#UwagaWakacje: jakie leki można zabrać za granicę

Apteczka powinna być nieodłącznym elementem wakacyjnego bagażu. Jednak nie wszystkie leki można wywieźć za granicę, a niektóre sprawią, że zamiast na plażę trafimy do więzienia.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Rzeczpospolita
Karolina Kowalska

Odsłony

263

Apteczka powinna być nieodłącznym elementem wakacyjnego bagażu. Jednak nie wszystkie leki można wywieźć za granicę, a niektóre sprawią, że zamiast na plażę trafimy do więzienia.

Lek przeciwbiegunkowy, przeciwbólowy, plastry, tabletki na ból gardła, żel na ukąszenia i poparzenie słoneczne – o ile standardowa zawartość wakacyjnej apteczki nie powinna wzbudzać podejrzeń celników, o tyle w przypadku leków na receptę należy mieć się na baczności. Jeśli przyjmujemy silne leki przeciwbólowe, przeciwkaszlowe, sterydy czy insuliny, warto mieć przy sobie zaświadczenie lekarskie o potrzebie ich stosowania. A najbardziej przezorni powinni poprosić, by lekarz napisał je po angielsku albo w języku zrozumiałym w kraju urlopu. Dlaczego?

W niektórych krajach za posiadanie substancji uznawanych za zakazane lub narkotyczne można bowiem trafić do więzienia. Informację na ten temat uzyskamy zwykle na stronach ambasady lub narodowego przewoźnika danego kraju. O tym, jakich medykamentów nie wolno wwozić na teren Zjednoczonych Emiratów Arabskich (ZEA) można znaleźć na stronie internetowej linii lotniczych Emirates. Przeczytamy tam, że na terenie ZEA obowiązuje bardzo surowe prawo narkotykowe, tzw. „zero tolerancji", a na lotniskach przeprowadza się pod tym kątem szczegółowe kontrole. Posiadanie nawet minimalnej ilości narkotyków może się zakończyć więzieniem, i to nie tylko wobec wjeżdżających do Emiratów, ale także przejeżdżających przez nie na zasadzie tranzytu. Za narkotyki mogą zostać uznane składniki niektórych leków, takie jak kodeina, popularny składnik leków na kaszel. Dlatego każdemu lekowi powinna towarzyszyć recepta. Osobom rozważającym zabranie leków na teren ZEA przewoźnik radzi kontakt z najbliższym konsulatem tego kraju, by wyjaśnić wątpliwości.

Z podobnymi obostrzeniami możemy spotkać się w wielu krajach arabskich i azjatyckich, dlatego przed podróżą warto upewnić się, czy za wwiezienie leków nie ryzykujemy sankcji karnych. W niektórych krajach za narkotyki, za które grożą surowe kary, mogą zostać uznane niektóre leki psychotropowe – na przykład antydepresanty czy przypisane przez lekarza tabletki nasenne. W innych krajach podejrzenia wzbudzą sterydy, stosowane m.in. przez astmatyków. Jeszcze gdzie indziej powodem zatrzymania może być insulina czy tramadol, składnik niektórych leków przeciwbólowych.

Specjalny certyfikat wymagany jest przez prawo międzynarodowe w przypadku wwożenia leków działających na ośrodkowy układ nerwowy w maksymalnych dawkach do stosowania przez 30 dni:

Fentanyl - 20 mg w tabletkach, 100 mg w plastrach

Hydrokodon - 450 mg

Hydromorfon - 300 mg

Metadon - 2 g

Morfina - 3 g

Oksykodon - 1 g

Petydyna - 12 g

Kodeina - 12 g

Dekstropropoksyfen - 6 g

Dihydrokodeina - 12 g

Tetrahydrokannabinol - 1 g

Metylofenidat - 2 g

Buprenorfina - 300 mg

Butalbital - 30 mg

Barbital - 15 g

Chlorodiazepoksyd - 1g

Klorazepan - 600 mg

Diazepam - 300 mg

Lorazepam - 75 mg

Medazepam - 600 mg

Meprobamat - 40 g

Oksazepam - 1,5 g

Fenobarbital - 6 g

Prazepam - 1 g

Temazepam - 600 mg

Tetrazepam - 3 g

Niektórych leków nie można wywozić za granicę, bo zabrania tego prawo polskie. Substancje te umieszczane w obwieszczeniu Ministra Zdrowia dotyczącym leków zagrożonych wywozem. To substancje, których jest mniej niż w 5 proc. aptek w województwie, co zagraża dostępności dla chorych na terenie Polski. Na prywatny użytek można wywieźć do pięciu opakowań (co dotyczy także innych preparatów medycznych). Lista „antywywozowa" publikowana jest na stronach Ministerstwa Zdrowia (mz.gov.pl).

Oceń treść:

Average: 9.5 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Benzydamina
  • Pierwszy raz

lekki stres , ciekawość , chęć odczucia mocnych halucynacji miasto / aglomeracja / las

 

02.09.2020

Chcę wam przedstawić historię mojego pierwszego razu z benzydymią .

Krótki wstęp o mnie :
Jestem 17 latkiem mieszkającym w aglomeracji średniego miasta .
Mieszkam w domu jedno rodzimym , teren wokół mojej " wioski" to głównie lasy , mamy rzeczkę i pola . Autobus jeździ , chodniki , latarnie są , mamy 2 sklepy a więc nie jest tak źle . Mam małą paczkę znajomych z którymi się spotykam średnio co drugi dzień . Tyle chyba wystarczy więc opowiem wam tą pojebaną historię.

  • MDMA (Ecstasy)
  • Pozytywne przeżycie

maj 2008, wiosna, park, pozytywne nastawienie, chęć poznania co ten brat bierze na tych dyskotekach ;)


 

  • Szałwia Wieszcza

Substancja: Salvia Divinorum - suszone liscie


Doswiadczenie: mj, hasz, dxm, pseudoefedryna, aviomarin, etanol


Sprzet: mosiezna fajka wodna (mala)

  • LSD-25
  • Pierwszy raz

na początku dom, potem las; wieczór i noc z 29 na 30 grudnia 2009; nastawienie pozytywne

Jadłem ja, mój brat i kumpel. Dla mnie i brata to był pierwszy raz, kumpel jadł już parę razy. Zdecydowaliśmy jeść po półtora kartonika na głowę. Około 18:00 wrzuciliśmy pod język i czekaliśmy na efekty, rozmawiając. Po około 50 minutach wokół ekranu monitora zacząłem widzieć lekką poświatę. Kumpel powiedział, że po tym zwykle poznaje, że zaczyna się luta. Mieliśmy już wychodzić, a tu dzwonek do drzwi. Kumpel mówi "cinżko". Bo już zaczęła się niemała śmiechawka. A ja twardo, idę otworzyć. To dozorca, rozdający jakieś kartki. Mówi mi, żebym się wyraźnie podpisał.