"Jeśli obywatel ma się ochotę zaćpać na śmierć...". Korwin-Mikke zapowiada zmianę konstytucji

Polityk Konfederacji po raz kolejny dał upust swoim kontrowersyjnym poglądom. Tym razem chodzi o dostęp do narkotyków.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

DoRzeczy

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

684

Polityk Konfederacji po raz kolejny dał upust swoim kontrowersyjnym poglądom. Tym razem chodzi o dostęp do narkotyków.

Janusz Korwin-Mikke deklaruje, że jeśli dojdzie do władzy zmieni konstytucję tak, aby wprowadzić swobodny dostęp do narkotyków. Jego zdaniem zakaz w tym zakresie prowadzi do zwiększania się zjawiska narkomanii. Jego zdaniem jest to także sytuacja niekorzystna dla budżetu państwa. "Obecne metody nic nie dają. Odwrotnie. Zakaz posiadania narkotyków powoduje, że ceny są sto razy wyższe niż w Kolumbii czy Birmie – więc żadna siła (zwłaszcza przy braku kary śmierci...) nie powstrzyma handlarzy. Tym bardziej, że pieniądze od nich biorą policjanci – zwalczający nie wielkie gangi tylko ich drobną konkurencję" – pisze Korwin-Mikke na Facebooku.

"Jeśli obywatel ma ochotę zaćpać się na śmierć, to ma do tego prawo. Wolny człowiek ma prawo zaćpać się na śmierć. Narkotyki powinny być powszechnie dostępne w aptekach, wtedy zniknęłaby mafia narkotykowa, czy szantaże. Jak dojdę do władzy to zmienię konstytucję w tej sprawie, żeby narkotyki były legalnie dostępne w aptekach" – deklaruje jeden z liderów Konfederacji.

Oceń treść:

Average: 9.8 (17 votes)

Komentarze

ZbąbionyKoala (niezweryfikowany)

Kurwa kocham tego człowieka
;) (niezweryfikowany)

Panie Januszu, a gdzie troska o życie, zdrowie i dobrostan jednostki?? Jakkolwiek zgadzam się z wieloma Pana ideami i mam Pana za dość mądrego, a przynajmniej inteligentnego człowieka to Pana ewolucjonizm eugeniczny mnie przeraża! Współczesne społeczeństwo niestety nie jest przygotowane na swobodny dostęp do narkotyków i wywołać by to mogło mnóstwo problemów i cierpienia. Ważne jest KTO dzierży narkotyki, a nie GDZIE. Reformować wpierw trzeba ludzi, dopiero potem prawo. ;)
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan

Set & Setting - Mieszkanie własny pokój, centrum Warszawy, start godzina 16:30. Pozytywne nastawienie mentalne i ogromny ciąg na trip.

Dawkowanie - Pusty żołądek DXM 195mg - 30min - niewielki obiad + w trakcie DXM 300mg + 2 piwa później | 15mg - 1 tab 5.8mg/kg

W&D - 20 lat, Etanol, THC, dopalacze (tajfun, green zone)

  • LSD-25
  • Przeżycie mistyczne

Nastawienie bardzo pozytywne, z nutką respektu dla substancji oraz stresu przed pierwszym razem. Większą część tripa spędziłem w swoim pokoju.

       Na samym początku zaznaczam, że trip miał miejsce ponad roku temu, jednak zdecydowałem się go opisać, ponieważ był to mój jak na razie jedyny prawdziwy trip po tej substancji (późniejsze były o wiele mniej ciekawe). Tego dnia około godziny 17 wróciłem z uczelni do mieszkania, był to koniec tygodnia, nadchodził upragniony weekend. Kilka dni wcześniej zamówiłem sobie kartonik 220ug LSD-25 o tajemniczej nazwie 'Alice in Wonderland'. Byłem bardzo podekscytowany, to był mój pierwszy raz z jakimikolwiek psychodelikami (jak przyszłość pokazała - od tego się wszystko zaczęło).

  • Metoksetamina
  • Odrzucone TR
  • Pozytywne przeżycie

Holenderskie, sobotnie popołudnie, wróciłem do mieszkania po 6 godzinach pracy, całkiem zdolny fizycznie i dobrze nastawiony, aby poznać 4-Aco-DMT. Moj wspólokator przyprowadził ziomka z miasta, który tak jak ja lubi odmienne stany świadomości, więc chłopakom zrobiłem po 40mg metoksetaminy, a sam...

 

T=0. Wrzucam na wagę 18mg tryptaminy, połykam, popijam. Wchodzę pod prysznic.

  • 1P-LSD
  • Przeżycie mistyczne

SET: Borykałem się wtedy z depresją i lękiem społecznym. Ale wiedziałem czego oczekuję i byłem w dobrym nastroju. Był to mój 2 lub 3 raz. Ogólnie tripy traktowałem trochę jako kurację (skuteczną, warto dodać, bo dzisiaj - niecałe pół roku później - depresja już prawie odeszła). SETTINGS: Przyjemny dzień, wczesna wiosna. Byłem sam w domu, który dzielę z drugą połówką i paroma przypadkowymi osobami. Wszyscy byli w pracy, więc miałem dwa piętra do dyspozycji.

Wygląda na to, że mój raport będzie pierwszym po 1P-LSD. Niby 150 ug to niewiele, ale ta substancja działa krócej i intensywniej niż jej sławna kuzynka.


Jak zawsze nagrałem swoja podróż; a przynajmniej jej część, zachowując około 40 minut audio i wideo. Wszystkie teksty w cudzysłowach pochodzą z nagrania i, zgodnie z najlepszymi zasadami gonzo dziennikarstwa, są bliskie oryginału, ale bliższe idei. Jak zresztą cały raport.