszy raz

Spore oczekiwania na opiatowy haj.

Dzień zapowiadał się bardzo ładnie. Skompane w słońcu jesienne liście dodawały ochoty na narkotyczny haj. 

 

Wyruszyłem po swojego kompana, drugiego 32letniego dziada, który tak jak ja lubował się w alchemii. 

Jako, że dawno się nie widzieliśmy, mieliśmy uczcić spotkanie jakimś ciekawszym mixem. Każdy miał przygotować coś od serca. 

U mnie padło na 2mmc (taki słabszy mefedron) które zakupiłem na holenderskiej stronie z RC (substancje nie legalne ale też nie zakazane,  taki czyściec dla narkotyków) oraz co najbardziej mnie interesowało KRATOM.

  • 2C-P
  • Pierwszy raz

S&S: nastawienie pozytywne, aczkolwiek strach przed nieznanym, „z tyłu głowy” myśl, że mnie wystrzeli i nie ogarnę fazy. Miejscówa, ciepła, bezprzypałowa klatka schodowa, później miasto i moje mieszkanie.

 

Spodziewaj się niespodziewanego. Tak chyba najlepiej mogę określić słowami to co mnie spotkało, w konfrontacji z tym, czego oczekiwałam. Raport spisuję żeby ten, jak teraz mi się wydaje, sen nie umknął mi jak wszystkie inne.

  • Grzyby halucynogenne
  • Tripraport

Pozytywne nastawienie. Dobry humor. Duża łąka poza miastem. Razem z moim kumplem jako przewodnikiem.

Była to kolejna podróż z grzybami. Przygotowywałem się do niej psychicznie dość długi czas. W końcu nadszedł ten dzień. Poniedziałek – początek tygodnia, pogoda idealna, ciepło, lekki wiaterek. Razem z moim przyjacielem (nazwijmy go Zenek) postanowiłem udać się na oddaloną od miasta polankę gdzie panował cisza i spokój. Poza kilkoma traktorami w oddali nic nam nie przeszkadzało :)

  • Dekstrometorfan
  • Przeżycie mistyczne

Swój własny pokój, ciepły, słoneczny dzień, towarzyszka fazy, muzyka na słuchawkach.

Opis ten zawiera próbę przekazania odczuć związanych ze słuchaniem muzyki pod wpływem dekstormetorfanu.

Spożyłem 900mg. Gdy poczułem pierwsze efekty, założyłem na uszy słuchawki i puściłem sobie krótki (20min.) album Dathura Suavolens - Averni. Dzień wcześniej ściągnąłem tę muzykę i byłem nieco "podjarany" tematyką z jaką jest związana (rytualny dark ambient z Brazylii). Sam również mam niemałe doświadczenie z Daturą/Bieluniem. Także tym bardziej odczucia pod wpływem całej tej "delirycznej" otoczki nabrały dla mnie smaczengo charakteru.