Palenie marihuany zmniejsza chęć na alkohol? Nowe badania kliniczne przynoszą zaskakujące wnioski

Coraz więcej osób na świecie eksperymentuje z zastępowaniem alkoholu konopiami indyjskimi, a trend ten zyskał w popkulturze miano „California sober”. Choć do tej pory opieraliśmy się głównie na niejednoznacznych obserwacjach, najnowsze badanie opublikowane na łamach American Journal of Psychiatry rzuca nowe światło na ten fenomen. Kontrolowany eksperyment udowadnia, że doraźne zapalenie marihuany znacząco zmniejsza ilość spożywanego alkoholu i opóźnia moment sięgnięcia po pierwszego drinka.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Fakty Konopne / Paweł Kuczak

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła - pozdrawiamy serdecznie Wolne Konopie! Wszystkich Czytelników materiałów udostępnianych na naszym portalu serdecznie i każdorazowo zachęcamy do wyciągnięcia w ich kwestii własnych wniosków i samodzielnej oceny wiarygodności przytaczanych faktów oraz sensowności zawartych argumentów.

Odsłony

42

Coraz więcej osób na świecie eksperymentuje z zastępowaniem alkoholu konopiami indyjskimi, a trend ten zyskał w popkulturze miano „California sober”. Choć do tej pory opieraliśmy się głównie na niejednoznacznych obserwacjach, najnowsze badanie opublikowane na łamach American Journal of Psychiatry rzuca nowe światło na ten fenomen. Kontrolowany eksperyment udowadnia, że doraźne zapalenie marihuany znacząco zmniejsza ilość spożywanego alkoholu i opóźnia moment sięgnięcia po pierwszego drinka.

Spis treści

Wraz z postępującą legalizacją, marihuana stała się najpopularniejszą – zaraz po tytoniu – substancją psychoaktywną wśród osób pijących alkohol. Zjawisko jednoczesnego używania obu używek jest powszechne, a naukowcy od dawna starali się ustalić, czy konopie napędzają chęć na picie, czy wręcz przeciwnie – działają hamująco. Brakowało jednak jednoznacznych dowodów opartych na związku przyczynowo-skutkowym.

Kontrolowany eksperyment: Nauka wchodzi do baru

Aby rozstrzygnąć te wątpliwości, zespół badawczy ze School of Public Health Uniwersytetu Browna pod kierownictwem dr Jane Metrik przeprowadził rygorystyczny eksperyment. W badaniu wzięło udział 157 dorosłych (w wieku od 21 do 44 lat), którzy zgłaszali intensywne picie alkoholu (tzw. upijanie się) przynajmniej raz w miesiącu oraz regularne korzystanie z marihuany co najmniej dwa razy w tygodniu.

Zastosowano podwójnie ślepą próbę krzyżową. Oznacza to, że każdy z uczestników odwiedził laboratorium trzykrotnie, po obowiązkowym okresie abstynencji, za każdym razem otrzymując do wypalenia innego skręta. Do dyspozycji naukowców były trzy warianty:

  • Placebo: Śladowe ilości THC (0,03%), niepowodujące efektu odurzenia.
  • Niska dawka THC: Skręt zawierający 3,1% psychoaktywnego związku.
  • Wysoka dawka THC: Skręt o stężeniu 7,2% THC.

Po wypaleniu przypisanej dawki, uczestnicy byli wprowadzani do specjalnie zaaranżowanego, symulowanego baru. Najpierw poddawano ich ekspozycji na zapach i smak ich ulubionego alkoholu, a następnie dawano im wolną rękę – przez dwie godziny mogli wypić do ośmiu minidrinków lub powstrzymać się od picia w zamian za drobną rekompensatę finansową (3 dolary za każdy niewypity napój).

Zaskakujące wyniki: Marihuana a alkohol w liczbach

Pomiary fizjologiczne bezbłędnie potwierdziły, że dawki z THC zadziałały zgodnie z założeniami, podnosząc tętno uczestników i wywołując subiektywne poczucie relaksu oraz odurzenia. Prawdziwy przełom nastąpił jednak podczas obserwacji zachowań przy barze.

Wyniki wyraźnie pokazały, że palenie marihuany bezpośrednio wpłynęło na spadek konsumpcji alkoholu. W porównaniu z sesją, podczas której uczestnicy palili obojętne placebo, aktywne dawki THC przyniosły mierzalne efekty:

  • Po spaleniu skręta o stężeniu 3,1% THC, badani wypili o 19% mniej dostępnego alkoholu.
  • Skręt o stężeniu 7,2% THC zredukował spożycie o 27%.

Co ciekawe, wyższa dawka konopi wpłynęła również na harmonogram picia. Uczestnicy, którzy spalili skręta z zawartością 7,2% THC, czekali średnio o 48% dłużej przed sięgnięciem po pierwszego drinka (odkładając tę decyzję z 22,5 minuty na 33,4 minuty), co potwierdza bezpośredni, hamujący wpływ THC na alkoholową impulsywność. Zgłaszali również wyraźny spadek natychmiastowej chęci na wypicie alkoholu tuż po zakończeniu palenia.

