Wstęp (maksymalnie skrócony)
W domu podejrzanego mieszkańca powiatu białostockiego znaleziono około pół kilograma amfetaminy i nielegalny alkohol.
W domu podejrzanego mieszkańca powiatu białostockiego znaleziono około pół kilograma amfetaminy i nielegalny alkohol.
To efekt wielomiesięcznych działań operacyjno-rozpoznawczych oraz dochodzeniowo-śledczych Wydziału Żandarmerii Wojskowej w Białymstoku. Czynności były prowadzone od lutego 2019 r., od chwili pojawienia się podejrzenia, że wśród żołnierzy Garnizonu Białystok rozprowadzane są środki odurzające.
29 kwietnia ŻW zatrzymała prawdopodobnego dilera. W domu 24-latka ujawniono około 0,5 kilograma białego proszku, 70 litrów alkoholu bez akcyzy oraz 100 tabletek środków anabolicznych. Wstępne badanie narkotestem wskazało, że zabezpieczona przez żandarmów substancja to amfetamina o czarnorynkowej wartości około 27 tys. zł.
Śledztwo prowadzi w tej chwili Wydział do Spraw Wojskowych Prokuratury Rejonowej Białystok-Północ. 24-latek usłyszał już zarzuty, m.in. z Ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii.
Na wniosek prokuratury, białostocki sąd aresztował 24-latka na okres trzech miesięcy.
Jak informuje Wydział Żandarmerii Wojskowej w Białymstoku, sprawa ma charakter rozwojowy i nie wykluczone są kolejne zatrzymania uczestników nielegalnego procederu.
Początkowo strach, lecz ciekawość wygrała.
Wstęp (maksymalnie skrócony)
Bardzo pozytywne nastawienie, wręcz fascynacja acodinem
Jest godzina 14:40. Dokładnie cztery godziny i czterdzieści minut temu do mojego układu pokarmowego dostał się dekstrometorfan. Faza ma już bardzo małe nasilenie, toteż postanowiłem napisać trip report. Drodzy czytelnicy, nie podzielić się z wami tym, co niecałe 3 godziny temu zawładnęło moim umysłem, byłoby grzechem! A więc po kolei:
WSTĘP
Świętowanie sukcesu, perspektywa ogromu pracy w niedalekiej przyszłości.
Ostatnio wrzuciłem swój raport tutaj 3 lata temu. Niesamowite jak ten czas szybko upyłnął. A więc tym razem - trip po grzybkach.
Rzecz działa się wczoraj po 25 nóżkach i kapeluszach łysiczki lancetowatej. Pełne spektrum efektów rozwinęło się nim wskazówka minutowa zdążyła zatoczyć koło.
Własny pokój. Fizycznie byłem trochę zmęczony przed doświadczeniem ale mimo wszystko miałem na niego ochotę i pozytywne nastawienie.
Oglądając film dokumentalny o kulturze zażywania psychodelików dowiedziałem się, że Stanislav Grof podczas prowadzenia terapii z użyciem "magicznych substancji" zawiązywał oczy opaską pacjentom aby Ci mogli się zmierzyć ze swoją psychiką. Od kiedy tylko usłyszałem o tej metodzie zapragnąłem wypróbować ją na sobie. W końcu nadarzyła się okazja.
Zażyłem substancję i po 10 minutach przewiązałem sobie oczy szalikiem. Założyłem na uszy słuchawki i włączyłem jakiś losowy psyamb, który znalazłem na moim dysku.
Komentarze