LSA w postaci wilca purpurowego (ipomea purprea) firmy plantico.
Wyprawa planowana była przez dłuższy czas i odkładana w nieskończoność dzięki moim domniemanym współtowarzyszom (miało być ich trzech o zrobił się jeden, nazwę go „zdziwiony”).
Superekspres z policją delegalizują nasionka za pomocą ekwilibrystyki prawnej: "paragraf by się znalazł"
Legalnie i bez problemu można kupić ziarenka marihuany w internetowych sklepach. - Handlarze wykorzystują lukę w prawie - przyznaje Krzysztof Jakubski z zespołu ds. zwalczania przestępczości komputerowej w Komendzie Głównej Policji.
Autorzy strony internetowej, do której dotarliśmy, przedstawiają się jako studenci Uniwersytetu Śląskiego. Piszą, że często bywają w Amsterdamie i tam od hodowców biorą "pierwszej jakości" ziarenka.
Zaznaczają też, że ziarenka, którymi handlują, można legalnie posiadać.
Podają numer konta, służą poradami. Na pytanie, jak posadzić ziarenka, jak je podlewać i ogrzewać - błyskawicznie dostaliśmy odpowiedź z fachowymi poradami.
Sprawą zainteresowaliśmy prokuraturę i policję.
Policja uważa, że posiadanie nasion nie jest karalne i że w tym zakresie ktoś wykorzystuje lukę w prawie. Jednak prok. Andrzej Szutowski, naczelnik wydziału ds. zwalczania przestępczości zorganizowanej Prokuratury Okręgowej w Krakowie, uważa, że paragraf by się znalazł.
- Jest uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa. Chodzi o zachęcanie do uprawy narkotyków - mówi. Zapewnia, że zbada sprawę.
- Monitorujemy tę stronę i sprawdzamy zawarte tam informacje - usłyszeliśmy od Krzysztofa Jakubskiego z zespołu ds. zwalczania przestępczości komputerowej w KGP.
[nie jesteśmy studentami uniwersytetu śląskiego - przyp. red. hyperreal.info]
LSA w postaci wilca purpurowego (ipomea purprea) firmy plantico.
Wyprawa planowana była przez dłuższy czas i odkładana w nieskończoność dzięki moim domniemanym współtowarzyszom (miało być ich trzech o zrobił się jeden, nazwę go „zdziwiony”).
Od pół roku jadę na koksie. Nie codziennie ale regularnie dwa,
trzy razy w tygodniu. Uwielbiam go. Uwielbiam ten stan
pobudzenia, bardzo mi poprawia nastrój jako że mam skłonności do
depresji (którą zresztą przechodziłam). Często chodzę zmęczona,
niewyspana a koks jest taki pobudzający... Byłam uzależniona od
amfy ale już nie bawi się w ten szajs bo miałam po tym stany
psychotyczne i muszę brać psychotropy. Natomiast koka jest taka
delikatna, szkoda tylko, że tak krótko trzyma ale za to nie ma
W sumie na żywioł, noc, pokój i podwórko
Tytułem wstępu:
Nie mam pewności czy zażyta przeze mnie substancja to LSD-25, ponieważ przebieg tripu był nietypowy.
Był to drugi znaczek zakupiony od tego samego dostawcy z marketu na TORze. Za pierwszym razem miesiąc wcześniej nie zadziałało w ogóle.
Celem zażycia była terapia szokowa - pobudzenie niedziałających prawidłowo obszarów mózgu - oraz w miarę możliwości osiagnięcie tych wszystkich rzeczy, które zabrała mi choroba.
nazwa substancji - Bromowodorek dxm (Tussidex)
poziom doświadczenia użytkownika - palenie,dxm,benzydamina,efedryna,amfetamina,gałka,piksy
dawka, metoda zażycia - no zapite 30 kapsuł czerwonych które dają 900mg
"set & setting" - pełen luzik,dom itak dalej ,lekkie podniecenie
efekty (duchowe jak i rekreacyjne), - wszystko co w 4 plateu:)
Komentarze