Prezentowany poniżej tekst został zamieszczony w wątku serwisu hyperreal przez użytkownika NegerHollands:
Zatrzymano młodą lekarkę, która miała bez problemu wystawiać recepty między innymi na fentanyl, i to pacjentom, których nawet nie badała. Od 7 listopada niektórych środków nie można już sobie załatwić w receptomacie.
Zatrzymano młodą lekarkę, która miała bez problemu wystawiać recepty między innymi na fentanyl, i to pacjentom, których nawet nie badała. Od 7 listopada niektórych środków nie można już sobie załatwić w receptomacie.
Ma 28 lat i swoje nazwisko na co najmniej kilkuset receptach na opioidy, w tym fentanyl, wystawionych na osoby, których nigdy nie badała.
- Ta kobieta posiadała też przy sobie narkotyki, między innymi mefedron czy amfetaminę oraz marihuanę - informuje mł. insp. Macin Maludy z Komendy Wojewódzkiej Policji w Gorzowie Wielkopolskim.
Dowody zabezpieczone w domu i w gabinecie lekarki mają doprowadzić do kolejnych zatrzymań, których można lada dzień oczekiwać również w prowadzonych na terenie całego kraju śledztwach dotyczących obrotu narkotykami za pośrednictwem tzw. receptomatów.
- Osoba nieuprawniona zdobywająca taką receptę za pośrednictwem receptomatu już później mogła ją nielegalnie rozpowszechniać i tym sposobem zagrażać życiu i zdrowiu innych ludzi - zauważa nadkom. Anna Ciura z Biura Zwalczania Przestępczości Ekonomicznej Komendy Głównej Policji.
Trzeba sobie przypomnieć "Ducha", który zalał fentanylem Żuromin, doprowadzając - według śledczych - do kilku zgonów, i zdjęcia między innymi z Poznania tak zwanych fentanylowych zombie, by zrozumieć, jak ważna rzecz zaczyna się dziać.
- Można było ten lek dosłownie dostać po kilku kliknięciach na komputerze - mówi dr Michał Bulsa, prezes Okręgowej Izby Lekarskiej w Szczecinie.
Substancje, które - na mocy rozporządzenia ministry zdrowia - od niedawna lekarz może wypisać dopiero po osobistym przebadaniu pacjenta, to fentanyl, morfina, oksykodon i marihuana we wszelkich możliwych odsłonach.
W receptomatach te substancje rozchodziły się jak ciepłe bułeczki. - W 2019 roku wydano marihuanę leczniczą na ilość chyba 33 kilogramów, w zeszłym roku ta ilość to jest już cztery i pół tony - podaje Dariusz Kutella, Prezes Okręgowej Izby Lekarskiej w Gdańsku.
Zawężenie źródeł recept ma ograniczyć nadużycia i szarą strefę. - Jest niezwykle ważne, żeby nadzór nad tym był bardzo ścisły, ale rzeczywiście nie ograniczył dostępności dla na przykład pacjentów onkologicznych - wskazuje Alina Paszkowska z Oddziału Anestezjologii i Intensywnej Terapii Wielkopolskiego Centrum Onkologii w Poznaniu.
Lekarz ma teraz obowiązek zweryfikować stan zdrowia pacjenta - osobiście, twarzą w twarz - nie rzadziej niż raz na trzy miesiące, ale pacjenci onkologiczni będą traktowani wyjątkowo.
- Lekarz POZ na przykład, czy lekarz medycyny paliatywnej, zleca receptę nawet zdalnie, ale pacjent jest znany od wielu lat, wielu miesięcy, wie, jaki to jest przypadek, wie, z jakich przyczyn stosuje ten lek - wskazuje dr Karolina Grządziel, psychiatra z 5. Wojskowego Szpitala Klinicznego w Krakowie.
Ten wyjątek dotyczy też pacjentów, którzy nie będą w stanie dotrzeć do przychodni o własnych siłach. - Oni również mogą być na przykład pod opieką lekarza w POZ-ecie i ten lekarz w POZ-ecie, jeżeli był na przykład na wizycie domowej, to potem będzie mógł przepisać taką receptę w ramach teleporady - mówi Jakub Gołąb z Ministerstwa Zdrowia.
Fentanyl - 100 razy silniejszy od morfiny - uważany jest obecnie za najgroźniejszą substancję na rynku narkotykowym.
Prezentowany poniżej tekst został zamieszczony w wątku serwisu hyperreal przez użytkownika NegerHollands:
Sam w domu, pokój pozytywnie
Po ostatniej imprezie zostało mi troche thc, więc postanowiłem wykorzystać wolny dzień w domu i dopalić resztki zapasów. Sam w domu, wszyscy w pracy/szkole. Z głośników dobiega "Susumu hirasawa - Maditational Field - Paprika Soundtrack" .Bardzo lubie palić przy muzyce. Utwór z anime Papurika (świetny film swoją drogą) wybrałem czysto losowo.
Do rzeczy. Ważę wiaderko, fulka w nakrętkę, ogień, ciągniemy butle................., wdech, ;xD
Potem odkryłem, że mam w fotce jeszcze odrbine zioła na dupke. Po spaleniu opaliłem fulke, bo już dojrzała.
Po obiedzie świątecznym. Nastawienie dobre. Lekki stres, jak zawsze. Pusty dom.
MDMA drugi raz (3/4 tabletki. Niestety nie wiem jaka dawka)
Pierwszy raz brałem 2 tygodnie temu 1/4 tabletki. Taka dawka żeby zobaczyć, czy nie jestem uczulony. Wtedy faza była bardzo leciutka, lekko mnie wtedy zaćmiło. Patrzyłem się na monitor przez 30 minut i tyle.
T 18:20 rozmieszalem pół tabletki w soku z czarnej porzeczki hortex, wypiłem w 5 min. Oglądam yt, jestem sam w domu, rodzice pojechali do znajomych.
T+30min 18:50 czuje, jakby coś powoli miało wchodzić:
-lekkie oszołomienie
Ogólnie spoko. Pozytywne nastawienie choć ogólnie w życiu strasznie chujowo.
Zaczęło się od tego, że w dniu wczorajszym miałem wielką ochotę na mefedron. Okazało się, że nie dało rady nic załatwić więc uwaliłem się Thiocodinem i piwem. Nie było źle ale nie było też dobrze. W nocy naszło mnie bardzo duże pocenie się. Może to jakaś reakcja choć nie sądzę bo ostatnio wiele rzeczy mieszam z alko.
Dziś siedziałem sobie spokojnie przed kompem, popijałem piwo, romyślałem. Nagle wpadła myś - zadzwonię do kumpla, może coś ma. Miał. Podjechał, dał. Jest dobrze.