Zgubił amfetaminę płacąc za paliwo

Policjanci z Braniewa zatrzymali kierowcę motoroweru, który na jednej z miejscowych stacji paliw zgubił narkotyki. O nietypowym znalezisku pracownicy powiadomili policjantów, którzy zatrzymali podejrzanego.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

braniewo.policja.gov.pl

Komentarz [H]yperreala: 
Fota ilustracyjna ;)

Odsłony

187

Policjanci z Braniewa zatrzymali kierowcę motoroweru, który na jednej z miejscowych stacji paliw zgubił narkotyki. O nietypowym znalezisku pracownicy powiadomili policjantów, którzy zatrzymali podejrzanego. Mężczyzna usłyszał już zarzut posiadania amfetaminy. Jeżeli badania laboratoryjne potwierdzą, że 30-latek kierował pod działaniem narkotyków– usłyszy wtedy kolejny zarzut.

Na początku tego tygodnia oficer dyżurny braniewskiej komendy został powiadomiony przez pracownika jednej z miejscowych stacji paliw o tym, że klient pozostawił na ladzie niecodzienną zgubę. Z relacji zgłaszającego wynikało, że w chwili, gdy mężczyzna płacił za zatankowane paliwo, z jego portfela wypadły narkotyki. 30-latek nie zorientował się jednak, że poza pieniędzmi pozostawił na stacji coś jeszcze i odjechał motorowerem. Czujnością wykazali się natomiast pracownicy, którzy od razu poinformowali o tym fakcie policjantów. Funkcjonariusze zabezpieczyli narkotyki, ustalili dane ich właściciela,a śladem 30-latka ruszył policyjny patrol, który zatrzymał podejrzanego. Mężczyzna noc spędził na komendzie. Następnego ranka kryminalni przedstawili 30-latkowi zarzut posiadania amfetaminy. Jeżeli badania laboratoryjne potwierdzą, że 30-latek kierował pod działaniem narkotyków– odpowie wówczas za kolejne przestępstwo.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Metoksetamina
  • Przeżycie mistyczne

lekka desperacja i tęsknota za przeżyciami po ketaminie, niepewność co do miejsca w jakim przyjdzie mi ostatecznie tripować.

 „Nie ma granic między mózgiem, a kosmosem”

Zawsze miałam tego świadomość, ale dopiero po ostatniej podróży w pełni tego doświadczyłam.

  • Szałwia Wieszcza

Nazwa substancji: Salvia Divinorum


Doświadczenie: Ziele (bardzo często), Hasz (kilka razy), Gałka (2 razy i nigdy więcej), kiedyś alkohol (nie za często)


Dawka i sposób uzycia: 2 duże liście, metoda "kulki"


Set & setting: Łąka, letnie popołudnie (15 - 18 godz), dwie osoby. Oczekiwaliśmy mocnych doznań, ale przynajmniej ja byłem jakoś szczególnie nieprzekonany.




  • 2C-P
  • Dekstrometorfan
  • Etanol (alkohol)
  • Opripramol
  • Przeżycie mistyczne

Set - natłok myśli, duża ilość emocji, które były zarówno euforią, melancholią i zdenerwowaniem - nie potrafiłam rozpoznać, o co chodzi mojemu organizmowi. Nie oczekiwałam niczego, trip był dla mnie niespodzianką. Liczyłam na to, że może 2c-p da mi choć maleńką fazę z powodu pramolanu i zjazdu na dxm, ale nie spodziewałam się takich cudów. Setting - mój pokój, noc, mama spała w drugim pokoju, tata w Anglii.

 Przez dwa lata bezskutecznie poszukiwałam tzw. „spontanicznego oświecenia”. W końcu przybyło ono do mnie w najmniej oczekiwany sposób.

  • 1P-LSD
  • Bad trip

Nienajlepszy stan psychiczny, pusty dom, późna jesień

Mając w pamięci swoją psychodeliczną inicjację (jakby ktoś był ciekaw, ostatni TR opowiada o tamtej nocy), jej zbawienne skutki oraz naprawdę gładkie wejście, tym razem postanowiłem popływać w "nieco" głębszej wodzie. O ja naiwny, o ja niecierpliwy, biada mi i biada tym, którzy myślą jak ja wtedy. Naczytałem się kilku opowieści o wysokich dawkach LSD i myślałem, że jestem już wręcz psychodelicznym wybrańcem, którego nie ruszy nic. Przyszedł dzień próby, o czym postaram się opowiedzieć najciekawiej, jak tylko się da (i na ile pamięć pozwoli, bowiem miało to miejsce 5 lat temu).