Palenie marihuany powoduje mniejsze uszkodzenie DNA niż palenie tytoniu

Według nowego badania opublikowanego niedawno w czasopiśmie Translational Psychiatry, używanie konopi indyjskich ma mniej wyraźny wpływ na zmiany w ludzkim DNA, niż palenie tytoniu.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Fakty Konopne

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.Pozdrawiamy!

Odsłony

163

Według nowego badania opublikowanego niedawno w czasopiśmie Translational Psychiatry, używanie konopi indyjskich ma mniej wyraźny wpływ na zmiany w ludzkim DNA, niż palenie tytoniu.

Kilkadziesiąt lat badań pokazuje, że geny odgrywają ważną rolę w tym, jak ludzie reagują na określone substancje psychoaktywne, a także wpływają na to, czy istnieje większe lub mniejsze prawdopodobieństwo uzależnienia się od nich. Wiadomo również, że używanie narkotyków powoduje tymczasowe lub trwałe zmiany w DNA użytkownika, w drodze procesu zwanego metylacją DNA.

Metylacja DNA vs Marihuana

Metylacja DNA jest procesem biologicznym, w którym grupy metylowe są dodawane do cząsteczki DNA, tworząc sygnał, który może dezaktywować określony gen. Naukowcy twierdzą, że błędy w tym procesie metylacji mogą uczynić osobę bardziej podatną na choroby, takie jak rak, toczeń lub dystrofia mięśniowa, lub zwiększać prawdopodobieństwo wad wrodzonych u dzieci.

Naukowcy odkryli również, że czynniki środowiskowe, takie jak używanie narkotyków lub alkoholu, stres, dieta, brak wysiłku fizycznego i infekcje bakteryjne mogą zmieniać normalny proces metylacji, zwiększając ryzyko choroby. Niektóre z tych zmian wydają się być trwałe, podczas gdy inne są dynamiczne i tymczasowe. Na przykład badania wykazały, że wyższe wskaźniki metylacji DNA zmieniają się u palaczy tytoniu, ale tempo tych zmian może wrócić do normy, jeśli osoba rzuci palenie.

Wpływ marihuany na DNA

Zespół naukowców z Nowej Zelandii postanowił odkryć, w jaki sposób marihuana zmienia proces metylacji DNA w porównaniu z tytoniem. Naukowcy wykorzystali dane z Christchurch Health and Development Study, badania podłużnego, które śledziło 1265 dzieci urodzonych w 1977 roku przez całe życie. Osoby te były badane 24 razy między urodzeniem a 40 rokiem życia, a badacze pobrali próbkę krwi od większości uczestników w wieku 28 lat.

Niniejsze badanie obejmuje 96 uczestników, którzy przesłali próbkę krwi i opisali ich doświadczenia z narkotykami. Badacze podzielili badanych na dwie grupy: tych, którzy używali zarówno marihuany, jak i tytoniu, i tych, którzy używali tylko marihuany. W przypadku użytkowników wyłącznie marihuany badacze podzielili ich na tych, którzy używali konopi przez trzy lata lub dłużej, lub spełniali kryteria uzależnienia.

Korzystając z próbek krwi, badacze wyodrębnili DNA każdego pacjenta w celu jego analizy. Wyniki powiązały konopie indyjskie z metylacją DNA w wielu genach, ale wyniki były mniej ekstremalne niż te spowodowane przez tytoń.

„Zgodnie z wcześniejszymi doniesieniami o szkodliwym wpływie tytoniu na DNA, największą metylację zaobserwowaliśmy w genach AHRR i F2RL3 u osób używających konopi indyjskich i tytoniu” – wyjaśniają autorzy badania. „Zmiany te nie były jednak widoczne wśród badanych, którzy używali tylko konopi”.

Używanie konopi było powiązane ze zwiększoną metylacją DNA w genach, na które tytoń nie miał wpływu. Geny te są powiązane z sygnalizacją neuronową i kardiomiopatiami, co “może potencjalnie wyjaśnić, w jaki sposób marihuana może zwiększyć ryzyko chorób psychicznych lub chorób serca“. Wnioski te są ograniczone przez niewielką liczbę badanych osób, a badacze twierdzą, że należy przeprowadzić dalsze badania w celu ustalenia, czy wyniki te są znaczące.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne
  • Pozytywne przeżycie

Festiwal Psytrance-owy w Bieszczadach. Pozytywne, festiwalowe nastawienie. Byłem pewny, że otoczenie jest bezpieczne i w razie złych doświadczeń mogę liczyć na pomoc mojego towarzysza, tripsitterów albo innych festiwalowiczów

Drugiego  dnia  festiwalu,  około  północy  spożyliśmy  z  towarzyszem  po  połowie  dawki suszonych  grzybów  psylocybinowych.  Pałaszowaliśmy  je  w  namiocie  na  chlebie  z  powidłem,  nie spodziewając  się  specjalnych  fajerwerków.  Grzyby  miały  podobno  działać  bardzo  słabo.

  Zaraz  po zjedzeniu  spakowaliśmy się i  poszliśmy  na  szczyt  wzgórza  na,  trwający  w  najlepsze  od  dwóch  dni, festiwal. Skierowaliśmy się w stronę leśnych ścieżek, które biegły między scenami i wypatrywaliśmy pierwszych grzybowych efektów. 

  • LSD-25
  • Pierwszy raz

Byłem bardzo podekscytowany ale również troszkę zestresowany. Troszkę momentami pobolewał mnie brzuch, ale nie wiem czy to z głodu czy ze stresu po prostu. Jako otoczenie wybrałem mój pokój, w którym to testowałem wszystkie używki które mi przyszło wziąć. Rola Trip sittera wypadła na mojego brata. Zawsze jak coś testowałem to właśnie z nim, a dodatkowo sam parę dni później miał zarzucić trochę kwasku, więc mógł popatrzeć jak to wygląda z zewnątrz.

O LSD czytałem od naprawdę długiego czasu. Podobała mi się bardziej duchowe przeżycie tej substancji niż "rozrywkowe". Udało mi się zdobyć dzięki cebulki.
Zamówiłem 5 blotterów po 110 µg. Paczka doszła po 2 dniach. Postanowiłem na następny dzień już wziąć, ponieważ warunki mi odpowiadały - miałbym mieszkanie dla siebie i brata na najbliższe 9h.
 

Dzień brania
Godzina 4:50

  • Inne
  • Inne
  • Pierwszy raz

Po mojej nieudanej przygodzie z Ubulawu, postanowiłem spróbować czegoś innego i miałem nadzieję, że zadziała. Poza tym jestem optymistą, więc nie zrażałem się uprzednim niepowodzeniem.

Zanim przejdę do opisu moich doświadczeń, chciałbym zaznaczyć, że jest on naprawdę długi. Ze względu na właściwości African Dream Herb (substancje prawdopodobnie kumulują się w organizmie), konieczny był wielodniowy eksperyment, dzięki któremu mogłem również badać różne sposoby przyjmowania tej rośliny.

  • Gałka muszkatołowa

Spróbuję streścić tę całą historię jak tylko się da. O gałce muszkatołowej wiedziałem tyle że trzeba zjeść tego dużo i że jest coś na kształt LSD tripu.


Tak więc było to na wyjeździe ze znajomymi do Czech (nie załatwiłem kwasu) i postanowiliśmy z kolesiem zarzucić gałę. Poprosiliśmy więc dziewczyny żeby kupiły nam 10 opakowań. Te spełniły naszą prośbę i kupiły 10 x 15 gram czeskiej gałki.