subst: zolpidem (stillnox 10mg)
dawka: 4 albo 5 tabletek, nie pamiętam....
set: upalny dzień, polana w środku lasu.
W Nowej Zelandii tysiące lokatorów mieszkań komunalnych otrzyma łącznie miliony dolarów odszkodowań i przeprosiny ze strony rządu po tym, jak zostali bezzasadnie wyeksmitowani po nieprawidłowym przetestowaniu ich domów na obecność narkotyków.
Nadgorliwość organizatorów systemu testów na obecność nielegalnych substancji sprawiła, że wielu lokatorów mieszkań komunalnych straciło dach nad głową.
W Nowej Zelandii tysiące lokatorów mieszkań komunalnych otrzyma łącznie miliony dolarów odszkodowań i przeprosiny ze strony rządu po tym, jak zostali bezzasadnie wyeksmitowani po nieprawidłowym przetestowaniu ich domów [na obecność narkotyków].
Za kadencji poprzedniego rządu, Gospodarka Mieszkaniowa Nowej Zelandii (Housing New Zealand, HNZ) opróżniła ponad 800 lokali, ponieważ domy te miały zostać skażone na skutek gotowania w nich lub palenia metamfetaminy.
Eksmitowanym najemcom sugerowano, że powinni porzucić cały swój dobytek, często również uniemożliwiano im przyszły dostęp do mieszkań komunalnych, co oznacza, że musieli nagle zacząć opłacać rachunki za nowe domy, meble, odzież i artykuły gospodarstwa domowego.
Niektórzy eksmitowani lokatorzy w wyniku eksmisji stali się bezdomnymi.
HNZ określiła swoją dawną politykę jako "konserwatywne i ryzykowne podejście". W majowym raporcie naczelnego doradcy ds. nauki, Sir Petera Gluckmana, uznano przyjęty przez HNZ niski próg zanieczyszczenia [decydujący o podjęciu eksmisji] za nadgorliwość. Testy były tak rygorystyczne, że w niektórych przypadkach lokatorzy bywali eksmitowani w wyniku używania narkotyków przez poprzednich najemców.
Majowy raport Gluckmana kończy się konkluzją, że stosowanie testów na obecność metamfetaminy było w znacznej mierze niepotrzebne, o ile dom nie był podejrzewany o bycie metamfetaminowym laboratorium i zaleca dziesięciokrotne podniesienie progu skażenia, do wartości 15 mcg na 100 centymetrów kwadratowych.
Obecnie brak dowodów na to, że poziomy metamfetaminy, będące konsekwencją narażenia osób trzecich na kontakt z pozostałościami jej konsumpcji zalegającymi w obrębie gospodarstwa domowego, mogą wywołać niepożądane efekt zdrowotne. Oznacza to, że ponieważ ryzyko stwierdzenia w domach takich poziomów metamfetaminy, które mogłyby powodować szkody, jest bardzo niskie, w większości przypadków wykonywanie testów nie jest uzasadnione.
- podsumował Gluckman.
W swoim oświadczeniu HNZ przeprosiło tysiące ludzi, których eksmitowało od czerwca 2013 roku, podkreślając, że pracownicy instytucji są "zdruzgotani skalą wpływu na ludzi polityki zerowej tolerancji" i pracują nad tym, by być bardziej organizacją bardziej współczującą.
Sprawy najemców, którzy zostali eksmitowani z domów - bez względu na to, czy palili metamfetaminę, czy nie – będą teraz rozpatrywane indywidualnie, poinformowało HNZ. Najemcy otrzymają do 3 000 NZD (1500 £) z tytułu rekompensaty, co ma pokryć koszty związane z przeprowadzką, zabezpieczeniem nowego mieszkania oraz zakupem nowych mebli i artykułów gospodarstwa domowego.
W każdej nieruchomości podległej HNZ mieszka średnio około trzech osób.
Wielu lokatorów, którzy zostali eksmitowani zgodnie z poprzednimi standardami, nadal ma wobec HNZ dług związany z kosztami dekontaminacji domów. Zgodnie z nową umową, długi te zostaną umorzone, a kwoty tych, które zostały uregulowane, zostaną zwrócone.
Ross Bell z New Zealand Drug Foundation powiedział, że odszkodowania są zbyt niskie w stosunku do szkód i że minister spraw mieszkaniowych, Phil Twyford, dał mu do zrozumienia, żewkrótce zostanie na nie przeznaczone więcej pieniędzy.
Cały kraj uwikłany został w szerzącą się histerię dotyczącą skażenia metamfetaminą, która zaważyła na podejmowaniu wszelkich decyzji. Eksperci, którzy próbowali wstrzyknąć [w proces decyzyjny] nieco nauki i racjonalnego myślenia, byli ignorowani.
- powiedział Bell, który dodał, że państwowe zasoby mieszkaniowe, które były pilnie potrzebne w czasie kryzysu mieszkaniowego, były również niedostępne z powodu nieuzasadnionych obaw związanych ze skażeniem.
