Dlaczego doszło do masowego zatrucia dopalaczami w Trzebiatowie? Prokuratura już wie

Prokuratura zna już odpowiedzi na główne pytania dotyczące masowego zatrucia dopalaczami w Trzebiatowie i tajemniczej śmierci młodego mężczyzny.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

gs24.pl
Mariusz Parkitny

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

552

Prokuratura zna już odpowiedzi na główne pytania dotyczące masowego zatrucia dopalaczami w Trzebiatowie i tajemniczej śmierci młodego mężczyzny. Ale na ujawnienie tych informacji jeszcze poczekamy.

- Prokurator otrzymał już opinię z przeprowadzonej sekcji zwłok mężczyzny, którego ciało znaleziono w Redze. Nie możemy ujawnić jej wyników, bo trwa uzupełnianie materiału dowodowego - wyjaśnia prokurator Joanna Biranowska-Sochalska z Prokuratury Okręgowej w Szczecinie.

Wiadomo, że nikomu do tej pory nie postawiono zarzutów.

Jaki związek ta sprawa ma z serią zatruć w czerwcu w Trzebiatowie? Dopalaczami zatruło się wtedy kilkanaście osób, w tym co najmniej jedna bardzo ciężko. W tym samym dniu znaleziono w Redze w Trzebiatowie ciało młodego mężczyzny.

Od razu pojawiły się wśród części mieszkańców podejrzenia, że mógł paść ofiarą tych samych dopalaczy. Dlatego prokuratura bada te wątki, ale w odrębnych śledztwach.

Oceń treść:

Average: 5.8 (5 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Gałka muszkatołowa

Utartą na tarce gałkę (6 całych orzechów) zmieszałem z wodż i wypiłem z niejakim obrzydzeniem, aczkolwiek w odróżnieniu od innych osób, które narzekały na paskudny smak, najbardziej przeszkadzały mi drobinki gałki drażniące przełyk. Sam smak jest do wytrzymania, dlatego nastepnym razem spróbuję przygotować wywar, bez trocin. Ku mojemu zdziwieniu ta mikstura zadziałala - może nie tak, jak się spodziewałem, bo bardzo delikatnie - wrażenia miałem podobne jak po pierwszych machach trawki.


  • Etanol (alkohol)
  • Tripraport

[20141229]

  • Pozytywne przeżycie
  • Zolpidem

Nastawienie: dobre, lekkie podniecenie, ciekawość. Miejsce: dom, strych. Czas: wczesny wieczór. Oczekiwania: doświadczenie halucynacji i czegoś jeszcze, niczego konkretnego.

Wróciłem z krótkiego spaceru do domu. Wszedłem do kuchni i otworzyłem opakowanie orzeszków ziemnych w skorupce paprykowej. Tata przyniósł 3 piwa do domu, więc żartowałem sobie, że możemy razem wypić XD Moi rodzice są ogólnie przeciwko temu, żebym pił alkohol więc oczywiście się nie zgodził (pazera). Zresztą jestem jeszcze niepełnoletni, więc co w tym dziwnego. Ostatnio jak byłem na wizycie u psychiatry zmienił mi leki (na przewlekłą chorobę) na inne, bo dostałem reakcji uczuleniowej. Po prostu wysypało mnie pryszczami na całym ciele.

  • Grzyby halucynogenne
  • Kokaina
  • Marihuana
  • Miks

Nastawienie: Bardzo wyluzowane, pełen chill, do tego dodakowe endorfiny wynikające z przyjazdu do nowego kraju oraz tzw. zakochania. Okoliczności: Spotkanie z kilkoma znajomymi J., mała impreza z okazji przyjazdu do Holandii, oraz planowania nowej drogi życia. Otoczenie podczas głównego tripu: Mały pokoik, łóżko, obok J. stojący na straży mojej bani, pilnujący aby nic się nie stało, Las Vegas Parano lecące w tle, dodam, że J. nie jadł ze mną grzybów.

 Witam wszystkich bardzo serdecznie.

Długo zastanawiałam się, czy to co miałam w głowie nadaje się wgl do opisania, i przede wszystkim czy będę potrafiła to opisać w sposób należyty. Obiecuję, że będę się bardzo starać :)