Zbigniew Drozdowicz
– Handlarze dopalaczami nie są bezkarni, także ci działający w internecie - podkreślił Zbigniew Ziobro, informując o zatrzymaniu pięciu osób.
– Handlarze dopalaczami nie są bezkarni, także ci działający w internecie - podkreślił Zbigniew Ziobro, informując o zatrzymaniu pięciu osób. Minister sprawiedliwości zaapelował do rodziców, by rozmawiali z nastolatkami o zagrożeniach, jakie niosą dopalacze.
Minister stwierdził, że „handlarze dopalaczami, sprzedający je w internecie, stwarzają pozory bezpieczeństwa transakcji dla kupujących i dają młodym ludziom nadzieję, że przeżyją chwilę euforii, a przeżywają tragiczne chwile ogromnego cierpienia, bólu, dolegliwości, zakończonych zgonem”.
Poinformował, że „prokuratura wspólnie z policją zatrzymała pięć osób celem przedstawienia zarzutów handlu dopalaczami oraz narażenia zdrowia i życia konkretnych ludzi na niebezpieczeństwo, a także udziału w zorganizowanej grupie przestępczej”.
– Jeden z zatrzymanych to człowiek z kryminalną przeszłością (...). Według ustaleń śledczych był mózgiem grupy – wskazał.
Ziobro ocenił, że ludzie ci działali przez internet, więc skutki ich działań, „jeszcze mogą dalej trwać”, bo kupić dopalacze mogły osoby nieświadome zagrożenia.
– Chciałbym gorąco zaapelować, nie tylko do młodych, ale także do rodziców, którzy mają dorastających nastolatków, by przeprowadzili z nimi rozmowy. Zwrócili uwagę na ogromne niebezpieczeństwo – powiedział minister.
Eksperci podnoszą, że dopalacze to nie tylko problem ludzi młodych. Ofiarami coraz częściej padają dorośli. Na podstawie obserwacji objawów, z jakimi zatruci dopalaczami trafiają do szpitali, toksykolodzy podejrzewają, że na nielegalnym rynku pojawiły się substancje o bardzo niebezpiecznym działaniu, powodujące m.in. przedłużające się objawy niewydolności oddechowej.
– Mamy do czynienia ze zjawiskiem, które nabrało ogromnego rozmachu, wielkiej skali sprzedaży i zdobywania ogromnych pieniędzy przez zorganizowane grupy przestępcze, które działają w Polsce. W tej chwili można powiedzieć, że mamy udokumentowane przypadki już prawie 20 śmierci w większości młodych ludzi, które zmarły w wyniku działania tych grup przestępczych – powiedział minister.
W związku z tym Ziobro zapowiedział „zmiany w prawie karnym, abyśmy mogli jeszcze surowiej, bardziej bezwzględnie rozprawiać się z handlarzami dopalaczami”.
– Nie możemy pozwolić na to, aby ktoś dla zysku, dla chęci zdobycia kolejnych pieniędzy, był gotów narażać ludzkie zdrowie, życie, a nawet (...) powodować śmierć niewinnych, często nieświadomych konsekwencji zażycia tych środków ludzi – podkreślił.
– My robimy to, co do nas należy – prowadzimy intensywne śledztwa, wyłapujemy tych bandytów, będziemy domagać się wobec nich bardzo wysokich kar – podkreślił.
Wskazał też na jednostki przystosowane do walki z „tą najgroźniejszą przestępczością”. Zaznaczył, że te jednostki „wspólnie z jednostkami policji koncentrują się na działaniach mających na celu złapać, zatrzymać i pociągnąć do odpowiedzialności i konsekwencji handlarzy śmierci”.
– Wobec nich nie możemy mieć żadnej litości, musimy być bezwzględni i traktować ich niezwykle twardo – zadeklarował minister.
Od 21 sierpnia obowiązują przepisy, które m.in. zakładają penalizację posiadania dopalaczy. Za posiadanie ich znacznych ilości grozi do trzech lat więzienia, a za handel nimi – nawet do 12 lat. Nowelizacja ustawy wprowadziła nowe mechanizmy, które wykorzystują prawo karne przeciwko producentom i sprzedawcom nowych substancji psychoaktywnych. Osoby sprzedające dopalacze są traktowane tak samo jak sprzedające narkotyki.
Cięzko było mi się zabrać za pisanie tego TR ponieważ ajałaskowe doświadczenie jescze do tej pory nie zostało przezemnie ogarnione. Być może ogarnięte nie zostanie jeszcze przez długi czas. Może nie stanie się to nigdy. Z tego względu robie to pare dni po całym wydarzeniu, kiedy jeszcze nie zostało ono zatarte w mojej szwankującej pamieci.
Opisane we wprowadzeniu do raportu.
Przeżyłem podróż wgłąb siebie.
Tam i z powrotem.
Gdy dziś się obudziłem i chciałem podsumować moją wczorajszą przygodę, w moich myślach było tylko jedno zdanie:
<strong>Byłem na krańcu Wszechwymiaru, gdzie czas i materia przestały mieć jakiekolwiek znaczenie, zgniecione w papkę sensu istnienia.</strong>
<strong>Rozdział 1: Preludium</strong>
Nastawienie: Bardzo złe, Czas: późne popołudnie (przy pierwszej dawce), Otoczenie - szpital psychiatryczny
Ostatnio wylądowałem w psychiatryku i nadal w nim jestem. Byłem przypięty w pasach przez 5 całych dni. Relanium dostaję 3 razy dziennie, domięśniowo (czyli w dupę XD).
Do tej pory dostałem 22 zastrzyki po 10mg, czyli 220mg w przeciągu właśnie tych niecałych 5 dni (dostaję dwa zastrzyki po 10mg równocześnie). W tym momencie, kiedy to piszę, będzie dawka popołudniowa moich leków (tych leczących) i znowu szpryca w dupsko.
Nie mam pojęcia, przez jaki czas będą mi jeszcze podawać ten diazepam... Czuję się trochę dziwnie, ciężko to opisać, ale się postaram.
Komentarze