Próbowali przemycić do Polski ponad 70 porcji heroiny

Policjanci z Wydziału dw. z Przestępczością Narkotykową zielonogórskiej KMP zatrzymali dwóch mężczyzn, którzy próbowali przemycić do Polski ponad 70 porcji heroiny wartości 17.000 zł oraz inne narkotyki. Na wniosek prokuratora Prokuratury Rejonowej w Zielonej Górze sąd aresztował obu podejrzanych.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

KMP Zielona Góra

Odsłony

123

Policjanci z Wydziału dw. z Przestępczością Narkotykową zielonogórskiej KMP zatrzymali dwóch mężczyzn, którzy próbowali przemycić do Polski ponad 70 porcji heroiny wartości 17.000 zł oraz inne narkotyki. Na wniosek prokuratora Prokuratury Rejonowej w Zielonej Górze sąd aresztował obu podejrzanych.

Kryminalni z Wydziału dw. z Przestępczością Narkotykową wspólnie z Wywiadowcami Sztabu Policji zatrzymali w ubiegły czwartek samochód osobowy, w którym z Berlina podróżowało dwóch mężczyzn. Policjanci podejrzewali, że mogą oni przewozić narkotyki. Po przeszukaniu pojazdu okazało się, że w środku jest 71 porcji heroiny zwiniętej w „kulki”. Narkotyki ukryte były w kilku miejscach.

Dodatkowo w samochodzie oraz przy dwóch mężczyznach policjanci znaleźli woreczki strunowe z porcjami amfetaminy, metaamfetaminy, heroiny i marihuany. Obydwaj mężczyźni zostali zatrzymani w policyjnym areszcie. Ponieważ kierujący samochodem mógł być pod wpływem narkotyków – w szpitalu została pobrana krew do badań.

Obydwaj zatrzymani są mieszkańcami Zielonej Góry. Kierującym był 36-latek, pasażerem jego 39-letni kolega. Obydwaj mężczyźni usłyszeli zarzuty wewnątrzwspólnotowego przewozu nabycia i przewozu znacznej ilości narkotyków, za co wg Ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii grozi kara od 3 do 5 lat pozbawienia wolności. Ponadto obydwaj usłyszeli zarzuty posiadania narkotyków. Za to przestępstwo grozi kara do 3 lat więzienia.

Prokurator Prokuratury Rejonowej w Zielonej Górze na podstawie materiału dowodowego zdobytego przez policjantów wystąpił do sądu z wnioskiem o zastosowanie środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania obu mężczyzn. Sąd aresztował 36-latka na 3 miesiące, a 39-latka na miesiąc. Śledztwo w sprawie prowadzi Prokuratura Rejonowa w Zielonej Górze.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Benzydamina
  • Bromazepam
  • Dekstrometorfan
  • Miks

Po 2 dni wcześniejszym zapoznaniu mnie z benzydaminą przez kumpla (po 1,75 na głowę) i ciekawych, delikatnych lotach byłem żądny przygód po większej dawce. Nastawienie pozytywne,byłem podekscytowany przed seansem 5D ;) Miałem wielką nadzieję zobaczyć jakąś postać. Towarzyszył mi kolega, który na swoje barki wziął niebanalną dawkę 4,4 g(90kg). Pokój niedoświetlony, lekki półmrok, wiele przedmiotów w zasięgu wzroku, w lewej ręce jogurt pitny ( polecam, zmniejsza prawdopodobieństwo pawia ) w drugiej latarka na wszelki wypadek( daje poczucie bezpieczeństwa, chociaż żałuję że z niej korzystaliśmy ).

Po godzinie od zażycia poczułem lekkie ogólne znieczulenie i odrętwienie, poruszając ręką zobaczyłem za nią ciemną poświatę, doświadczyłem też efektu nieostrości widzenia. Litery w czasopiśmie zmieniły się w chińskie znaczki, które po 20 minutach były nie do odczytania nawet przy maksymalnym świetle. Po spojrzeniu na sufit, na żyrandol, zaczął on wyciągać w moją stronę swoje listki i powolutku pełznąć po suficie, odebrałem to jako przyjacielski gest przytulenia się .

  • LSD-25

Pamiętam mojego któregoś_już kwasa [gdyby nie otępiające piguły nie zastanawiałbym się teraz, czy było ich już ponad 15, czy 30 - w każdym razie - było dużo :) ] - czarny kryształ, na którego namówiłem się sam. No i wkręciłem w niego również T. ,która bardziej się bała, niż chciała rzeczywiście spróbować. Pamiętałem jak opowiadała o swoich niektórych bad tripach grzybowych, poza tym ma paranoiczno-histeryczną osobowość i bardzo często sama sobie coś wkręca ;-)

  • 4-HO-MIPT
  • Pierwszy raz

///

PROSZĘ O USUNIĘCIE TEGO WPISU.

  • Grzyby halucynogenne
  • Pozytywne przeżycie

nastrój przed spożyciem raczej kiepski, obawiałam się bad tripu

Minął miesiąc
Wróciłam na kilka pięknych godzin do świata rodem z Alicji w Krainie Czarów.
Tradycyjnie o 13 spożyłam “grzyby szczęścia”, tym razem w nieco innej formie, mianowicie były one rozkruszone i pływały w soku cytrynowym, w ilości takiej samej jak ostatnim razem. Skład prawie identyczny, prawie bo dołączył R.
Po dłuższym czasie Wincenty zapytał;
- Czujesz już coś?
- Nic.
Znów byłam podekscytowna jak małe dziecko przed rozpakowaniem prezentu, ciekawa efektów eksperymentu z użyciem cytryn.