Nowy psychodelik łagodzi depresję nie wywołując halucynacji

Stworzony środek działa szybko a pozytywny efekt utrzymuje się długo, twierdzą odkrywcy po przetestowaniu go na myszach.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Focus
Jan Sochaczewski

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła. Pozdrawiamy!

Odsłony

2622

Stworzony środek działa szybko a pozytywny efekt utrzymuje się długo, twierdzą odkrywcy po przetestowaniu go na myszach.

Molekuła AAZ-A-154 wpływa na receptory serotoniny w mózgu w sposób podobny do neuroleptyków (leków przeciwpsychotycznych) i psychodelików bez wywoływania efektu halucynacji. Promuje wzrost neuronów i wywołuje pozytywne zmiany behawioralne utrzymujące się po jednej dawce przez wiele tygodni.

Naturę nowego środka można porównać, czytamy w informacji prasowej, do szybkiego działania ketaminy. Ten lek znieczulający klasyfikowany jest jako dysocjant (blokuje sygnały z mózgu do „świadomości”) psychodeliczny. Jedna z jej wersji (enancjomerów), S-ketamina stosowana jest właśnie w leczenia depresji czy stresu pourazowego.

W czasopiśmie „Cell” kwietnia opisano mechanizm pozwalający wyłapać potencjalnie interesujący związek chemiczny w procesie ich tworzenia. Zastosowany genetycznie zmodyfikowany sensor fluorescencyjny zwany psychLight wskazuje który związek chemiczny aktywuje receptor serotoniny 2A.

- Inhibitory wychwytu zwrotnego serotoniny od dawna stosowane są w terapii depresji, choć mechanizm ich działania pozostaje dla nas niejasny. Ten sensor pozwala obserwować dynamikę procesów związanych z serotoniną w czasie rzeczywistym – wyjaśnił prof. Lin Tian z wydziału Biochemii i Medycyny Molekularnej na Uniwersytecie Kalifornijskim w Davis. Nowy lek prof. Tian odkrył wspólnie z kolegą z wydziału chemii tej samej uczelni, prof. Davidem E. Olsonem.

- Gdy zwierzę uczy się lub poddane jest działaniu bodźca stresogennego możemy wizualizować interakcję między interesującym nas związkiem chemicznym a receptorem - prof. Lin Tian

– Moje laboratorium zajmuje się badaniami receptora serotoniny 2A, laboratorium Lin’a świetnie sobie radzi na polu tworzenia sensorów działających z neuromodulatorami, jak serotonina. Ta współpraca była dość naturalnym sposobem podejścia do problem – wyjaśnił prof. Olson.

Środki psychodeliczne w terapii depresji są „lepsze” od tradycyjnie stosowanych środków tym sensie, że zwiększają plastyczność sieci neuronowej. Pod ich wpływem mózg w naturalny sposób „porządkuje plątaninę kabli” objawiającą się różnymi problemami psychicznymi, jak choćby depresją.

Nadzieje pokładane w AAZ-A-154 wynikają z faktu, że jedna dawka tego środka działa długo i skutecznie. Byłby dobrą alternatywą dla leków które dziś przepisuje się na lata. Niestety nadal nie wiadomo, czy owo „uporządkowanie kabli” w mózgu w ogóle jest możliwe po wyeliminowaniu z terapii halucynacyjnego elementu.

Środek, który je wywołuje, najbardziej nawet skuteczny, nie może być przepisywany do powszechnego użytku. Branie go wymaga obecności zespołu medyków kontrolujących przebieg leczniczego „tripa”. Jeżeli AAZ-A-154 działa równie dobrze jak środki wywołujący halucynacje, oparty na nim lek pacjenci będą mogli brać w zaciszu własnego domu.

Oceń treść:

Average: 7.5 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Pierwszy raz

Późny marcowy wieczór, mieszkanie, towarzystwo dwóch zaufanych ludzi. Ciekawość, chęć wyrwania się poza codzienność.

Prolog

Opisywane dalej doświadczenie miało miejsce w 2009 roku kiedy roślina ta była legalna. Ja rocznikowo miałem 24 lata i był to czas kiedy reprezentowałem stricte konsumpcyjne podejście do używek, ot, mam dostęp do czegoś nowego to przyjmę (podkreślam: konsumpcyjne, nie lekkomyślne). Do dziś wiele się zmieniło, bogatsze doświadczenie i podejście przede wszystkim, wspominam o tym i jako pierwszą raportuję tutaj szałwię bo chyba od tej rośliny, od tego właśnie doświadczenia zacząłem inaczej myśleć o substancjach.

Set&Setting:

  • Grzyby halucynogenne
  • Przeżycie mistyczne

Ciepły, słoneczny niedzielny poranek, podekscytowanie, las, wszyscy w pozytywnym nastroju

Podczas lata wraz z dwójką przyjaciół, (nazwijmy ich Bartuś i Adi) postanowiliśmy wziąć grzyby halucynogenne, psylocybinowe. Był piękny i słoneczny niedzielny poranek, zaopatrzyliśmy się w wodę, wysuszone grzyby i o 8:00 wyruszyliśmy w podróż, która zmieniła moje życie.

  • 4-HO-MET
  • Przeżycie mistyczne

Wyczekiwany dzień, urodziny jednego z nas, przepozytywne nastawienie, jezioro w centrum miasta, plaża, las, za rogiem cywilizacja.

      Obudził mnie wyśmienity humor. To dziś jest ten długo planowany dzień debiutu, słońce świeci, niebieskie niebo, idealnie!  Około godziny 17 dotarliśmy całą 6 osobową ekipą (S- solenizant, P- moja debiutująca na psychodelikach przyjaciółka, T- przyjaciel solenizanta, M- drugi przyjaciel solenizanta, K- trzeci przyjaciel solenizanta i ja) na wybrane przez nas wcześniej miejsce. Rozłożyliśmy koce pod drzewem na jednej z małych plaż, prawie przy samej drodze głównej prowadzącej dookoła jeziora.

  • 4-HO-MET
  • Przeżycie mistyczne

Mój pokój, letni wieczór, sama w mieszkaniu, przygaszone żółte światło lampki, dwa piwa do towarzystwa

Z racji niedużej masy ciała (<50kg), braku jakiejkolwiek tolerancji na substancję i lekkiego napięcia związanego z jej zażyciem (pierwszy raz), oraz ogólnej podatności na działanie środków psychoaktywnych - chcąc delikatnie zapoznać się z 4-HO-METem, dzielę 50g na 4 ścieżki (~12.5mg) i wciągam jedną. Następnie czekam...

...i tak, niby wiem, że tryptaminy potrzebują chwilę na załadowanie, ale gdy po kwadransie jeszcze nic nie czuję, na wszelki wypadek dorzucam odrobinę, też donosowo. Tak na oko, całościowo porcja mogła dojść do 20mg. Jeszcze chwila... i zaczęło się.