Odcisk palca powie, czy ktoś tylko dotykał kokainy, czy też ją zażywał

Pojedynczy odcisk palca pozwoli ustalić, czy ktoś ostatnio tylko dotykał kokainy, czy też faktycznie ją zażył. Test można przeprowadzić w czasie krótszym niż 2 minuty, czyli szybciej niż w wypadku badania krwi i można go wykorzystać do badań kryminalistycznych lub testów narkotykowych.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

New Scientist
Donna Lu

Odsłony

337

Pojedynczy odcisk palca pozwoli ustalić, czy ktoś ostatnio tylko dotykał kokainy, czy też faktycznie ją zażył. Test można przeprowadzić w czasie krótszym niż 2 minuty, czyli szybciej niż w wypadku badania krwi i można go wykorzystać do badań kryminalistycznych lub testów narkotykowych.

Melanie Bailey z University of Surrey w Wielkiej Brytanii i jej koledzy opracowali technikę wykrywającą śladowe ilości kokainy oraz oznaki zażywania kokainy na ludzkiej skórze.

„Można go użyć, aby określić, czy ktoś dotknął narkotyku, czy go zażył” - mówi Bailey.

Oprócz samej kokainy, test rozpoznaje cząsteczkę zwaną benzoiloekgoniną [benzoylecgonine], która jest wydalana przez skórę po spożyciu kokainy. Substancja to jest również obecna jako zanieczyszczenie w niektórych ulicznych próbkach kokainy. „Benzoiloekgonina z ulicznej kokainy zasadniczo zmywa się z palców” - tłumaczy Bailey.

Ale osoba, która spożyła kokainę, będzie nadal wydalać tę cząsteczkę z potem, więc nawet po umyciu rąk będzie można ją wykryć na podstawie odcisku palca.

Bailey i jej zespół pobrali odciski palców od osób, które dotknęły próbek kokainy o czystości 99 procent, a także próbek ulicznych, o znacznie niższej czystości. Odciski palców pobierano natychmiast po zażyciu narkotyku i ponownie po umyciu rąk przez uczestników.

Pobrali również odciski palców od 26 osób w klinice rehabilitacji narkotykowej, które zgłosiły fakt zażywania kokainy w ciągu ostatnich 24 godzin.

W ramach testu, osoba przyciska przez 10 sekund palec do kawałka specjalistycznego papieru. Papier jest następnie analizowany przy użyciu techniki zwanej spektrometrią mas w celu wykrycia obecności kokainy lub benzoiloekgoniny.

W 86 próbkach technika pobierania odcisków palców dawała 95-procentową dokładność. Zespół stwierdził, że wykrycie było możliwe do 48 godzin po kontakcie z kokaina lub jej przyjęciu.

W przeciwieństwie do badań krwi, które są obecnie standardową metodą testowania pod kątem używania kokainy, analizę odcisków palców można przeprowadzić w mniej niż 2 minuty.

Technika jest już dostępna na rynku i może być wykorzystana do testowania pod kątem zażycia narkotyków. „Nie chciałbyś, żeby ktoś, kto zażył kokainę, latał samolotem lub prowadził autobus” - mówi Bailey.

W przyszłości może być wykorzystywana jako narzędzie kryminalistyczne do określania obecności kokainy w odciskach palców pozostawionych na miejscu zbrodni, chociaż może wymagać późniejszej weryfikacji, mówi David Berry, niezależny konsultant toksykologiczny w Wielkiej Brytanii.

Na przykład to, czy ktoś złamał prawo zabraniające prowadzenia pojazdów pod wpływem narkotyków, zależy obecnie od stężenia nielegalnych substancji we krwi. Konieczne mogą być regulacje w celu zastosowania tej nowej techniki tak, by było to zgodne z obowiązującą legislacją.

Referencje czasopisma: Scientific Reports , DOI: 10.1038 / s41598-020-58856-0

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)

Komentarze

ZX

Niech lepiej policjantów wszystkich testują, czy nie opierdalają magazynu z dowodami i czy nie chodzą po mieście pijani i naćpani.
Zajawki z NeuroGroove
  • Bad trip
  • Grzyby halucynogenne

na żywioł

TR z czasów moich pierwszych z psylocybiną doświadczeń, gdy niewiele przede mną ukazywała, była jeszcze płaska, oferowała jedynie kolorki, a szczytem psychodelicznego doświadczenia zdawało mi się być działanie dekstrometorfanu, które i w psylocybinie na siłę chciałem odnaleźć srogo dostając za to po dupie.

  • Grzyby halucynogenne
  • Problemy zdrowotne

Po bardzo pozytywnych efektach pierwszego grzybienia, które miało miejsce 8 dni wcześniej (!), pragnienie poznania się jeszcze bliżej z działaniem grzybów wzięło górę nad rozsądkiem, który nakazywał siedzieć spokojnie na dupie. Podróż odbywała się jak zwykle w zaciszu własnego, zamkniętego na klucz pokoju, samotnie. Przesłanki o możliwych niedogodnościach (hałasy z zewnątrz, jak również brzydka pogoda, która zawsze źle na mnie wpływa) zostały całkowicie zignorowane. Miejscówka ogarnięta, porządeczek, herbatka pod ręką i muzyczka na każdą okazję gotowa na kompie. Wolny dzień, brak zobowiązań względem pracy itp.

Jak wspomniałam wyżej, moje pierwsze grzybienie miało miejsce 8 dni wcześniej i to nie jego ma dotyczyć ten raport jednak dla całościowego spojrzenia na sprawę, czuję się w obowiązku przytoczyć w skrócie pewne kwestie. Jednak, żeby wszystko trzymało się kupy, muszę cofnąć się jeszcze bardziej.

  • Grzyby halucynogenne


W połowie października załatwiłem sobie pierwsze grzybki w życiu. Mała paczuszka zawierała 100 sztuk swierzo zebranych grzybencji. Wcześniej słyszałem tylko opowieści starych narkoli o zakręconych jazdach, mutacjach ciała typu 7 metrowe nogi i ręce z 3 palcami, tu dzież spadające meteoryty. Ale byłem nastawiony sceptycznie bo wiadomo jak jest, wiele ludzi, podobnie jak wędkarze opowieści o złowionych rybach, podkręcają opowieści, dodają nowe fakty i ubarwiają rzeczywistość. Jednak od razu wyczułem klimat. Nie bez powodu nazywane są "Świętymi Grzybami".

  • Mefedron

S&S: ja i R, noc po przeprowadzce do pierwszego wspólnego mieszkania, co samo w sobie jest już bardzo euforycznym doświadczeniem.

Wiek: 19

Dawka: 1g mefedronu na pół

Doświadczenie: MJ, amfetamina, kodeina, efedryna, dxm, bieluń, benzydamina, haszysz