Nowy Dwór Gdański. Kondukt żałobny pojawił się w nowodworskich szkołach. W trumnie spoczywała "ofia

Jak zareagowała młodzież? Uczucia były... mieszane.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Dziennik Bałtycki

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

673

Zorganizowana przez Miejsko Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej oraz Komendę Powiatową Policji w Nowym Dworze Gdańskim akcja, miała na celu zwrócenie uwagi młodzieży, jak tragiczne skutki może mieć używanie "dopalaczy".

Kondukt żałobny pojawił się w dwóch nowodworskich szkołach. Zakład pogrzebowy wniósł do placówek trumnę, za którą maszerowali żałobnicy. Kto spoczywał w trumnie? "Ofiara dopalaczy".

W ten niecodzienny sposób nowodworski Miejsko-Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej oraz Komenda Powiatowa Policji w Nowym Dworze Gdańskim chcieli zwrócić uwagę młodzieży na niebezpieczeństwo, jakie niesie za sobą zażywanie substancji określanych jako dopalacze. W akcję włączyła się również "Zieleń Nowodworska", która m.in. wypożyczyła trumnę.

- Chcemy zwrócić uwagę młodych ludzi na to, jakie skutki może mieć zażywanie tzw. "dopalaczy" - mówili organizatorzy akcji.

Jak zareagowała młodzież? Uczucia były... mieszane. Niektórzy nie kryli zdziwienia, inni wyciągali smartfony, aby zrobić zdjęcie tej niecodziennej sytuacji. Jeszcze inni akcję wyśmiewali.

- Na mnie ta akcja zrobiła duże wrażenie. Uzmysłowiła mi, jak może skończyć się eksperymentowanie z niedozwolonymi substancjami. To było mocne - mówił jeden z uczniów.

- Uważam, że ta akcja jest rzeczywiście bardzo obrazowa, przemawia do naszej wyobraźni. Mam jednak nadzieję, że uczniowie wezmą ją na poważnie, zastanowią się nad swoim zachowaniem, a nie tylko zaśmieją się pod nosem i zrobią kilka zdjęć, które później wrzucą na portale społecznościowe - mówiła jedna z pracownic Zespołu Szkół nr 2 w Nowym Dworze Gdańskim.

To właśnie tę szkołę "kondukt żałobny" odwiedził jako pierwszą.

- Trudno jest mi teraz ocenić, jak nasza akcja wpłynęła na młodzież. Nie liczymy, że takim przekazem trafimy do wszystkich, jeśli jednak choć jedna osoba dzięki temu nie sięgnie po dopalacze, to już będzie dla nas ogromny sukces - mówi Urszula Inczewska, zastępca dyrektora nowodworskiego MGOPS.

Żałobnicy pojawili się także w Zespole Szkół nr 1 w Nowym Dworze Gdańskim. Uczniowie obu placówek otrzymali również od organizatorów ulotki, na których wypisano hasło: "wyBIERZ TRUMNĘ nieDZIŚ. 60% zniżki na trumnę dla fanów dopalaczy na usługi pogrzebowe".

Oceń treść:

Average: 4.8 (4 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD
  • Pierwszy raz

Bardzo pozytywne nastawienie, ze znajomymi, chęć ostrej fazy i zanurzenia się w świecie fantasy. Dzień, jasno i ciepło, ładna pogoda. Wolny dom, mieszkanie w bloku.

Chwile po 11.00 przychodzę do znajomego z myślą, że każdy z naszej piątki będzie zarzucał karton, z czego jedna 660μg, więc mamy nadzieje na udany dzień. Przychodzi kolega i po 13.00 zarzucam półtorej kartonu.

 

13:20

 

Czuje się dziwnie i każdy z nas myśli, że kwachol siada.

 

13:50

 

  • LSD-25
  • Pierwszy raz

 

  • Bad trip
  • Grzyby halucynogenne

Stan psychiczny stabilny, dobre nastawienie i chęć potripowania w okolicznościach gongów tybetańskich.

Zacznę od tego, że już od 3 lat jestem blisko substancji psychoaktywnych. Ostatni rok przeżyłam w bardzo imprezowym trybie, jest to istotna informacja, bo przez weekendowe ciągi z mefedronem moja psychika uległa pogorszeniu. Gdzieś tak od dwóch miesięcy uspokoiłam sie ze stimami i przeszłam na mistyczny świat psychodelików. Bardzo mi to pomaga i czuję, że powoli łatam moją głowe.

  • Benzydamina
  • Pierwszy raz

Późny wieczór, początek nocy. Własny pokój, cisza i spokój, nastrój pozytywny bo dopiero co wróciłem z pracy a następne kilka dni mam wolne.

Zacznę od tego, że dobrych parę lat temu usłyszałem o nastolatkach ćpających lek do irygacji pochwy. Nie obeszło mnie to zupełnie, ot taka informacja jak każda inna. Jednak kowal losu uderzył w swoje kowadło i nadszedł dzień (a raczej noc). Prawdę mówiąc miałem ułatwione zadanie, bo znalazłem w domu trzy saszetki. Gdyby nie to, to raczej nieprędko wybrałbym się do apteki, bo nie miałem aż takiego parcia.