Wyleczą zespół stresu pourazowego ecstasy?

Nowe badania opublikowane w brytyjskim piśmie The Lancet Psychiatry dają nadzieję cierpiącym na zespół stresu pourazowego. Włączenie do leczenia MDMA dało bardzo obiecujące wyniki.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Puls Medycyny
EG

Odsłony

187

Nowe badania opublikowane w brytyjskim piśmie The Lancet Psychiatry dają nadzieję cierpiącym na zespół stresu pourazowego. Włączenie do leczenia MDMA, substancji psychoaktywnej znanej jako Ecstasy, dało bardzo obiecujące wyniki.

W badaniu uczestniczyło 26 weteranów z chronicznymi objawami stresu pourazowego (PTSD), wcześniej bezskutecznie poddawani bardziej konwencjonalnym metodom leczenia. Wzięli oni udział w dwóch sesjach psychoterapii, podczas których podano im 3,4-metylenodioksymetamfetaminę (MDMA) znaną jako Ecstazy lub Extazy. U większości badanych objawy znacznie się zmniejszyły – do tego stopnia, że 68 proc. z nich nie spełniało już kryteriów diagnostycznych zespołu stresu pourazowego. Weterani wskazywali także, że przyjmowanie ecstasy zniwelowało u nich problemy ze snem i koncentracją. W 12 miesięcy po zakończeniu terapii z użyciem MDMA objawy nadal się zmniejszały.

Tego lata badania mają być kontynuowane na grupie 300 ochotników. Jeśli potwierdzą skuteczność i bezpieczeństwo tej formy terapii, wzbudzającej w środowisku lekarskim i naukowym sporo kontrowersji, ecstasy może być dopuszczone do obrotu jako lek już w 2021 roku.  

Jeśli tak się stanie, dostęp do MDMA będzie oczywiście ściśle nadzorowany. Prawo do stosowania tego rodzaju leczenia dostaną jedynie licencjonowani terapeuci. Pacjent, zanim otrzyma ecstasy, przejdzie cztery sesje psychoterapii. Zażycie MDMA odbędzie się w kontrolowanych przez terapeutów warunkach. Narkotyk będzie miał za zdanie na tyle poprawić pacjentom samopoczucie, by byli oni zdolni zmierzyć się z traumatycznymi wspomnieniami. Podczas kolejnych sesji terapeuci pomogą im przepracować emocje związane z tym doświadczeniem. Pacjent będzie mógł przyjąć dawkę ecstasy tylko dwu lub trzykrotnie w odstępie przynajmniej miesiąca – pod warunkiem kontynuowania terapii.

Prowadzone nad MDMA badania mają być odpowiedzią na brak efektywnych form leczenia i terapii zespołu stresu pourazowego. Do jego objawów należą m.in.:

  • problemy z zasypianiem,
  • częste wybuchy gniewu,
  • trudności z koncentracją,
  • uporczywe wracanie traumatycznych wspomnień.
 

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Etanol (alkohol)
  • Marihuana
  • Marihuana
  • Przeżycie mistyczne

Dzięki temu tripowi pierwszy raz udało mi się znaleźć klucz to psychodelicznych marihuanowych wrót. Gdzieś tutaj na forum czytałem "bez przesady żeby rozkminiać po marihuanie", właśnie z takim nastawieniem NIGDY nie uda ci się zobaczyć czym tak naprawde jest marihuana. Nie bez powodu nie da się jej przedawkować. To znak że jak chce się ją poczuć w pełni to potrzeba więcej wypalić, chociaż w moim przypadku już nie koniecznie, bo rozumiem na czym polega jej moc ;). Możecie mówić że to strata towaru... bla bla bla. Dla was może to i strata, każdy lubi to co lubi.

  • Dimenhydrynat

Raz ze znajomym zarzuciliśmy po 20 sztuk na łeb i zapaliliśmy do tego zajebistego skuna (jeden z lepszych jakie paliłem) i tak nas wyjebało poza rzeczywistość, ze krowy nam po osiedlu biegały, żaby na nas skakały, rozmawiałem z koleżanka, która w tym czasie była w Łebie, a gadka miedzy nami polegała na wymianie pojedynczych słów (część mówiliśmy a część tylko myśleliśmy sobie w głowach i nawet się dogadywaliśmy - cos ala telepatia, naprawdę dziwna sprawa).

  • Etanol (alkohol)
  • Fenazepam
  • Heroina
  • Katastrofa
  • Kokaina

nieznane

------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Tłumaczę ten raport bo jest to jeden z najlepszych raportów jakie w ogóle czytałem, warte do zapoznania się dla każdego fana Research Chemicals. To historia użytkownika "Piper methysticum" z forum bluelight.ru - Anon

 

Oryginał:

  • Marihuana

(DOn`t drink and drive! SMOKE AND FLY!!!!!!)





Spędzałem wakacje u kuzyna na wsi. Było przyjemnie, pogoda nawet dopisywałą (znaczy się było pochmurnie, ale jak się jest najaranym, nie zwraca się na to uwagi). Chciałbym tu opisać w jaki sposób zdobywaliśmy zioło. Jako że to co przywiozłem do niego skończyło się dość szybko, postanowiliśmy kupić u kogoś na wiosce. I tu wyszła niekompetencja mojego kuzyna. Na mieście (10 km od wioski w której spędzałem wolny czas) mógł załątwić w każdym momencie, ale tu za cholerę nie mógł...