11.02.2007
Holandia i Belgia są obecnie "epicentrum" rynku kokainy w Europie - informuje w środę Europol, wskazując porty w Rotterdamie i Antwerpii jako główne ośrodki przerzutu kokainy z Ameryki Południowej.
Holandia i Belgia są obecnie "epicentrum" rynku kokainy w Europie - informuje w środę Europol, wskazując porty w Rotterdamie i Antwerpii jako główne ośrodki przerzutu kokainy z Ameryki Południowej.
Zdaniem Europolu organizacje przestępcze korzystają z dużego popytu kokainy na naszym kontynencie. Według raportu tej międzynarodowej organizacji policyjnej, który powstał we współpracy z Biurem Narodów Zjednoczonych ds. Narkotyków i Przestępczości (UNODC), kraje Beneluksu zdetronizowały Hiszpanię jako "okno na Europę" dla południowoamerykańskiej kokainy, w związku z czym "epicentrum" rynku kokainy w Europie przeniosło się na północ.
Praktycznie nie ma tygodnia, aby media nie informowały o kolejnym udaremnionym przemycie narkotyków w jednym z portów Beneluksu. Według dziennika „NRC” w ubiegłym roku w porcie w Rotterdamie przechwycono 40,9 tony narkotyków. W tym samym okresie w antwerpskim porcie było to łącznie 65,6 tony - wynika z danych Europolu.
Przemytnicy są coraz bardziej pomysłowi. Narkotyki ukrywane są w kontenerach z bananami, wewnątrz owoców mango, w beczkach z przecierem owocowym czy też w workach ze słodkimi ziemniakami.
Jak podaje dziennik „Algemeen Dagblad”, kokaina jest po konopiach indyjskich najczęściej używanym narkotykiem w Europie Zachodniej i Środkowej. Według najnowszych szacunków w 2020 roku było około 4,4 miliona użytkowników tego narkotyku.
Z Amsterdamu Andrzej Pawluszek (PAP)
Domek w pięknej okolicy, samopoczucie dobre z lekkimi objawami wczorajszej imprezy.
11.02.2007
Gotowa na nowe przeżycia, kompletnie rozluźniona, oczekiwałam wrażeń sama w swoim łóżku.
Moja przygoda z narkotykami trwa już kilka miesięcy, być może dziwnie to zabrzmi, ale bardzo lubię ćpać sama w nocy. Nie muszę się wtedy obawiać kaca moralnego związanego z moim zachowaniem, każdy objaw zażycia substancji czuję bardzo dokładnie i potrafię się na nim skupić. Z kolei w towarzystwie, nie zwracam uwagi na szczegóły mojej fazy i czuję tylko, że mi przyjemnie. Kupiłam jedną niebieską tabletkę o nazwie punisher. Kilka osób ostrzegało mnie, że jest mocna, ale nie przejmowałam się tym bo jej degustacja miała odbyć się samotnie w domu.
05.03.2003r.
Set & Settings - Nudne jesienno zimowe wieczory w internacie. Jesteśmy razem z 6 kumplami w małym pokoju. Melancholia i stagnacja. liczmy na naprawde niezła banie:P Mamy do dyspozycji 6 paczek acodinu, zakupiliśmy sprzęcik w aptece w Tesco:O
Dawkowanie - średnio po 20 małych białych komandosów z gorzkimi minami:D
Wiek i doświadczenie - wszyscy po 17 lat, łykaliśmy ładny miesiąć dzień w dzień. DXM,tytoń,alko,marihuana,space diamond(i inne dopalacze)