Neuroprotekcyjne właściwości marihuany, czyli jak konopie dbają o nasz mózg

Marihuana i kannabinoidy w niej zawarte mają działanie neuroprotekcyjne, co potwierdzają badania opublikowane na początku roku. W obliczu stereotypu, według którego marihuana uszkadza mózg warto zadbać o to, aby szerzyć informacje na temat neuroprotekcyjnych właściwości konopi.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

medycznamarihuana.expert

Odsłony

498

Marihuana i kannabinoidy w niej zawarte mają działanie neuroprotekcyjne, co potwierdzają badania opublikowane na początku roku. W obliczu stereotypu, według którego marihuana uszkadza mózg musimy zadbać o to, aby szerzyć informacje na temat neuroprotekcyjnych właściwości konopi.

Śmierć komórek mózgowych jest naturalnym procesem starzenia się. Komórki umierają, ale dzięki neurogenezie powstają nowe. Ale kiedy organizm zaczyna się starzeć, mózg zwalnia z produkcją nowych komórek mózgowych, które tracimy przez toksyny środowiskowe, zaburzenia sercowo-naczyniowe, czynniki zakaźne lub choroby genetyczne.

Z tego powodu naukowcy szukają leków neuroprotekcyjnych, które ograniczą uszkodzenia w mózgu spowodowane np. udarem mózgu, a także zapobiegną niepotrzebnej śmierci komórek.

Kannabinoidy, czyli związki zawarte w roślinach konopi badane są pod kątem działania neuroprotekcyjnego. Oto lista ich udowodnionych zastosowań.

THC-A ma właściwości neuroprotekcyjne

Wracamy do ostatniego odkrycia dotyczącego neuroprotekcyjnych właściwości THCA. Po pierwsze, THCA jest kwasowym prekursorem THC, najbardziej znanego i najbardziej obfitego kannabinoidu zawartego w konopiach. Jeśli weźmiesz liście i kwiaty z rośliny konopi indyjskich, nie znajdziesz w nich THC, ale THC-A. To dlatego, że aby powstało THC, THC-A musi przejść przez proces cieplny lub dekarboksylację.

Na temat THC-A zostało wykonanych stosunkowo niewiele badań. Wiadomo jednak, że ten kannabinoid nie jest psychoaktywny, ma właściwości przeciwzapalne, przeciwcukrzycowe i wykazuje pewną skuteczność w zmniejszaniu ataków padaczki.

THC-A wykazuje silną aktywność neuroprotekcyjną, więc warto rozważyć użycie go w leczeniu choroby Huntingtona i innych chorób neurodegradacyjnych i neuroinflammacyjnych.

Chociaż te właściwości THC-A wydają się optymistyczne, to badanie kwaśnych form kannabinoidów może być trudne, ze względu na ich niestabilność i przekształcanie się w wersje dekarboksylowane. Neuroprotekcyjne właściwości innych kannabinoidów

Jedną z największych mistyfikacji w świecie medycznej marihuany jest fakt, że z jednej strony jest to zakazana substancja, w USA uważa się, że nie ma ona właściwości leczniczych, a jednak rząd federalny Stanów Zjednoczonych posiada patent na główne kannabinoidy pochodzące z konopi. Patent numer US6630507 dotyczy neuroprotekcyjnych i przeciwutleniających właściwości kannabinoidów.

…użyteczne w leczeniu i profilaktyce szerokiego zakresu chorób związanych z utlenianiem, takich jak choroby niedokrwienne, związane z wiekiem, zapalne i autoimmunologiczne. Uważa się, że kannabinoidy mają szczególne zastosowanie jako enuroprotektory, na przykład w ograniczaniu uszkodzeń neurologicznych po urazach niedokrwiennych, takich jak udar, lub w leczeniu chorób neurodegradacyjnych, takich jak choroba Alzheimera, choroba Parkinsona i otępienie związane z HIV.

Ukrywanie tej informacji leży w interesach koncernów farmaceutycznych, które nie chcą upublicznić informacji, że THC i CBD zawarte w konopiach, zapewniają unikatowe podejście do profilaktyki i ograniczenia szkód związanych z udarami i chorobami neurodegradacyjnymi.

THC i CBD uznane są za silne przeciwutleniacze, na równi z witaminami C i E. Badania wykazały, że kannabinoidy mogą zmniejszyć ekscytotoksyczność związaną ze zbyt dużą produkcją glutaminianu oraz mogą chronić komórki mózgowe przed uszkodzeniami spowodowanymi nadmiarem żelaza.

Kannabinoidy powodują neurogenezę, więc mogą być używane jako lek na starzejący się mózg. Badania wykazały również, że podawanie kannabinoidów roślinnych wiązało się z neurogenezą hipokampa – czyli wzrostem komórek w części mózgu związanej z pamięcią i nauką.

Kannabinoidy wykazały również zmniejszenie stanów zapalnych u gryzoni, którym wstrzyknięto białko beta amyloidu prowadzącego do śmierci komórek neuronalnych u pacjentów z chorobą Alzheimera.

Uważa się również, że CBD ogranicza szkody wyrządzone w mózgu po udarze niedokrwiennym mózgu, blokując neuroprzekaźnik – glutaminian.

