"Przyjął narkotyki i wsiadł za kierownicę publicznego autobusu". Wiadomo, kiedy zapadnie wyrok

9 kwietnia w Sądzie Apelacyjnym w Warszawie ma zapaść wyrok w procesie odwoławczym Tomasza U., który kierując autobusem spowodował kilka lat temu wypadek na moście Grota-Roweckiego. Zginęła jedna pasażerka, ranne zostały 22 osoby, w tym trzy były w stanie ciężkim. Sprawca był pod wpływem amfetaminy

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

PAP

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła - pozdrawiamy serdecznie! Wszystkich czytelników materiałów udostępnianych na naszym portalu serdecznie i każdorazowo zachęcamy do wyciągnięcia w ich kwestii własnych wniosków i samodzielnej oceny wiarygodności przytaczanych faktów oraz sensowności zawartych argumentów.

Odsłony

111

9 kwietnia w Sądzie Apelacyjnym w Warszawie ma zapaść wyrok w procesie odwoławczym Tomasza U., który kierując autobusem spowodował kilka lat temu wypadek na moście Grota-Roweckiego. Zginęła jedna pasażerka, ranne zostały 22 osoby, w tym trzy były w stanie ciężkim. Sprawca był pod wpływem amfetaminy

Do wypadku doszło 25 czerwca 2020 r. Tego dnia kierowany przez Tomasza U. miejski autobus linii 186, którym podróżowało 40 osób, przebił bariery i spadł z wiaduktu.

Prokuratura zarzuciła wówczas Tomaszowi U. naruszenie zasad bezpieczeństwa w ruchu lądowym i "niedostosowanie taktyki i techniki jazdy do zmieniającej się sytuacji drogowej", co uniemożliwiło mu zahamowanie, a w konsekwencji doprowadziło do katastrofy w ruchu lądowym. W chwili zdarzenia Tomasz U. był pod wpływem amfetaminy i miał porcję narkotyku schowaną w skrytce kabiny kierowcy.

Wyrok w tej sprawie zapadł 22 listopada 2022 r. Sąd Okręgowy w Warszawie uznał, że oskarżony nieumyślnie spowodował katastrofę w ruchu lądowym i umyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym i skazał go na siedem lat więzienia oraz dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych.

Ponadto mężczyzna ma wypłacić nawiązki na rzecz poszkodowanych w katastrofie, m.in. firmie Arriva Bus Transport Polska 30 tys., firmie Autostrada Mazowiecka Sp. z o.o. 10 tys. i osobom pokrzywdzonym w wypadku.

Tomasz U. nie był wcześniej karany. W areszcie przebywał od 25 czerwca do 15 września 2020 r., później sąd zdecydował o zmianie środka zapobiegawczego na dozór, zakaz opuszczania kraju i zabronił mu prowadzenia pojazdów mechanicznych. Prokuratura odwoływała się od tej decyzji, uważając ją za niesłuszną, ale została ona utrzymana w mocy. 32-latek przed sądem I instancji odpowiadał więc z tzw. wolnej stopy.

Z wyrokiem sądu I instancji nie zgodziła się prokuratura, pełnomocnicy oskarżonego i oskarżycieli posiłkowych, którzy w lutym 2023 r. wnieśli apelację.

"Nie można stwierdzić, że jest to nieumyślność"

W czwartek w Sądzie Apelacyjnym w Warszawie odbyła się rozprawa, podczas której strony wygłosiły mowy końcowe.

Prokurator Aleksandra Piasta-Pokrzywa, która w apelacji wniosła m.in o zmianę kwalifikacji prawnej z działania nieumyślnego na działanie z zamiarem ewentualnym i podwyższenie kary więzienia do 12 lat w swojej mowie końcowej podkreśliła, że oskarżony, zażywając środki odurzające, był świadomy tego, co może się wydarzyć.

"Przyjął narkotyki i wsiadł za kierownicę publicznego autobusu, którym poruszają się dziennie tysiące osób" – mówiła na sali rozpraw.

Dodała, że oskarżony podjął decyzję, której skutkiem były obrażenia u wielu osób i zgon. "Jedna osoba przypłaciła jego decyzję życiem i nie można stwierdzić, że jest to nieumyślność" – powiedziała prokurator.

Wskazała, że u oskarżonego wykryto dużą ilość amfetaminy we krwi i że mimo zabranego prawa jazdy podczas trwania procesu w sądzie I instancji został on złapany przez policję na Śląsku za nieprzestrzeganie przepisów ruchu.

"To jest osoba, która nie powinna prowadzić pojazdów" – mówiła prokurator.

Sprawca doprowadził do kolejnego wypadku

Zaznaczyła, że Tomasz U. po spowodowaniu katastrofy lądowej nie wykazał skruchy i nie wyciągnął wniosków, bo w październiku 2024 r. doprowadził do kolejnego wypadku. Piasta-Pokrzywa podkreśliła, że oskarżony świadomie ignoruje przepisy ruchu drogowego.

Pełnomocnik oskarżycieli posiłkowych adwokat Paweł Kusak podkreślił z kolei, że Tomasz U. wiedział, jakie skutki może mieć zażywanie amfetaminy i że wsiadając za kierownicę autobusu, godził się z tym, że może stracić nad nim panowanie.

Obrońca Tomasza U. mec. Roland Szymczykiewicz wskazał, że w mowie końcowej prokuratury doszło do manipulacji.

