z adnotacja TRIP PANA Georga Müllera
wlasciciela strony http://www.pilzepilze.de/
tlumaczone przez Jaguara
wynalezione i dostarczone przez Rapatanga.
Białoruskie służby ostrzegają przed przewożeniem przez granicę m.in. pseudoefedryny.
Białoruskie służby ostrzegają przed przewożeniem przez granicę pewnych leków. Okazuje się, że nawet popularny środek na przeziębienie może podczas kontroli zostać uznany za wwożony do kraju groźny narkotyk. A z tym na Białorusi nie ma żartów…
– W Białymstoku Theraflu sprzedano mi bez recepty, dlatego na granicy spokojnie skierowałem się na „zielony korytarz”. Ale celnicy mieli pytania co do środka na przeziębienie. Wyjaśniło się, że zawiera ono pseudoefedrynę – relacjonował w ubiegłym roku portal onliner.by nieprzyjemną przygodę Dzmitryja z Mińska.
Pseudoefedryna jest na Białorusi traktowana jako środek psychotropowy. Za jej posiadanie, można być pociągniętym do odpowiedzialności karnej.
– I to od razu z dwóch bardzo groźnie brzmiących artykułów kodeksu karnego. Artykuł 328-1 przewiduje karę pozbawienia wolności od 3 do 7 lat i konfiskatę mienia – za „nielegalny przewóz przez granicę substancji narkotycznych i psychotropowych”, a bardziej ogólny artykuł 328 – nawet do 15 lat więzienia. Za „nielegalny obrót” tymi środkami – pisze serwis belsat.eu.
W Polsce i na Litwie część popularnych i powszechnie dostępnych, nawet bez recepty, preparatów zawiera pseudoefedrynę. Większych dawkach może ona działać nawet jak amfetamina. Zresztą często wykorzystuje się ją do produkcji tego narkotyku. I tak też traktują ją białoruskie służby.
Są też inne lekarstwa potencjalnie niebezpieczne, za przewóz których może grozić odpowiedzialność karna. Są to leki zawierające nie tylko pseudoefedrynę, ale też inne substancje psychoaktywne. Między innymi: Theraflu ND, Solpadein, Sudafed, Relanium, Alprox, Cirrus, Diazepamum, Psudophedrin, Lorafen, Corvalol, Fenezepam, Zolpidem, Estazolam, Stilnox i Lexotam.
– A na liście środków narkotycznych, substancji narkotycznych i ich prekursorów podlegających kontroli państwa oraz deklarowaniu przy przekraczaniu granicy, znajdują się tramadol, barbital, diazepam, morfina, bromazepam, efedron i kodeina – skrupulatnie wyliczają celnicy.
Nie oznacza to jednak, że tego typu leków nie można wcale wwieźć na teren Białorusi. Dopuszczalne jest ich posiadanie, do pewnej dozwolonej ilości substancji czynnej.
– Wwóz na terytorium Białorusi takich preparatów nawet dla osobistego użytku jest ograniczony: zawartość środka narkotycznego – w ilości nieprzekraczającej tygodniowego zapotrzebowania, a preparatów, w których składzie są środki psychotropowe – nie więcej niż 90 jednorazowych dawek. Preparaty muszą znajdować się w fabrycznym opakowaniu – informują białoruskie służby
z adnotacja TRIP PANA Georga Müllera
wlasciciela strony http://www.pilzepilze.de/
tlumaczone przez Jaguara
wynalezione i dostarczone przez Rapatanga.
.
.
jesli kiedys napisze z tego trip report, to znaczy, ze wszystko
poszlo na
marne...
Nastawienie negatywne, otoczenie niezbyt sprzyjające
G przywiozła dla mnie rzeczy na candyflipa, dla siebie miała chińską myśl czyli 2-oxo-pcm, gdyż kocha Ona dysocjanty, więc co może pójść nie tak skoro każdy ma to co lubi, oczywiście nie zaczęliśmy od razu brać tych paskudnych uzależniających narkotyków, wpierw piliśmy bardzo zdrowy, nieszkodliwy alkohol, którym to się sponiewierałem odrobinę i zdążyłem zrobić kilka głupich oraz bardzo głupich rzeczy które zepsuły mi nastawienie na kwasa i eMke, starałem się tego nie okazać G i gdy tylko wytrzeźwiałem to miałem już karton w gębie mimo braku nastawienia.
Będę mówił o grzybach halucynogennych , które to
występują pod nazwą łysiczka lancetowata (psilocybe
semilanceta ) , bo z innymi do czynienia nie miałem
, a wszelkie treści zawarte w tej retrospektywie są
oczywiście bardzo indywidualne i wielce subiektywne
, więc proszę o odpowiedni dystans . Z innymi
substancjami psychoaktywnymi również miałem do
czynienie , ale zostawmy je na inne okazję , gdy to
słodkość lenistwa za bardzo mnie znudzi i będę się