Wlochy: daleko w tyle z opiatami na recepte

Italia obawia sie uzaleznienia czyli możesz wyć z bólu, byleś się tylko nie uzależnił...

Anonim

Kategorie

Źródło

Reporter, 3 ottobre 2003

Odsłony

2952

Leczenie bolu jest od zawsze zrodlem zywych dyskusji zarowno miedzy farmaceutami, ktorzy godza sie na dokladna kontrole cierpienia fizycznego w momencie, gdy na rynek lekow wchodza opioidy, jak i z tego powodu, ze spozycie srodkow przeciwbolowych, np. tych wykorzystywanych przy chorobach smiertelnych mogloby zmniejszyc opor organizmu i przyspieszyc smierc tak czy inaczej nieuchronna, pociagajac za soba to, co niektorzy nazywaja "eutanazja niebezposrednia".

W przypadku, gdy bol jest uwazany tylko za symptom choroby, terapia polega na zaaplikowaniu srodka przeciwbolowego adekwatnego do stopnia intensywnosci cierpienia pacjenta. Natomiast inny jest stan cierpienia chronicznego, w ktorym wrazenie bolu traci charakterystyke prostego sygnalu choroby, by w zamian za to wskazywac na nia w mniej przewidziany sposob.

Tak wlasnie wygladaja sytuacje, gdy aplikowanie farmaceutykow nie reprezentuje troski o chorego, tylko sposob przeciwdzialania bolowi. Taka forma postepowania znajduje jeszcze opor, szczegolnie wtedy, gdy przepisuje sie srodki oparte na substancjach narkotycznych, np. opiaty: w tym przypadku, rzeczywiscie, glownym powodem zwloki jest obawa przed uzaleznieniem, pomimo ze rozwoj badan w zakresie opieki paliatywnej moglby potwierdzic, ze ow fenomen zdaje egzamin wsrod pacjentow, ktorzy korzystaja z opiatow jako srodkow przeciwbolowych.

Wedlug relacji zaprezentowanych w lipcu w Paryzu na konferencji poswieconej zjawisku bolu wsrod pacjentow osrodkow onkologicznych, poziom przepisywania opiatow na recepte we Wloszech, wzroslszy w ostatnich latach znacznie, pozostaje daleko w tyle za innymi krajami europejskimi: w 2002 roku zanotowano 3 mln sprzedanych opakowan - 12 razy mniej niz w Niemczech, 32 razy mniej niz we Francji i 110 razy mniej niz w Holandii.

Dwa lata temu do zbioru przepisow odnosnie "uproszczenia wypisywania recept do celow terapeutycznych srodkow pochodzenia konopnego" wprowadzono istotne zmiany. Laczas przepisy z Tekstem Jednolitym o terapeutycznym stosowaniu srodkow odurzajacych z 1990 roku, ulatwiono dostep do opiatow, rozciagajac czas waznosci recepty na okres od 1 tygodnia do 1 miesiaca.

Pomimo to we Wloszech wciaz nie bierze sie pod uwage terapii przeciwbolowej prowadzonej za posrednictwem kannabinoidow.

Spoznienie kulturowe? Brak ustalen prawnych? Uprzedzenia? Nie przezwyciezone dziedzictwo przeszlosci? Tymczasem eksperyment trwa nadal.

z Rzymu luxx

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

LaSziDo (niezweryfikowany)

za zwalke kazda blacha wie to
Armageddon (niezweryfikowany)

&quot;ow fenomen zdaje egzamin wsrod pacjentow, ktorzy korzystaja z opiatow jako srodkow przeciwbolowych. &quot; - jaki fenomen?? <br> <br>spalon jestem ale widzemm jeszczem, że tutaj cosik sensu ni ma wogle! <br>
luxx (niezweryfikowany)

&quot;ow fenomen zdaje egzamin wsrod pacjentow, ktorzy korzystaja z opiatow jako srodkow przeciwbolowych. &quot; - jaki fenomen?? <br> <br>spalon jestem ale widzemm jeszczem, że tutaj cosik sensu ni ma wogle! <br>
kolega (niezweryfikowany)

aahh ci holendrzy :p <br>Cos mi sie wydaje ze co 3 opakowanie srodkow przeciwbolowych bylo stosowane do uśmierzana bulów reszta do ćpania !!!
Zajawki z NeuroGroove
  • MDMA
  • MDMA (Ecstasy)
  • Tripraport

Nastawieni jak zwykle na cudowne doświadczanie. Jak za każdym razem, głównym filarem przyjaciele, następnie muzyka, światełka kolorowe by co nie co ubarwić ściany, kocyki, poduszeczki i całkiem sporo miejsca.

