Żyją nadzieją

Młodzież w Katolickim Ośrodku Wychowania i Resocjalizacji Nadzieja, prowadzonym przez ks. Józefa Walusiaka nie ukrywa, że boi się o swoją przyszłość. Narodowy Fundusz Zdrowia zgodził się zrefundować w tym roku pobyt w ośrodku tylko siedmiu z nich. Obecnie leczy się 30 osób.

Anonim

Kategorie

Źródło

Dziennik Zachodni

Odsłony

1970

Młodzież w Katolickim Ośrodku Wychowania i Resocjalizacji Nadzieja, prowadzonym przez ks. Józefa Walusiaka nie ukrywa, że boi się o swoją przyszłość. Narodowy Fundusz Zdrowia zgodził się zrefundować w tym roku pobyt w ośrodku tylko siedmiu z nich. Obecnie leczy się 30 osób. Ks. Walusiak, który prowadzi placówkę od 14 lat mówi, że nigdy nie miał takich problemów. " Gdy likwidowano kasy chorych i powstawał fundusz, obiecano, że tego typu ośrodki będą miały wielką pomoc, bo narkomania to poważny problem. W ostatni dzień ubiegłego roku okazało się, jaka jest prawda " mówi smuto ks. Walusiak.

Prawie 20-letnia Magda z Garwolina przebywa w ośrodku od pół roku. Mówi, że "zdołowały" ją informacje, że fundusz nie chce daą pieniędzy. Narkotyki brała trzy lata. Zaczęło się niewinnie. Namówiła ją koleżanka ze szkoły średniej. Potem brała, by mieą lepsze stopnie. Boi się wracaą do domu. " Mogłabym znowu zacząą braą, a nie chcę " tłumaczy. Po rocznej terapii w ośrodku chciałaby jeszcze dwa lata zostaą w bielskim hostelu. " Dopiero wtedy będę miała siłę wrócią do domu " mówi. Siłę do walki z nałogiem znalazła dzięki Bogu. " Zawsze mogę tu iśą do kaplicy i pomodlią się jak jest mi ciężko " dodaje.

Terapeuta Bartłomiej Pawlak od 1 stycznia pracuje w placówce ks. Walusiaka bez żadnej umowy. Poprzednia skończyła mu się z dniem 31 grudnia 2003 r. " Mam nadzieję, że nie pracuję charytatywnie i sytuacja wkrótce się wyjaśni " mówi. O siebie nie boi się, bo jest młody, niebawem skończy teologię i da sobie radę w życiu. Martwi się o młodzież. " Na jakiej zasadzie mielibyśmy typowaą, które dzieci mają zostaą, a które nie. Wszyscy wychowankowie są przecież w trakcie terapii. Jeżeli fundusz nie da więcej pieniędzy, to niektórzy będą musieli wrócią na ulicę. Tam znowu zaczną braą narkotyki " tłumaczy. Z młodzieżą prowadzi m.in. warsztaty ceramiczne. Przygotowuje ich do normalnego życia.

Na razie placówka ks. Walusiaka pracuje normalnie, chociaż powoli zaczyna brakować pieniędzy na jedzenie. " Będziemy oszczędzać, ale zrobimy wszystko, by normalnie działaą " zapewnia ksiądz. Codziennie otrzymuje telefony od rodziców dzieci, które się u niego leczą. " Mówią, że skoro płacą składkę na ubezpieczenie zdrowotne, to chcą, by młodzież leczyła się w Bielsku-Białej. Nie wywiesimy na drzwiach wywieszki, że nieczynne do odwołania " dodaje. Niecierpliwie czeka na decyzje NFZ. Jeżeli fundusz nie da więcej pieniędzy, wówczas będzie musiał zamknąą również punkt konsultacyjny dla rodzin, dwa hostele " męski i żeński oraz telefon zaufania. Narodowy Fundusz Zdrowia negocjacje z takimi ośrodkami jak w Bielsku-Białej rozpocznie w najbliższych dniach. W biurze prasowym uspokajają, że nie ma mowy o tym, by młodzież pozostała bez leczenia. " Naszą intencją nie jest zamykanie takich ośrodków " zapewniła Aleksandra Szatkowska, rzecznik funduszu.

Oceń treść:

0
Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • 4-HO-MET
  • Pierwszy raz

Set & Setting: Obszerna polana otoczona lasem, niedaleko ścieżka i mały strumyczek. Przy końcu podróży las i bardzo spokojne lotnisko - żadne duże linie lotnicze, raczej aeroklub, czyli awionetki, szybowce i te sprawy. Nastawienie bardzo pozytywne, ekscytacja, ewentualnie delikatny niepokój pierwszym tripem każdego z nas.

 

‚Specyfikacja’: 17 lat, waga około 60kg, jakieś 180cm wzrostu.

 

Dawka: około 25mg 4-HO-MET

 

  • Marihuana
  • Mianseryna
  • Pozytywne przeżycie
  • Sertralina

Totalny luz, domowa atmosfera, piękna pogoda, dobre nastawienie. Nie mogłem się doczekać

Pewnej słonecznej soboty pojechałem na stację po mojego brata i jego dziewczynę, wiadomo, gadka szmatka i pada pytanie: Ile masz? 

- Pione, brałem od tego ziomka co hoduje 

-No to co? Po obiadku na spacerek? 

-jasne!

No i dojechaliśmy do domu rodzinnego, dostałem swoją piątkę i spaliłem małego gibona z połówki przed obiadem, tak na lepszy apetyt.

Obiad leciał standardowo, rodzice zapoznawali się z jego dziewczyną, a my już powoli się niecierpliwiliśmy na wyjście nad jezioro.

  • Marihuana
  • Pierwszy raz
  • Tytoń

Rozluźniony, spokojny, "słoneczny, siebiepewny i rad", brak jakichkolwiek lęków/przekonań/oczekiwań względem tripa; mnóstwo znajomych i przyjaciół wokół, kolorowy dom, szary garaż, zimno przez większość czasu.

11.11.2011

  • 3-MMC
  • Amfetamina
  • Heroina
  • Inne
  • Ketony
  • Kokaina
  • Marihuana
  • Marihuana
  • Uzależnienie

Wiki - raczej spokojnie, wrocilem na hotel po robocie Set - srednio.. Fetki brakuje.. Setting - powiedzialem kolesiom swoim z roboty ( jeden 46lat, drugi 21 ) ze biore fetke od znajomego w tym miescie w ktorym jestem.

Siema, na poczatku powiem w ogole.. Co i jak...
Dodam, że post ( a chyba już opowiadanie ) piszę drugi raz.. Laptop mi się rozładował..

Aktualnie godzina 03:48

Doświadczenie

Fetka