Spodziewaj się niespodziewanego. Tak chyba najlepiej mogę określić słowami to co mnie spotkało, w konfrontacji z tym, czego oczekiwałam. Raport spisuję żeby ten, jak teraz mi się wydaje, sen nie umknął mi jak wszystkie inne.
Siedemnaście aktów oskarżenia przeciwko dilerom narkotyków przygotowali już w tym roku tarnowscy policjanci. Dane statystyczne nie pozostawiają złudzeń: od roku istna rzeka narkotyków zalewa nasz region.
Robert Kozak z Komendy Miejskiej Policji w Tarnowie przyznaje, że w ubiegłym roku nastąpiła eskalacji zjawiska. W 2004 roku o posiadanie i handel środkami odurzającymi podejrzanych było aż 109 osób. To-w porównaniu do lat poprzednich-prawie dwukrotny wzrost. Jeszcze w latach 90. w policyjnych statystykach odnotowywano po 100-200 przestępstw związanych z narkotykami. W ub. roku było ich niemal półtora tysiąca.
Sierżant Robert Kozak prezentuje ostatnie \'trofea\' policji: krzew konopii oraz tabletki extasy, marihuanę i haszysz FOT. MIROSŁAW KOWALSKIDilerzy szukają coraz młodszych odbiorców. Operują przed szkołami, w nocnych lokalach, dyskotekach. Narkotyki można kupić w agencjach towarzyskich oraz na niektórych tarnowskich osiedlach.-Wiadomo było, że wcześniej czy później z problemami związanymi z handlem narkotykami przyjdzie się nam zmierzyć. Nie sądziłem jednak, że tak szybko-przyznaje zastępca komendanta KMP w Tarnowie, komisarz Jerzy Hebda. Handlem narkotykami parają się nawet kilkunastoletni chłopcy. Policjanci nie mają wątpliwości, że narkotyki w większości pochodzą z Krakowa i ze Śląska. Coraz popularniejsze jest też przywożenie marihuany czy haszyszu z Holandii. - To jedyny kraj w Europie, w któr ym ich posiadanie jest legalne. - Wejście Polski do Unii Europejskiej spowodowało rozluźnienie granicy zachodniej. To znacznie ułatwia przenikanie wszelkiego rodzaju środków odurzających do Polski. - Tak było w ubiegłym roku, kiedy jeden z mieszkańców Mościc przywiózł sobie cały plecak wyładowany narkotykami - wspominają policjanci.
Narkomani coraz częściej zaopatrują się za pośrednictwem Internetu. Tak było niedawno. Nastolatek z Ryglic za pomocą komputera sprowadził marihuanę z Anglii. Również za pomocą Internetu sprowadzili sobie nasiona najwięksi plantatorzy konopi w naszym regionie-grupa nastolatków. Wydarzenia sprzed kilku dni-zdaniem specjalistów obalają mit, że narkomani to mieszkańcy dużych miast. Narkotyki dotarły już pod strzechy. Dominuje marihuana, ale coraz częściej policjanci konfiskują także amfetaminę, haszysz i tabletki extasy. Do przeszłości należą czasy, w których narkomani przyrządzali sobie kompot z makowin.
S&S: nastawienie pozytywne, aczkolwiek strach przed nieznanym, „z tyłu głowy” myśl, że mnie wystrzeli i nie ogarnę fazy. Miejscówa, ciepła, bezprzypałowa klatka schodowa, później miasto i moje mieszkanie.
Spodziewaj się niespodziewanego. Tak chyba najlepiej mogę określić słowami to co mnie spotkało, w konfrontacji z tym, czego oczekiwałam. Raport spisuję żeby ten, jak teraz mi się wydaje, sen nie umknął mi jak wszystkie inne.
DOŚWIADCZENIE:
Alkohol, nikotyna, Kodeina, Metkatynon, Diazepam, Dekstrometorfan, Zolpidem, Gałka, Pseudoefedryna, MDPV, 4-HO-MET (pierwszy raz).
SET & SETTING:
Od czasu kiedy dostałem paczkę z pierwszym RC, do czasu iniekcji minęło około dwóch tygodni.
Fetysz igieł i iniekcji sprawił, że bez zastanowienia będzie to droga administracji dla nowej substancji.
12,5mg, rozpuszczone w 0,9ml wody czekało na podanie w udo, w strzykawce tuberkulinowej Romeda, zakończonej krystalicznie niebieską igłą 0,6x25mm...
Miejsce to boom festival, nastawienie bardzo pozytywne, ciało i umysł przygotowane na przygodę
Zazwyczaj nie zapisuję trip-raportów, ale tym razem prowadziłem dziennik wyprawy, której częścią był boom festival. A branie LSD-25 jego ważnym dla mnie elementem. Jest to dobra okazja, żeby podzielić się swoimi przeżyciami. Sami oceńcie!
Zacznę od małego opisu skrótów, którymi posługiwałem się w tekście. Są to miejsca festiwalowe. Pojedyncze litery to moi znajomi.
DT- Dance temple, czyli główna scena festiwalu z muzyką psytrance. W nocy grany był hi-tech/full on/dark/progressive psytrance.
CG- Chillout Gardens.
Przebieg:
Siedzimy z K w pokoju i patrzymy na salvię stojącą na oknie, stwierdzamy zgodnie, że można dziś jej spróbować, bierzemy pakiecik z listkami i dosłownie ociupinkę ziółka (po jednym buchu ziółka nie czuć w ogóle tego okropnego smaku SD), nabijamy lufkę, spalamy po 2 buchy, czekamy 5 min i odpalamy naszą kochaną Lady S.
Komentarze