Kłopoty firmy omyłkowo wskazanej przez Taliban jako partner w produkcji narkotyków

Niewielka firma zajmująca się w Australii doradztwem medycznym została wskazana przez Taliban jako partner w przetwarzaniu konopi. Zarząd, po licznych prośbach o komentarz w sprawie współpracy z talibami, zaprzeczył, że podpisał z nimi umowę i przekazał, że nie zajmuje się przetwórstwem konopi – podał w czwartek australijski nadawca publiczny SBS.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

TVP.INFO/md, mnie | PAP

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

54

Niewielka firma zajmująca się w Australii doradztwem medycznym została wskazana przez Taliban jako partner w przetwarzaniu konopi. Zarząd, po licznych prośbach o komentarz w sprawie współpracy z talibami, zaprzeczył, że podpisał z nimi umowę i przekazał, że nie zajmuje się przetwórstwem konopi – podał w czwartek australijski nadawca publiczny SB.

Rzecznik talibów ogłosił w środę podpisanie umowy z firmą „Cpharm” na otworzenie w Afganistanie zakładu przetwórstwa konopi. „Firma planuje zbudowanie w Afganistanie zakładu zajmującego się tworzeniem produktów z konopi” – napisał na Twitterze Qari Saed Kosti.

Znajdująca się w Nowej Południowej Walii firma Cpharm, w związku z licznymi telefonami proszącymi o wyjaśnienie współpracy z Talibanem, była zmuszona do wydania oświadczenia, w którym zaprzeczyła związkom z władzami Afganistanu oraz przemysłem związanym z konopiami.

„Nie mamy nic wspólnego ani z Talibanem, ani z konopiami. Nie mamy pojęcia, czego dotyczy ta umowa i skąd się ona wzięła” – wyjaśniła zdziwiona dyrektor firmy Josie Gabites.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Bad trip
  • Grzyby halucynogenne

Grzybowa polanka, samochód, nadmorskie miasteczko, wolne popołudnie spędzane z ziomkami, zero obowiązków, zero problemów, lekcje odrobione. ;)

Pisałem gdzieś już o tym, jednak myślę, że warto podzielić się swoją przygodą również tutaj.

  • Inhalanty
  • Pierwszy raz

Sam, nastawiony na grubą wizualną bombę.

Miałem jakieś 16-17lat. To były czasy kiedy bawiłem się w robienie różnych środków wybuchowych bo bardzo bawiło mnie wysadzanie ich w powietrze. Czasy lekkiej piromanii. Robiąc jedną z substancji - nadtlenek acetonu miałem kilka litrów technicznego acetonu stojącego w szafce. Na opakowaniu bardzo wyraźnie zaznaczone było że to substancja szkodliwa i trzeba chronić się przed bezpośrednim kontaktem z nią. Mimo to w mojej głowie po przeszukaniu internetów pojawił się inny pomysł.