"Elementem populizmu prawniczego jest powoływanie się na sytuacje, które nie są objęte niniejszym postępowaniem i które nie zostały zakończone. (...) Postępowanie przeciwko Tomaszowi U. w zakresie spowodowania październikowego wypadku zostało umorzone i to nie jest przedmiot tego postępowania" – powiedział adwokat.

Podkreślił, że wymierzona kara jest karą za surową, oskarżony wielokrotnie wyrażał skruchę, a po wypadku pomagał poszkodowanym. Zauważył też, że nie można mówić o umyślnym spowodowaniu katastrofy w ruchu lądowym, bo ten przepis dotyczy sytuacji ekstremalnych, np. terroryzmu.

Adwokat wskazał na kwestie barierek na moście Grota-Roweckiego, które nie były odpowiednio skonstruowane, co potwierdził biegły.

"W realiach tej sprawy nie znajduję żadnego elementu, że Tomasz U. działał umyślnie (...) To, jak wyglądało to zdarzenie, wyklucza umyślność. Pan nie działał jak terrorysta, który porwał autobus, chcąc skrzywdzić osoby nim jadące" – podkreśliła obrończyni Tomasza U. mec. Ewa Waszkowiak.

Oceniła, że brakuje poszlak, że oskarżony miał zamiar doprowadzić do wypadku, o czym świadczy chociażby to, że w ostatniej chwili próbował go uniknąć.

Obecnie 32-latek przebywa w areszcie. Ma to związek z innym wypadkiem, do którego doszło 9 października 2024 r. na rondzie Tybetu na warszawskiej Woli. Tego dnia SUV potrącił tam 48-latka, a kierujący nim uciekł z miejsca zdarzenia. Okazało się, że pojazdem kierował właśnie Tomasz U.

Tomasz U., jak poinformowała wtedy prokuratura, miał zażywać amfetaminę.

"Ponadto podejrzany, kierując pojazdem nie zastosował się do dwuletniego zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych orzeczonego wyrokiem Sądu Rejonowego w Piasecznie z 23 lipca 2024 r." – podała Prokuratura Okręgowa w Warszawie.

Tomasz U. częściowo przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów i złożył obszerne wyjaśnienia. (PAP)

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Zolpidem


nazwa substancji: Stilnox (2 tabletki) + afobam (chyba 2mg, nie pamietam

pamiec siadla) + Imovane (jendna tabsa)



No wiec juz pare razy wczesniej probowalem "slawnego" stilnoxu, ale w

dawkach 1 tabsa co godzine. dochodzilo nawet do 5 tablet dziennie ale

zadnych wyraznych efektow poza uspokojeniem i sennoscia.


  • 2C-E
  • Amfetamina
  • Hydroksyzyna
  • Inne
  • Kodeina
  • Marihuana
  • Mefedron
  • Mieszanki "ziołowe"
  • Retrospekcja
  • Tytoń

Chęć przejażdżki po Polsce na stopa przy okazji infekując swój mózg różnorakimi ustrojstwami (m.in. "dopalaczy"), poznając przy okazji różnych ludzi. Podróż miała być przygodą i przerwą od uczelni (w trakcie trwania semestru).

Komentarz: Tekst został spisany jakoś miesiąc po wydarzeniach mających miejsce w nim opisanych. Był to specyficzny okres w moim życiu, po dość kiepskich przejściach, którego zwieńczeniem miała być podróż na stopa po Polsce. Niedługo po powrocie z "rajdu po Polsce" postanowiłem porzucić Beta-Ketony, z racji tego iż mają na mnie zbyt duży potencjał uzależniający - a w owym okresie byłem w ciągu od kilku miesięcy. Wiem, że tekst zawiera ok. 6,7-6,8K słów, nie mniej jednak wydaje mi się że to dobre miejsce do jego opublikwania. Tekst, jak i sama przygoda ma już ponad półtora roku.

  • Gałka muszkatołowa
  • Pierwszy raz

Pewnego dość nudnego, grudniowego popołudnia, po niedawnym zasłyszeniu pierwszych informacji o nadużywaniu gałki muszkatołowej, postanowiłem własnoręcznie poznać tę drugą stronę popularnej przyprawy.

O 16:07 zjadłem 6 świeżo zmielonych orzechów z jogurtem naturalnym i dżemem. Prawdopodobnie istnieją lepsze metody konsumpcji w tym przypadku, moja nie sprawdziła się. Nawet pół słoika dżemu malinowego nie zamaskowało intensywnie pachnącej gałki. Pomogło zapijanie colą. Ogólnie rzecz biorąc sama konsumpcja była najgorszą rzeczą w całym tym doświadczeniu.

  • AM-2201
  • Bad trip
  • Odrzucone TR

Jechałam z X , on to pali nałogowo i spytał się czy palę z nim, ja na to że czemu nie i że tak chcę , a on że maks 2 buchy a ja pomyślałam że co to 2 buchy , tak więc ... miejsce: miasto, przystanek, dużo ludzi

Zaczynamy ...

Jako, że X skręcił jointa i rozpalił, byłam już mega podjarana i chciałam zobaczyć jak to będzie ... biorę 1 bucha słabego i zaraz drugiego. Czuję, że coś dzieje się w środku mnie patrzę na X i widzę jak pali a zaraz podaje mi ..  pomyślałam skoro daje czemu nie... wzięłam kolejne 2 i tutaj już poczułam coś nie tak ... próbowałam odwrócić uwagę od mojego stanu i skapiałam uwage na wszystkim dookoła.. X dopalił i ruszyliśmy (wszystko działo się na przystanku).