Pisałem gdzieś już o tym, jednak myślę, że warto podzielić się swoją przygodą również tutaj.
Niewielka firma zajmująca się w Australii doradztwem medycznym została wskazana przez Taliban jako partner w przetwarzaniu konopi. Zarząd, po licznych prośbach o komentarz w sprawie współpracy z talibami, zaprzeczył, że podpisał z nimi umowę i przekazał, że nie zajmuje się przetwórstwem konopi – podał w czwartek australijski nadawca publiczny SBS.
Niewielka firma zajmująca się w Australii doradztwem medycznym została wskazana przez Taliban jako partner w przetwarzaniu konopi. Zarząd, po licznych prośbach o komentarz w sprawie współpracy z talibami, zaprzeczył, że podpisał z nimi umowę i przekazał, że nie zajmuje się przetwórstwem konopi – podał w czwartek australijski nadawca publiczny SB.
Rzecznik talibów ogłosił w środę podpisanie umowy z firmą „Cpharm” na otworzenie w Afganistanie zakładu przetwórstwa konopi. „Firma planuje zbudowanie w Afganistanie zakładu zajmującego się tworzeniem produktów z konopi” – napisał na Twitterze Qari Saed Kosti.
Znajdująca się w Nowej Południowej Walii firma Cpharm, w związku z licznymi telefonami proszącymi o wyjaśnienie współpracy z Talibanem, była zmuszona do wydania oświadczenia, w którym zaprzeczyła związkom z władzami Afganistanu oraz przemysłem związanym z konopiami.
„Nie mamy nic wspólnego ani z Talibanem, ani z konopiami. Nie mamy pojęcia, czego dotyczy ta umowa i skąd się ona wzięła” – wyjaśniła zdziwiona dyrektor firmy Josie Gabites.
Grzybowa polanka, samochód, nadmorskie miasteczko, wolne popołudnie spędzane z ziomkami, zero obowiązków, zero problemów, lekcje odrobione. ;)
Pisałem gdzieś już o tym, jednak myślę, że warto podzielić się swoją przygodą również tutaj.
Sam, nastawiony na grubą wizualną bombę.
Miałem jakieś 16-17lat. To były czasy kiedy bawiłem się w robienie różnych środków wybuchowych bo bardzo bawiło mnie wysadzanie ich w powietrze. Czasy lekkiej piromanii. Robiąc jedną z substancji - nadtlenek acetonu miałem kilka litrów technicznego acetonu stojącego w szafce. Na opakowaniu bardzo wyraźnie zaznaczone było że to substancja szkodliwa i trzeba chronić się przed bezpośrednim kontaktem z nią. Mimo to w mojej głowie po przeszukaniu internetów pojawił się inny pomysł.