Dlaczego THC hamuje ochotę na procenty?

Naukowcy podejrzewają, że za takim obrotem spraw stoi mechanizm psychologicznego i fizjologicznego nasycenia. Osoby łączące marihuanę z alkoholem często dążą do osiągnięcia konkretnego stanu upojenia. Kiedy pożądany poziom odurzenia zostaje wywołany przez THC, motywacja do dalszego „podbijania” go alkoholem w naturalny sposób maleje.

Zjawisko to można również tłumaczyć chemią mózgu. Niemal wszyscy uczestnicy badania korzystali z marihuany regularnie, co z czasem prowadzi do obniżenia wrażliwości (regulacji w dół) receptorów CB1 w układzie endokannabinoidowym. Układ ten jest ściśle powiązany z przetwarzaniem odczucia nagrody. Kiedy podczas wizyty kontrolnej badani otrzymali jedynie placebo (będąc na krótkim, wymuszonym „głodzie” konopnym), ich mózgi poszukiwały utraconego poczucia nagrody, co mogło zrekompensować się wyższym zapotrzebowaniem na alkohol.

Głos ekspertów: Ostrożnie z samoleczeniem

Choć wyniki brzmią niezwykle obiecująco dla zwolenników redukcji szkód i miłośników trendu „Cali sober”, specjaliści przestrzegają przed wyciąganiem przedwczesnych wniosków.

Badanie posiadało swoje ograniczenia. Podane dawki THC były niższe w porównaniu z produktami dostępnymi w aptekach i na czarnym rynku, a eksperyment weryfikował jedynie sytuację, w której konopie palono przed piciem alkoholu. Wymieszanie obu substancji naraz lub wypicie alkoholu w pierwszej kolejności mogłoby przynieść inne rezultaty.

Kluczowe przesłanie płynące ze świata medycyny jest jasne: zastępowanie alkoholu konopiami może doraźnie zmniejszać chęć na trunki, ale na tym etapie nie powinno być traktowane jako profesjonalna terapia leczenia alkoholizmu. Lekarze ostrzegają, że niefortunne stosowanie marihuany jako substytutu bez nadzoru specjalisty może prowadzić do przeniesienia ciężaru z jednego uzależnienia na drugie. Dlatego osoby zmagające się z problemem alkoholowym powinny przede wszystkim korzystać ze sprawdzonych, opartych na dowodach metod leczenia.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Bad trip
  • LSD-25
  • Marihuana

Dobre nastawienie, trip z ziomkami w moim własnym domu. Wakacje

Na początku warto by było wspomnieć, że pomimo tego, że mam obecnie 19 lat to sporo przeżyłem, w ostatnich latach „tylko” depresję, próby samobójcze, szpitale psychiatryczne, bezustanne używanie substancji (wszystko co było, głównie stymulanty, alkohol, benzo, kodeina oraz oczywiście marihuana której używam właściwie codziennie od 14/15 roku życia). Przez używki i moją psychikę zacząłem łamać prawo, co ciągnie się za mną do dziś. Jednak gdy byłem młodszy (14 lat) trafiłem do szpitala na prawie tydzień pod kroplówkę ze względu na zatrucie atropiną.

  • Marihuana

Rodzaj substancji: Cannabis




Doświadczenie:kilka razy SD,LSA no i mj - jak widac raczej skromnie.




Set & setting:Mój pokój + 2 kumple + komputer + film.Wieczór.




  • 25C-NBOMe

pusty dom, dużo wolnego czasu, pozytywne jak zawsze nastawienie do tripa i te same oczekiwania

Moja przygoda z fenkami po starcie szybko nabrała tępa, bardzo mi się spodobały a na początku było tylko 25i-nbome, później postanowiłem próbowac reszty a narazie zatrzymałem się właśniena 25c-nbome i dziś będzie trip raport oraz kilka uwag co do 25i-nbome i 25c

09:50, sobota, rodzice wyjeżdżają do znajomych na prawie cały dzień więc cały dom jest tylko dla mnie, od razu wiem co robić przy takiej okazji i wyjmuję ostatni już blotter 1mg 25c-nbome schowany między pudełkami gier komputerowych na półce

  • 25B-NBOMe
  • Etanol (alkohol)
  • Pierwszy raz

Ciemny pokój, do którego wpada trochę światła przez okno od latarni z ulicy. Nastawienie bardziej na "nic ciekawego", przez co kop był naprawdę miły ;)

Witam.Nie dawno postanowiłem zacząć przygode z RC. Chciałem doświadczyć nowych doznań, padło na 25-NBOMe. Zamówiłem więc 0,25g, nie miałem zielonego pojęcia jak podzielić to na chociaż by 1mg (boltterów nie potrafię zrobić), więc  po tygodniu szperania po hypku, i innych forach postanowiłem nasączyć tabake, rozpuszczonym 25B w spirytusie. Tabake wybrałem winogronową (słodka, nie ścieka szybko). Po całej szopce i przygotowaniem i nasączaniem, postanowiłem na następny dzień spróbować 1mg przed spaniem. Wieczorem byłem ze znajomymi więc poszły 4 piwka.