[Z uwagi na nikłą ilość raportów o tej substancji - przepuszczam. Może kogoś odwiedzie od próbowania]
Nikt, kto w Polsce zajmuje się tym przeklętym biznesem narkotykowym, nie pozostanie bezpieczny – zapowiedział premier Donald Tusk w nawiązaniu do informacji o zatrzymaniu pięciu osób podejrzanych o handel fentanylem.
Nikt, kto w Polsce zajmuje się tym przeklętym biznesem narkotykowym, nie pozostanie bezpieczny – zapowiedział premier Donald Tusk w nawiązaniu do informacji o zatrzymaniu pięciu osób podejrzanych o handel fentanylem.
– Fentanyl i innego typu narkotyki, które zbierają śmiertelne żniwo to trucizna XXI wieku – powiedział szef rządu w nagraniu umieszczonym na platformie X, odnosząc się do zatrzymania pięciu osób podejrzanych o handel narkotykami.
– Kiedy dziesięć dni temu poprosiłem o spotkanie prokuratora generalnego, minister zdrowia, szefów policji, miałem tylko jeden komunikat: musicie ich dopaść – oświadczył Tusk.
– Dzisiejsza akcja, kiedy zatrzymano pięć osób, jest zaledwie początkiem tego wielkiego pościgu za wszystkimi, którzy narażają na chorobę, na śmierć nasze dzieci. To zdanie „musicie ich dopaść” będzie nam towarzyszyło każdego dnia – zadeklarował szef rządu.
Mazowiecka policja poinformowała o zatrzymaniu kilku osób. Wśród nich jest mężczyzna nazywany „Duchem”, który rozprowadzał fentanyl w Żurominie. „Na razie ujawniono i zabezpieczono ponad 300 plastrów zawierających opioid” – napisano w komunikacie.
Fentanyl to silny opioidowy lek przeciwbólowy, który można dostać wyłącznie na receptę. Staje się jednak w Polsce popularnym narkotykiem. Od 17 czerwca Centrum e-zdrowia monitoruje codziennie preskrypcję leków psychotropowych i narkotycznych, w tym fentanylu, bo w obrocie jest coraz więcej takich recept.
Od początku 2024 r. Główny Inspektorat Sanitarny zanotował 48 przypadków zatruć tą substancją. W lutym po użyciu fentanylu zmarły trzy osoby w Żurominie (woj. mazowieckie), a pod koniec zeszłego roku jedna w Poznaniu.
Nastawienie: Nic specjalnego, dzień jak codzień. Otoczenie: Początkowo dom póżniej plener.
[Z uwagi na nikłą ilość raportów o tej substancji - przepuszczam. Może kogoś odwiedzie od próbowania]
Total spontan. Lekko podpity, solidnie zjarany. Noc.
Witam. Nie przypuszczałem, że z tego wydarzenia będzie się dało zrobić TR, ale to co się stało przerosło moje oczekiwania. Pomijając oczywisty fakt, że cała historia zapewne nigdy się nie wydarzyła, zacząć powinienem od wyjaśnienia kontekstu kolei rzeczy. Wszystko działo się w innym wymiarze, więc nie wiadomo, czy milion lat temu, czy wczoraj.
Piękna zima była tej wiosny. Na wielkanoc spadł śnieg i połamał wiele drzew. Trwała szara, pochmurna majówka.
Od 5 lat palę MJ, zacząłem szukać czegoś nowego nie żeby się naćpać, ale czegoś co poszerzy moją świadomość. Trafiłem na proszki, po mocnym struciu metaamfetaminą po pół roku zabawy z tym, wiedziałem że to bez sensu i że takie substancje niszczą. Dalej nie znalazłem substancji która pozwoli mi zobaczyć więcej, tak trafiłem na psychodeliki i zacząłem od 4-ho-met. Miejsca : Pub do momentu wejścia, starówka w moim mieście, dom. Samotna podróż. Refleksyjnie.
Po tym co napisałem w Set&Setting, czułem że psychodeliki dadzą mi to czego szukam. Coś co pozwoli mi zobaczyć i zrozumieć więcej.
21 : 00
27 mg 4 ho met ląduje w chusteczce, połykam i wychodzę z domu pokazać się u koleżanki na urodzinach.
21 : 30
Doświadczenie: alkohol (praktycznie codziennie jestem pijany chyba, że cos łykam), marihuana (bardzo wiele razy), aviomarin (2 razy), gałka muszkatałowa (2 razy), DXM (1 raz), benzydamina (poniżej opisywany pierwszy raz).
Set&Setting: we własnym domu, prawie cały czas sam, żadnych zagrożeń w stylu rodzice, ciotki, wujki itp. ogólny brak stresu i totalnie odprężenie.
Nastawienie: jak najbardziej pozytywne.
Oczekiwania: halucynacje.