Wielu ludzi opuściło domy, pozostawiając wszystkie swoje rzeczy, ponieważ byli przerażeni z powodu przekonania, że wszystko zostało skażone. Skala tego jest po prostu ogromna.
Twyford przyznał, że sytuacja dotkniętych instytucjonalną praktyką, niesprawiedliwie eksmitowanych w wyniku polityki poprzedniego rządu najemców stała się bardzo trudna powiedział:
Afera z metamfetaminą była systemową porażką rządu, która dotknęła wielu ludzi.
Rządowe podejście do [problemu] metamfetaminy od roku 2013 było moralną i finansową porażką... doprowadziło ono do zignorowania dobrostanu najemców"
- powiedział w swoim oświadczeniu.
Nawet gdy pojawiły się dowody na to, że ustalony próg skażenia metamfetaminą jest zbyt niski i ministrowie przyznali, że nie jest on odpowiedni pod kątem zamierzonego celu, poprzedni rząd nadal demonizował najemców. Teraz w każdej chwili mogą oni liczyć na nasze wsparcie. Nasz rząd decyduje się robić to, co trzeba.
Judith Collins, rzeczniczka opozycji, komentując kwestię rekompensat nazwała Twyford "głupcem".
On chce, by pieniądze podatników trafiły do ludzi, którzy pozwolili, aby ich własność była wykorzystywana do palenia metamfetaminy, robili to sami, albo nawet używali jej, żeby gotować metamfetaminę. On tylko nakręca problem.
- powiedziała NewstalkZB.
Problem [któremu przeciwdziałał poprzedni rząd] polegał na tym, że sytuacji epidemii metamfetaminy, która idzie ku gorszemu, nie lepszemu, część z tych osób najwyraźniej narażała na ryzyko również swoje dzieci.
subst: zolpidem (stillnox 10mg)
dawka: 4 albo 5 tabletek, nie pamiętam....
set: upalny dzień, polana w środku lasu.
Dzień wolny, weekend a rodzice w pracy. Na początku obce miasto, obcy ludzie, mieszkanie jakaś melina - strach, niepewność. Potem z moją ekipą w domu jednego z ziomków - spokojnie, luźno.
Ten dzień miał być spokojnym dniem z koleżanką z klasy. Zabrała mnie do obcego miasta do swojego dostawcy. Złożyłyśmy się na porządną porcje amfy ale ja z góry powiedziałam ,że nie chce przesadzać bo to mój drugi raz dopiero. Ona już jest bardziej doświadczona z tą substancją. Dodam jeszcze ,że jestem młodą, drobną dziewczyną.
15:00 Pierwsza krecha: Uczucie świetne, rozluźniłam się nieco, zachciało mi się gadać, zrobiło mi się swobodniej chociaż byłam w obcym miejscu. Serce i oddech mi przyspieszyło. Włączyliśmy dosyć energiczną muzykę i oczywiście leciała fajka za fajką.
Przed wjebaniem tabletek nie jadłem nic, nic nie piłem. Wziąłem je po jakiejś godzinie po obudzeniu, zapiłem je Blackiem, a gdy zaczęły wchodzić to se zjadłem dwie półbafgietki, żeby nie zasłabnąć z głodu.
Witam wszystkich czytelników, w tym raporcie podzielę się z wami moimi pierwszymi i zajebistymi wrażeniami po upizganiu się kodeiną.
Set: Niby w porządku, bo wyniki badań lekarskich wykluczyły wszystkie "złe rzeczy", ale ponad miesiąc potężnego stresu jednak został w ciele i głowie... "Coś" mi mówiło, że to zły pomysł, ale nie - ja zawsze wiem lepiej... Chciałam zabawy, relaksu, fajnych wkrętów przy mantrach. Pozytywne nastawienie po lekturze fajnych raportów. Setting: mój pokój, zapas Coli i jedzenia - łóżko, kocyk, lapek, muza - wszystko co do przeżycia potrzebne. W razie czego - Z. przybiegnie na pomoc.
* tytuł raportu wymyśliła dla jaj kumpela (nazwijmy ją Z.). Wtedy jeszcze nas bawił… Drugą część dopisałam już post factum.
Kończę ten opis przeżycia 21.10.14., po powrocie z toksykologii, w 65 godzinie od zażycia – ciągle lekko rozbita, wystraszona, pokłuta, z przykurczami mięśni i chyba na kacu po klonazepamie. Zimno.
Tylko wątki od 17.46 do 22.00 pisałam na bieżąco, czyli 18.10. Reszta powstaje tej chwili.
So, 18.10.14…
Komentarze
Nie znam się, na szczęście, ale to brzmi jak totalny bullshit. Nie wierzę, żeby takie ilości, jakie pozostają po zwykłym paleniu, były tak toksyczne.
Może jakiś użytkownik się wypowie?