Policja rozbiła kolejne grupy handlarzy narkotyków

Kilkanaście osób zamieszanych w handel narkotykami zatrzymali poznańscy policjanci. Dealerzy przede wszystkim sprzedawali narkotyki w szkołach. - Handlarze są w każdej poznańskiej szkole - mówią nauczyciele i policjanci.

Anonim

Kategorie

Źródło

Gazeta.pl

Odsłony

2940

Policjanci w środę wczesnym rankiem weszli jednocześnie do czterech mieszkań na poznańskim Chwaliszewie. - Mieliśmy informacje, że mieszkający tam młodzi ludzie od dawna "dilują". Okazało się, że trop był dobry - opowiada poznański policjant. W trakcie przeszukań policja znalazła m.in. 46 przygotowanych do sprzedaży porcji marihuany, w jednym z mieszkań policjantom wpadły w ręce puszki wolontariuszy Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy razem z identyfikatorami, kartą kredytową i osobistymi dokumentami. Te rzeczy prawdopodobnie pochodzą z rozbojów. Za kratki trafiły trzy osoby, w tym mężczyzna, który niedawno wyszedł z więzienia, gdzie siedział za rozboje.

Aż 11 osób siedzi w areszcie w sprawie handlu narkotykami w szkołach w Czerwonaku, Owińskach i Koziegłowach. O tej sprawie pisaliśmy tydzień temu. Policja zatrzymała wtedy młode małżeństwo z Owińsk. 26-letnia kobieta i jej o rok starszy mąż przynajmniej od roku sprzedawali marihuanę, ekstazy i amfetaminę dzieciom z okolicznych szkół. Do aresztu trafiło wówczas pięć osób. Kolejnych 6 policjanci z Czerwonaka zatrzymali w tym tygodniu. Wszyscy są dealerami, którzy zaopatrywali się u małżonków z Owińsk. Zdaniem policji w ciągu ostatniego pół roku sprzedali przynajmniej 400 porcji różnych narkotyków.

Trzech młodych handlarzy z Zespołu Szkół Odzieżowych nie jest już uczniami tej placówki, odkąd wyszło na jaw, że handlują narkotykami. - My sami, równolegle z policją, wpadliśmy na ich ślad. Ale podkreślam, że nie wylecieli ze szkoły za handel narkotykami, ale za wagarowanie. Narkotyki to problem każdej poznańskiej szkoły, a my nie boimy się o tym mówić - mówi Grażyna Łakomiec, dyrektor odzieżówki.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

gruzin (niezweryfikowany)

serdeczne pozdrowienia dla chlopaków za ciężką prace i ryzyko z nią związane
Józef Glemp (niezweryfikowany)

serdeczne pozdrowienia dla chlopaków za ciężką prace i ryzyko z nią związane
AleX (niezweryfikowany)

46 przygotowanych do sprzedaży porcji marihuany, w jednym z mieszkań policjantom wpadły w ręce puszki wolontariuszy Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy razem z identyfikatorami, kartą kredytową i osobistymi dokumentami <br> <br>wszystko jasne, orkiestra swiatecznej pomocy to przykrywka do prania pieniedzy i handlowania maryhlana
Fazujoshi (niezweryfikowany)

było 50 , huje se przycieli 4 worki
motylek (niezweryfikowany)

W polskich szkołach jest coraz gorzej.Polska młodzież nie tylko pije i pali w bardzo młodym wieku ale i nie umie po prostu czytać.Teraz apel do wszystkich pół godziny czytania dziennie może zdziałać cuda!!!!!!!!!!!!!
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana


Poniedziałek ( 7.06.99 ) był pierwszym z serii pięciu dni,które spędziłem razem z moją klasą w Zakopanem.



  • 6-APB
  • Pierwszy raz

Nastawienie pozytywne i w oczekiwaniu na 'pluszowy efekt' oraz wizje psychodeliczne. W domu u chłopaka, gdzie jesteśmy sami. Bardzo chciałam spróbować tej substancji, ze względu na to, iż znajomy szczerze polecał (a ma dość duże doświadczenie).

Godzina 20:50 - w ręku trzymam woreczek strunowy z beżowym proszkiem. Zawiera on 250mg 6apb, co zamierzamy z chłopakiem wziąć na mniejszą (dla mnie 100mg) i większą dawkę (dla niego 150mg). Postanowiliśmy wziąć już u mnie, więc pobiegłam po wodę i szklanki, nasypałam, zalałam i łyk. Smak - ohydny jak nie wiem co... takiej chemii nie da się porównać do niczego.  Z racji, że długo wchodzi, bo co najmniej jakąś godzinę, pojechaliśmy do niego samochodem i po drodze już włączyła mi się ‘śmiechawka’. Nie potrafiłam opanować ataku śmiechu, byłam w szampańskim humorze.

  • Przeżycie mistyczne
  • Szałwia Wieszcza

Chęć przetestowania mocy tego ekstraktu, miałem lekkie opory przed zapaleniem ale po wszystkim i tak okazało się o wiele mocniej niż mogłem przypuszczać. Miałem złapać minimalnego buszka na testa.

 Byliśmy w pustym pokoju po poprzednich lokatorach dosłownie drzwi na przeciwko drzwi wejściowych do pokoju w którym mieszkamy.

  • Inne

Las, wczesna wiosna, niedzielne popołudnie, chęć spróbowania czegoś nowego, bardzo dobry nastrój, zero problemów na głowie.

Niedzielne popołudnie, powrót ze sklepiku z zakupionymi oto dwoma Gumi jagodami. Telefon do P godzina 16.00 spotkanie w Lesie. Wybrałem takie miejsce gdyż moja wiedza na temat działania dropsa była znikoma. Wiec taka jak było umówione punkt 16 w Lesie, siema ,siema. Miejsce do posiedzenia znalezione i od razu na sam początek zjedliśmy nasz cel, popijając resztka wody która wziąłem ze sobą. Atmosfera jak to przy spożyciu czegoś nowego, ogromne zniecierpliwienie, lekki strach przeplatający się z ogromnym podnieceniem.