1:55 - przez nasze przełyki drogę przebyła kapsułka wypełniona magicznym kryształem. Do ok. 2:30 każdy z nas oczekiwał pierwszych efektów działania substancji. Minuty mijały w spowolnionym tempie tylko po to by nagle przyspieszyć na sile. Klaudiusz nasz zawodnik numer jeden nadal narzeka że nie odczuwa żadnych skutków ‚emki’. Muzyka toczy się spokojnym tempem, na suficie migoczą światła lasera mieniąc się w czerwieni i zieleni na przemian.

  • Mefedron
  • Metedron
  • Pierwszy raz

strasznie podły nastrój, własny pokój, cisza i spokój

Mam bardzo podły nastrój od kilku dni. Nie chce mi się żyć, wszystko mnie irytuje, cały czas myślę o samobójstwie. Po katastrofie w mojej firmie, która miała miejsce ponad pół roku temu wpadłem w długi i kłopoty bez rozwiązania. Trzeba było pomyśleć coś o poprawieniu sobie nastroju bo już sam ze sobą nie mogłem wytrzymać.

Ponieważ sprawdzona maryśka śmierdzi w całym domu, pomyślałem o mefedronie. Maryśka co prawda jest dla mnie najlepszym sposobem na stres ale chciałem oszczędzić domownikom jej zapachu.

  • MDMA (Ecstasy)
  • Pierwszy raz

Chęć spróbowania czegoś nowego, rave, techno, wypad ze znajomymi

Witam wszystkich 

Zaznacze na wstępię, że to mój pirwszy TR dlatego proszę o wybaczenie w kwestii pojawijących się błędów oraz o zwrócenie uwagi w komentarzu, na pewno się dostosuję do porad odnośnie pisania jak i substancji.

Jest to opowieść o moim pierwszym locie, który zagwarantował mi PopSmoke ([R.I.P]). Na dzień dzisiejszy jestem już po trzecim podejsciu do MDMA w formie piguł, jednak opowiem tylko ten najlepszy czyli pierwszy. Jak później się okazało wszysycy zawansowani wyjadacze mieli racje... nigdy go nie zapomnę i zmienił on troche postrzeganie na świat...

  • 4-ACO-DMT
  • Adrenalina
  • MDMA (Ecstasy)
  • Miks

Od dawna planowany i wyczekiwany trip na zakończenie lata - połączenie psychodeliku i MDMA. 11 września roku pańskiego 2011 uraczył nas upalną, prawdziwie letnią pogodą - tak jakby lato chciało się z nami pożegnać najlepiej jak potrafi. Na miejsce celebracji wybraliśmy tzw. alfa-góry - niewielkie wzniesienia otoczone łąkami położone kawałek za miastem. Tripujemy w doborowym, przyjacielskim gronie 6 osób. Wszyscy nastawieni bardzo pozytywnie i podekscytowani - ten trip miał być zwieńczeniem, ukoronowaniem naszego psychodelicznego lata miłości, wiedzieliśmy, że mamy spodziewać się czegoś niezwykłego.

Jest piękne niedzielne przedpołudnie. Wszyscy uczestniczy tripa spotykają się w mieszkaniu Larwy. To tutaj sporządzamy wodny roztwór, z którego przy pomocy strzykawki odmierzamy po 25mg 4-Aco-DMT na głowę. Zależy nam na czasie (wieczorem tego samego dnia wybieram się do teatru), więc postanawiamy zażyć go jeszcze w domu – stwierdzamy, że zapewne załaduje się nam akurat kiedy dojdziemy na miejsce przeznaczenia. Dokładnie o 12.00 każdy wypija swoją część lekko gorzkiego roztworu.