Nowy sprzęt wykryje obecność narkotyków. Wkrótce trafi do norweskiej drogówki

Już na koniec tego roku norweska policja zyska nowy sprzęt, który pozwoli łatwiej wykryć kierowców prowadzących pojazdy pod wpływem środków odurzających – aby wykazać obecność substancji w organizmie potrzebna będzie jedynie próbka śliny, dlatego test będzie można przeprowadzić już podczas kontroli.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Moja Norwegia
Maja Zych

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

165

Już na koniec tego roku norweska policja zyska nowy sprzęt, który pozwoli łatwiej wykryć kierowców prowadzących pojazdy pod wpływem środków odurzających – aby wykazać obecność substancji w organizmie potrzebna będzie jedynie próbka śliny, dlatego test będzie można przeprowadzić już podczas kontroli. Urządzenie będzie w stanie wykryć m.in. marihuanę, kokainę czy silne leki.

Wystarczy próbka śliny

Działanie sprzętu jest proste – na postawie próbki śliny wykrywa on obecność innych środków odurzających niż alkohol, w tym m.in. marihuany czy kokainy. Jeśli u kierowcy urządzenie wykryje niedozwolone substancje, policja będzie kierować go na dalsze badania krwi, które wykażą dokładny skład przyjętych związków.

– To oczywiste, że przyczyni się to do ratowania życia w ruchu drogowych. Im więcej nietrzeźwych kierowców odkryje policja, tym więcej żyć uda się uratować na drogach – mówi Roar Skjelbred Larsen z norweskiej drogówki.

Urządzenie będzie dostępne dla wszystkich jednostek policji z Wydziału Ruchu Drogowego (UP) na terenie całego kraju i będzie używane przez funkcjonariuszy podczas kontroli drogowych. Sprzęt był już testowany przez ostatnie cztery lata i daje dobre efekty, przyczyniając się do wzrostu bezpieczeństwa.

Oceń treść:

Average: 5 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Dimenhydrynat

Aviomarin to niezle gowno ale po zarzuceniu wystepuja niezle halucki. Ja pierwszy raz wzialem 22 tab. gdy mialem 14 lat. Byla godzina 22 wlasnie polozylem sie spac, gdzies okolo 2-3 w nocy nie pamietam dokladnie (mialem juz niezle haloony) wychodze ze swojego pokoju na przedpokuj patrze a tam pelno butow (tak zaczely sie moje haloony) Do pasa bylem zasypany w butach wiec otworzylem szafke i zaczalem je ukladac (nie wiem jak dlugo je ukladalem) nagle sie ocknalem patrze a nademna stoi matka i sie pyta co ja robie a ja ze ukladam buty (ciekaw jestem teraz jaka zrobila wtedy mine.

  • Dekstrometorfan

Prolog

DXM zażywałem niejednokrotnie, przez pewien czas niemal codziennie. Oczywiście substancja ta, jeśli jest brana zbyt często, szybko traci swój urok- chciałem więc opisać dwa najciekawsze tripy w moim życiu. Najciekawsze? Nie, to nieodpowiednie słowo... Najbardziej odmienne, najmniej DXMowe? Miałem kilka bardziej przyjemnych, głębokich tripów, ale te dwa były po prostu inne- czułem się, jakbym wziął całkowicie inną substancję. Oczywiście, nie było to możliwe- chyba że aptekarz postanowił dać mi coś, co sam uwarzył w piwnicy zamiast Acodinu.

  • Kodeina
  • Pierwszy raz

Od jakiegoś czasu jestem "zajarana" tą jakże interesującą substancją. Nieco więcej uszłyszałam o niej od mojego kumpla, który w aptecznych specyfikach jest nad wyraz obeznany. Opowiadał mi o tym błogim spokoju, euforii i tym słynnym ciepełku, który ogarnia całe ciało. Postanowiłam, że i ja spróbuje tego cudeńka. Chciałam zapomnieć o moich problemach i zatracić się w muzyce. Do zakupu Thiocodinu zbierałam się pół roku aż nadszedł ten dzień kiedy kupiłam opakowanie mojego wymarzonego zapomnienia od codzienności. 

  • DOC
  • Etanol (alkohol)
  • Tripraport

Zimowy dzień, który dość szybko zamienił się w wieczór, a potem noc i w końcu ranek. Początek w lesie, później w mieszkaniu kumpla, parku i ostatecznie w knajpie. Kondycja i ogólny nastrój - tego konkretnego dnia w miarę nieźle, choć w szerszej perspektywie bez szału. W podróży towarzyszyli mi: P i S, z którymi tripowałem już kilka razy, oraz H i J, z którymi odbyłem jednego delikatnego tripa dwa miesiące wcześniej.

Wstęp: Trip był testem nowej substancji, dlatego też zaczynałem ostrożnie. W czasie zbierania informacji o DOCu, natknąłem się na informację, że 3mg to zalecana dawka. Wywnioskowałem, że 2mg też powinno dać jakieś efekty, zapewniając jednocześnie komfort, który dobrze mieć kiedy bierze się coś po raz pierwszy. Zwłaszcza zimą w lesie. Z nielicznych opisów wynikało, że DOC jest dosyć podobny do LSD. Moje oczekiwania były zatem wysokie. Opis jak zwykle po długim czasie (3 lata).