Prolog
Znana z działania pobudzającego kofeina może wywołać także odwrotny efekt senności i braku energii. Dzieje się tak, gdy spożywasz jej za dużo lub o zbyt późnych porach. Jak prawidłowo spożywać kofeinę?
Znana z działania pobudzającego kofeina może wywołać także odwrotny efekt senności i braku energii. Dzieje się tak, gdy spożywasz jej za dużo lub o zbyt późnych porach. Jak prawidłowo spożywać kofeinę?
Kofeina stymuluje układ nerwowy, zwiększając aktywność mózgu. Wspomaga koncentrację i funkcje poznawcze, opóźniając zmęczenie. Efekty te mogą wystąpić przy niskich do umiarkowanych dawkach kofeiny 20–200 mg. Zazwyczaj pojawiają się w ciągu 60 minut po spożyciu i trwają średnio 5 godzin.
Po ustaniu efektów stymulujących człowiek często czuje się mniej czujny lub skoncentrowany. Jednak ekstremalne zmęczenie, niezdolność do koncentracji, drażliwość lub ból głowy mogą wskazywać na załamanie efektu kofeiny, lub nawet uzależnienie od niej. Ten odwrotny efekt kofeiny może wynikać z braku snu, zużywania jej późną porą lub zbyt dużej konsumpcji. Objawy wahają się od łagodnych do ciężkich i trwają od jednej godziny do całego tygodnia, w zależności od poszczególnych czynników.
Na szczęście istnieją sposoby, aby zapobiec – lub przynajmniej zmniejszyć – odwrotne efekty kofeiny:
Wieczór/noc w domu, ojciec twardo spał, matka w osobnym pomieszczeniu przed komputerem
Prolog
Klimatyczna muzyka, pozytywne nastawienie.
Zacznę od tego co to jest "czaj" nie każdy musiał o tym słyszeć, w więzieniu tak nazywa się napar z dużej ilości herbaty, często dodawany był jeszcze tytoń i kawa, więźniowie z powodu braku dostępności używek kombinowali jak mogli i ktoś kiedyś wymyślił czaj. Teina czyli tak na prawdę kofeina z herbaty.
Na wszelich portalach ludzie słyszeli coś tam, kolega powiedział, kumpel ojca, niektórzy próbowali lecz mieli niemiłe doświadczenia spowodowane wymiotami. Po wielu próbach znalazłem własną wersję tej używki która daje pożądany efekt i przy okazji nawet jest smaczna.
Humor bardzo zły, chęć odcięcia się od świata w zaciszu własnego pokoju
Opiszę swoje pierwsze prawdziwe spotkanie z opiatami, nie wliczając w to kodeiny z prostej przyczyny nie "trawienia" jej odpowiednio przez mój organizm.
Historia zaczyna się od bardzo podłego humoru spowodowanego dużą ilością stresu, kłótni i utraty sporej ilości znajomości w przeciągu ostatnich paru dni. Myślałem, czym by się tu tego dnia dobić przeglądając podręczną apteczkę ćpuna, wybór stanął między snem po benzo a tabletką morfiny, którą miałem wziąć parę miesięcy wcześniej, lecz zdecydowałem, że jedno uzależnienie już mi wystarczy.
A wiec na poczatek troche o salvii divinorum. Palilem ja wczesniej
okolo 10 razy, zawsze z fajki wodnej i czasem w dosc duzych ilosciach.
Zdarzylo mi sie np. zapalic na raz 2g. Niestety, poza duzym wyciszeniem,
zrelaksowaniem i cieplem nic nie czulem. Towar byl ok, jako ze moi
znajomi mieli po tym calkiem ciekawe jazdy. Jestem oporny :(