Tak ćpają Polacy. „Prawniczce z wózka wypadło dziecko”

Problem dotyczy kobiet sukcesu albo osób starszych, które po zakończeniu aktywności zawodowej lub po śmierci współmałżonka nie wiedzą, co mają zrobić ze swoim życiem – o tym, jak ćpają Polacy w podcaście „Wprost Przeciwnie” mówiły dr Maria Banaszak, badaczka społeczna, specjalistka psychoterapii uzależnień w ośrodku MONAR w Głoskowie i Agata Jankowska, dziennikarka, autorka książek.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Wprost
Paulina Socha-Jakubowska

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła. Pozdrawiamy!

Odsłony

274

Problem dotyczy kobiet sukcesu albo osób starszych, które po zakończeniu aktywności zawodowej lub po śmierci współmałżonka nie wiedzą, co mają zrobić ze swoim życiem – o tym, jak ćpają Polacy w podcaście „Wprost Przeciwnie” mówiły dr Maria Banaszak, badaczka społeczna, specjalistka psychoterapii uzależnień w ośrodku MONAR w Głoskowie i Agata Jankowska, dziennikarka, autorka książek.

– Pani adwokat, matka dwójki dzieci, w pandemii pracowała zdalnie. Rano na rozruch brała leki na bazie amfetaminy przepisywane osobom z ADHD, potem piła drinka, a wieczorem nie mogła zasnąć, brała leki usypiające i piła kieliszek wina. Ostatecznie trafiła do Monaru, bo w czasie spaceru po jednej z ulic Mokotowa dziecko wypadło jej z wózka i ktoś wezwał policję – opowiadała Agata Jankowska, współautorka (obok Marii Banaszak) książki „HAJLAND. Jak ćpają nasze dzieci”, która do księgarń trafi już 18 maja.

W publikacji, ale także we „Wprost Przeciwnie”, Banaszak i Jankowska rozprawiły się z mitami dotyczącymi uzależnień, chemseksu, zjawiska które zdaniem autorek książki „jeszcze nigdy nie było tak rozpowszechnione”.

Maria Banaszak opowiedziała też o tym, jak wygląda Monar od środka podkreślając, że dziś narkomani to nie tylko ludzie z marginesu, ale także lekarze, prawnicy, prezesi największych korporacji, młode matki… Poza tym autorki „Hajland” rozprawiły się ze stereotypami dotyczącymi samego handlu narkotykami.

– Odzieramy narkomanię z mitów, bo ona już dawno wyszła z mrocznego zaułka, marginesu i znajduje się między nami. Szczególnie miedzy dziećmi, które żyją w dużej mierze w internecie, gdzie wszelkie substancje psychoaktywne są znormalizowane – powiedziała Maria Banaszak.

Agata Jankowska: – Zawsze wydawało mi się, że hasła „dzieci ćpają” są straszakiem. Gdy poznałam Marię, pacjentów Monaru, okazało się, że jest powód by bić na alarm. Bo wiek inicjacji narkotykowej to jedno, ale to jak bardzo się rozpędza w tym młodzież, jak wyglądają nowoczesne narkotyki… Czy my wiemy, że dzieci w liceum biorą leki? Że do języka szkolnego weszły takie słowa jak „rolki”, „klony”, „sanki”(od nazw leków – red.). Dzieci teraz wiedzą o lekach więcej niż ja w wieku lat prawie 40-stu. Szokujące jest to, jak bardzo młodzież zaczęła kojarzyć leki z narkotykami, że płyn do irygacji pochwy rozpuszczają z popularnym napojem i z tego powstaje tzw. cipacz, po którym można mieć loty halucynogenne.

– Sam fakt, że młode dzieci sięgają po substancje, nie jest aż tak szokujący. Tak naprawdę dużo rzeczy dzieci teraz robią coraz wcześniej, inicjacja wszelaka, wielu aktywności, nie tylko tych ryzykownych, następuje wcześniej. Ale co z punktu widzenia klinicysty jest dla mnie najbardziej niepokojące, to że coraz młodsi pacjenci do nas trafiają nie dlatego, że zaczynają brać wcześniej, ale dlatego, że te narkotyki są bez porównania bardziej wyniszczające. To jest przerażające. Jeszcze w latach 90-tych, gdy królowały opiaty, 30-latek trafiający na terapię miał ksywę „dzieciak”, bo raczej był najmłodszy w grupie. Pracuję w placówce dla dorosłych, ale mam pacjentów, którzy dopiero odebrali dowód osobisty – podkreślała terapeutka.

– Zaczynasz ćpać w wieku lat 15-stu, a trzy lata później lądujesz na odwyku – dodała Agata Jankowska.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Kokaina


Od pół roku jadę na koksie. Nie codziennie ale regularnie dwa,
trzy razy w tygodniu. Uwielbiam go. Uwielbiam ten stan
pobudzenia, bardzo mi poprawia nastrój jako że mam skłonności do
depresji (którą zresztą przechodziłam). Często chodzę zmęczona,
niewyspana a koks jest taki pobudzający... Byłam uzależniona od
amfy ale już nie bawi się w ten szajs bo miałam po tym stany
psychotyczne i muszę brać psychotropy. Natomiast koka jest taka
delikatna, szkoda tylko, że tak krótko trzyma ale za to nie ma

  • Szałwia Wieszcza

Nazwa substancji: Salvia Divinorum


Doświadczenie: Ziele (bardzo często), Hasz (kilka razy), Gałka (2 razy i nigdy więcej), kiedyś alkohol (nie za często)


Dawka i sposób uzycia: 2 duże liście, metoda "kulki"


Set & setting: Łąka, letnie popołudnie (15 - 18 godz), dwie osoby. Oczekiwaliśmy mocnych doznań, ale przynajmniej ja byłem jakoś szczególnie nieprzekonany.




  • 2C-I

Wpakowałem się na imprezę z dziewczyną, na początku wlałem w siebie trochę alkoholu (całkiem sporo jak na mnie). Chciałem się także załapać na zioło, którego zapach unosił się w ubikacji, ale już wszystko poszło z dymem, kiedy zapytałem :)

  • Grzyby Psylocybinowe
  • Grzyby Psylocybinowe mckennai
  • marichuana
  • Pozytywne przeżycie

Pozytywne nastawienie chęć zjedzenia jedynie na lepszy chumor

Akurat bawiłem się w chodowle grzybków przyszedł czas zbiorów po czym czas suszenia, gdy zbiory były gotowe zjadłem na pierwszy raz około 2.2g z tego co pamiętam i był to lekki trip, lecz za drugim razem był już to pełnoprawny trip niestety ilość zjedzonych grzybów ciężko określić z powodu iż wagi tymczasowo nie miałem.