Policja myli bożonarodzeniowe sianko z marihuaną

Marihuana namierzona przez policję w Chicago miesiąc temu okazała się sianem z kościelnej szopki bożonarodzeniowej.

Anonim

Kategorie

Źródło

Ananova.com

Odsłony

3345
Policjanci dostali cynk o dużym transporcie narkotyków przewożonym w ciężarówce. Po zatrzymaniu Jose Galvana i Juana Luny w środku, z kabiny wypadły dwie plastikowe torby z pokruszonymi zielonymi roślinami.

Natychmiastowy test zdawał sie potwierdzać, że rośliną była marihuana.

Jednak rzecznik stanowego biura adwokackiego w hrabstwie Cook oznajmił, że testy laboratoryjne wykazały, iż wstępne rezultaty były omyłkowe, marihuana okazała się sianem i oskarżenie o posiadanie narkotyków zostało wstrzymane.

Panowie Galvan i Luna planowali przewieźć siano z Rzymskokatolickiego Kościoła św. Wacława, gdzie należą do parafii, z powrotem na farmę konną, z której ich przyjaciel to siano im pożyczył.

Mimo to zostali w areszcie hrabstwa Cook na czas sprawdzenia przez urzędników imigracyjnych, czy obaj przebywają w USA legalnie.

Jak donosi "Chicago Sun-Times", Pan Luna pojawi się jednak na sali rozpraw w przyszłym tygodniu w związku z niepowiązaną sprawą dotyczącą oskarżenia o posiadanie marihuany, o którym sądził, że zostało wycofane.


Ananova.com, 24.01.2003

tłum. luxx

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

Misyo (niezweryfikowany)

Wiedzialem ze policjani u nas sa durni... ale widze ze to nie tylko problem naszego kraju ;-))) <br> <br>Buehhehe
lesniczy (niezweryfikowany)

uff dobrze ze to do mnie nie dotarlo , tez bym sie od razu nie skumal ze to lipa i bym dal im kase jak za normalne ziele, wiecej sie nei ustawiam z proboszczem
Ugly Dog (niezweryfikowany)

uff dobrze ze to do mnie nie dotarlo , tez bym sie od razu nie skumal ze to lipa i bym dal im kase jak za normalne ziele, wiecej sie nei ustawiam z proboszczem
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25
  • Pierwszy raz

Podjarka niesamowita, fascynacja, zaciesz, wysokie oczekiwania, pycha, zuchwałe podejście typu "Należy mi się to i to..." Czyli ogółem mocno przesadzona ambicja, za którą los potrafi ukarać.

ELESDI- Wreszcie Cię mam. Mam i zamierzam skonsumować. Po całych latach (właściwie to niecałym roku, bo o mocy kwaska się dowiedziałem niedawno stosunkowo) poszukiwań, po wielu staraniach, przez ciężar pracy i przez milion poświęceń... KWAS! Mam go. Wpadł mi w ręce.

A tak serio to znalazłem go w rynsztoku przypadkiem.

  • Benzydamina

Set & Setting - Góry pod osłoną nocy, deszczu i mgły. Drewniana chatka, postawiona nieopodal wejścia do przepięknego lasu.

Substancja (podaję konfigurację znajomych, co by przybliżyć sytuację):
Ja - Benzydamina (3 saszety Tantuma) + Duposraczokanabinoid
* - 5g nasion powoju + 450mg DXM
* - 15g nasion powoju
* - ~3g nasion powoju
* - 15g nasion powoju + 150mg DXM
* - 10g nasion powoju

Wiek: 19 lat.

  • Benzydamina
  • Marihuana
  • Pierwszy raz

Mieszkanie kumpla, chwilowo klatka bloku oraz las /park

Z góry uprzedzam, że jest to mój pierwszy Trip Raport, więc postaram się opisać wszystko jak najlepiej i wszystko, co pamiętam. Byli ze mną mój ziomek jak brat M  i jeszcze dwóch kumpli T i W.

 

  • 2C-P
  • Tripraport

spotkanie ze zdołowanym znajomym, z którym znamy się jak stare konie. Chęć otwarcia się na niecodzienność, wyabstrahowanie się z zelżałych wglądów. Całość tripa: bezpiecznie mieszkanie, dobra muzyka, park nocą.

Shulgin pisał, że 8 mg to mało, że się wymęczył fizycznie, ale zaskoczony był łatwością komunikacji z drugą osobą w trakcie tripa. Z grubsza potwierdzam.

Spotkaliśmy się wieczorem, zrobiliśmy zakupy, w tym jakiś nabiał na czas "po". Od znajomego dostaliśmy wcześniej 32 mg 2-CP. Proszek w domu rozpuściliśmy zgodnie z regułami sztuki w małej wódeczce, podzieliliśmy na pół, i znów na pół, co dawało 8 mg w ćwiartce płynu (nie w ćwierce wódki, bo nie chcieliśmy się najebać, tylko w jednej czwartej tego, co było, a było jakieś 100 ml). W smaku wódka oczywiście obrzydliwa.