Impuls, krótka chwila zadecydowała o tym, że podjąłem próbę sklecenia tego trip raportu.
Ministerstwo Finansów odniosło się do doniesień prasowych dotyczących możliwej podwyżki stawki VAT wyrobów z konopi siewnej (Cannabis sativa) do palenia lub do wdychania bez spalania. Resort zapewnia, że planowane zmiany nie obejmą surowców stosowanych w celach medycznych…
Ministerstwo Finansów odniosło się do doniesień prasowych dotyczących możliwej podwyżki stawki VAT wyrobów z konopi siewnej (Cannabis sativa) do palenia lub do wdychania bez spalania. Resort zapewnia, że planowane zmiany nie obejmą surowców stosowanych w celach medycznych…
Wczoraj informowaliśmy o projekcie zmian planowanych przez Ministerstwo Finansów w ustawie o podatku od towarów i usług. Jego zapowiedź opublikowano w wykazie prac legislacyjnych i programowych Rady Ministrów. Jedna z nich zakłada objęcie podstawową stawką podatku VAT wyrobów z konopi siewnej (Cannabis sativa). Chodzi konkretnie o wyroby do palenia lub do wdychania bez spalania.
– Obecnie konopie siewne (w tym susz) klasyfikowane w pozycji Nomenklatury scalonej CN 1211 są opodatkowane stawką VAT w wysokości 8% na podstawie poz. 9 załącznika nr 3 do ustawy o VAT. Ponieważ brak jest uzasadnienia do stosowania w odniesieniu do tego typu towarów preferencji w VAT, zasadnym jest podwyższenie stawki tego podatku dla dostawy takich towarów z 8% do 23% – czytamy w uzasadnieniu zmiany.
Eksperci wyrazili niepokój czy zmiana ta obejmie także konopie stosowane w celach medycznych. Te są bowiem obecnie objęte stawką VAT 8%. Po publikacjach, które pojawiły się na ten temat w mediach, resort finansów przesłał do dziennikarzy swoje stanowisko w tej sprawie. Zapewnia w nim, że podstawowa stawka VAT obejmie produkty z konopi przeznaczone do palenia albo waporyzacji. Ministerstwo twierdzi, że chodzi wyroby odpowiadające wyrobom tytoniowym np. papierosom, czy też wyrobom nowatorskim.
– Podwyższenie stawki VAT do 23% nie dotyczy konopi siewnej przeznaczonej do celów leczniczych, która jest surowcem farmaceutycznym. Będzie ona nadal opodatkowana stawką VAT 8%, podobnie jak wyroby z konopi indyjskich stanowiące surowiec farmaceutyczny. Oznacza to, że wyroby określane jako „marihuana lecznicza”, czyli przeznaczone wyłącznie do celów leczniczych, będą nadal opodatkowane stawką obniżoną 8% – wskazuje Ministerstwo Finansów.
Przypomnijmy, że początkowo medyczną marihuanę objęto stawką VAT 23%. W kwietniu 2019 roku Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej wydał bowiem interpretację, w której za nieprawidłowe uznał objęcie surowca farmaceutycznego w postaci ziela konopi stawką VAT w wysokości 8%. Również GUS zaliczył medyczną marihuanę do substancji farmaceutycznych, co skutkowało nałożeniem na nią podatku 23%. Firma Spectrum Therapeutics nie zgodziła się wtedy z tą decyzją. W rezultacie złożyła skargę na interpretację KIS do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Bydgoszczy. W 2019 roku zapadł wyrok, w którym sąd podtrzymał interpretację KIS.
Dopiero w 2020 roku firma Aurora uzyskała wiążącą informację stawkową. Dopuszczała ona możliwość sprzedaży hurtowej suszu konopi w stawce VAT 8%. To uporządkowało sytuację na rynku i pozwoliło na obniżenie cen dla pacjentów.
Podniecenie, ciekawość, ekscytacja, Trip z grupą znajomych
Impuls, krótka chwila zadecydowała o tym, że podjąłem próbę sklecenia tego trip raportu.
Rodzaj substancji: Cannabis
Doświadczenie:kilka razy SD,LSA no i mj - jak widac raczej skromnie.
Set & setting:Mój pokój + 2 kumple + komputer + film.Wieczór.
Nastawienie: podekscytowanie, długo czekałem by skosztować metocynę. Liczyłem na spotkanie z drugą stroną życia, przybliżenie do Matki Natury, przeżycie enteogeniczne i mistyczne. Byłem sam, miałem nadzieję na uzyskanie mistycznych i osobistych doświadczeń, a do tego towarzystwo nie sprzyja. Miejsce: najpierw dom, spacer do sklepu i parku, potem znowu dom.
W dniu wczorajszym doszła długo oczekiwana paczka. A w niej 100 mg 4-HO-MET. Dawkowanie wg Shulgina to 10-20 mg doustnie. Nie czekając długo zażyłem ~10 mg doustnie i zaczekałem na efekty. Była godzina 13.07. Po regulaminowych 30 minutach poczułem się jakbym wziął antydepresant: citaproam, albo tianeptynę. Jednak uznałem że to było za słabo. Po godzinie wziąłem drugą taką samą porcję. Od tej pory zaczyna się właściwy opis podróży.