Kannabinoidy w marihuanie – genialna neuroprotekcja

Do tej pory większość leków neuroprotekcyjnych opierała się na pojedynczym celu terapeutycznym. Jeśli lek miał na celu ochronę mózgu, to robił tylko to. Javier Fernandez Ruiz, profesor biologii molekularnej na Complutense University w Madrycie wyjaśnia:

To jedna z największych zalet kannabinoidów. Mają one bardzo szerokie spektrum i są bardzo zróżnicowane w porównaniu do innych neuroprotektorów. Zmniejszają one ekscytotoksyczność w celu poprawy homeostazy glutaminianu, mają właściwości przeciwutlaniające i przeciwzapalne.

Nie powstrzymamy chorób neurodegeneracyjnych, chyba że mamy lek neuroprotekcyjny, który zmniejszy stan zapalny, jednocześnie będzie przeciwutleniaczem i będzie indukował autofagię w celu wyeliminowania białka i powrotu glutaminianu do normalnego poziomu.

To właśnie to, co kannabinoidy mogą zrobić – jeden kannabinoid lub wiele kannabinoidów razem.

Do tej pory badania nad lekami neuroprotekcyjnymi są w powijakach i mówimy tu o lekach syntetycznych jak i tych na bazie konopi indyjskich. Czas pokaże czy naukowcy będą w stanie znaleźć taką kombinację kannabinoidów, która nie tylko spowolni rozwój chorób neurodegradacyjnych, ale także zapobiegnie ich powstawaniu.

ŻRÓDŁO: http://medycznamarihuana.expert/neuroprotekcyjne-wlasciwosci-marihuany-c...

Oceń treść:

Average: 9.5 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Heroina
  • Pierwszy raz

Toaleta w przychodni rehabilitacyjnej.

Jeśli chodzi o opioidy, jest to mój ulubiony typ środków odurzających. Doświadczenie moje bogate jest w kodeinę, tramadol, oksykodon oraz heroinę. Ową substancje zdobyłem w iście wyrafinowany sposób. Zamówiłem. Gdy odbierałem paczkę, pół grama brązowych oczek patrzyły na mnie z woreczka strunowego. Zleciały się gołębie. Omen? Co zwiastował? Heroinę zażyłem donosowo w ilości około 150mg. Wziąłem z domu dwie karteczki. Jedna zwinąłem w rulon drugą zgiąłem w pół. Grudkę i trochę proszku wysypałem na miejsce zgięcia drugiej karteczki.

  • Marihuana
  • Metoksetamina
  • Przeżycie mistyczne

Spokój we wszystkim.

Wiek i doświadczenie: 21 lat (X 20)

Doświadczenie,hmm,z chemii w sumie cała gama RC,głównie tryptamin i fenylotamin,amfetamina,metaamfetamina,kokaina,mefedron,LSD-25,MDMA,DXM,MXE,a z natury MJ,łysiczka lancetowata,cubensis mexicana,muchomor czerwony,bieluń,wilcza jagoda,porek brzozowy,tatarak,tytoń.

 

Set&Setting : 

  • Alkohol
  • Golden Teacher
  • Grzyby halucynogenne
  • Klonazepam
  • Pierwszy raz
  • Tytoń

Do samego tripa nastawiony byłem bardzo pozytywnie, przed zjedzeniem popytałem wielu znajomych, którzy wcześniej mieli kontakt z psychodelikami — szczególnie grzybami — o m.in. czas działania, przebieg, możliwe problemy, dawkowanie itd. Wszystkie informacje pokrywały się ze sobą, więc czułem się pewnie i zdecydowanie. Grzybki miały zostać zjedzone na terenie bardzo spokojnej dzielnicy na obrzeżach dużego miasta — kilka bloków, w większości szerokie ulice i domki jednorodzinne. Znajduje się tam niewielki park, wieczorem i w nocy praktycznie zawsze pusty, w którym często przesiadujemy paląc ziółko i nigdy nie było tam żadnego przypału, a więc idealne miejsce na początek tripa. Tamta noc była w miarę chłodna - około 10 stopni na plusie, ale byłem ciepło ubrany, miałem również plecak a w nim 3 litry wody, chusteczki do nosa i trochę jedzenia. Ulice w tej okolicy po zmroku są cały czas puste, rzadko spotyka się nawet pojedynczy samochód, a co dopiero pieszego. Jest to w miarę zielona okolica, przy prawie wszystkich ulicach rosną drzewa i krzaki, jest też kilka parków i skwerów.

Czekałem na tę chwilę od dobrych kilku dni, od kiedy kolega (dalej będzie nazywany B.), który swoją drogą zawsze bał się psychodelików, nigdy nie brał i unikał ich, po raz pierwszy przyjął u znajomego łącznie około 4 gramów nieznanego gatunku grzybów — najpierw 1,5g, a po wejściu fazy kolejno 1,5 i 1 na dorzutkę. Po tamtym wieczorze skontaktował się ze mną i oznajmił, że nigdy w życiu nie przeżył czegoś tak niezwykłego — że jest to stan nieporównywalny do MDMA, amfetaminy, koksu, zioła ani niczego innego co kiedykolwiek próbowałem.

  • Grzyby halucynogenne

S&S: grudniowy wieczór 2009, uprzątnięty i czysty pokój; świeżo po lekturze „Pokarmu Bogów” Terence’a McKenna

Wiek i doświadczenie: 24 lata, mj, hasz, bzp, ziółka a’la dopalacze

Ilość: 1g suszonych psilocybe cubensis b+