Hmmm... niby dwie rózne sprawy ale duzo podobieństw .
W 1999 roku amerykański Departament Zdrowia złożył wniosek patentowy, w którym określa konopie jak "nietoksyczne" i "niezagrażające życiu". Patent ten wskazuje, że agencja była od ponad dekady świadoma leczniczych właściwości marihuany.
Zwolennicy legalizacji marihuany znaleźli sposób kreatywnego pokpiwania z DEA w mediach społecznościowych.
W 1999 roku amerykański Departament Zdrowia złożył wniosek patentowy, w którym określa konopie jak "nietoksyczne" i "niezagrażające życiu". Patent ten wskazuje, że agencja była od ponad dekady świadoma leczniczych właściwości marihuany, zawiera nawet odniesienia do antyoksydacyjnych i neuroprotekcyjnych właściwości kannabinoidów. W podsumowaniu czytamy:
... stwierdzono, że kannabinoidy mogą mieć szczególne zastosowanie jako neuroprotektory, na przykład w celu ograniczenia uszkodzeń neurologicznych po epizodach niedokrwiennych w sytuacjach takich jak udar mózgu i niektóre urazy, lub w leczeniu chorób neurodegeneracyjnych, takich jak choroba Alzheimera, choroba Parkinsona, czy demencja związana z HIV.
Stoi to w sprzeczności z podjętą w zeszłym tygodniu decyzją DEA, aby pozostawić marihuanę w na liście narkotyków w Grupie I, która to klasyfikacja sugeruje, że marihuana jest bardziej niebezpieczna niż kokaina, benzodiazepiny lub metamfetamina. Ustawa o Substancjach Kontrolowanych definiuje substancje kontrolowane z Grupy I jako nieposiadające wartości leczniczej.
W odpowiedzi na tę rażącą hipokryzję, użytkownicy marihuany publikują w mediach społecznościowych zdjęcia swoich rąk z wypisaną na nich liczbą 6630507, która jest numerem patentu. Bezczelnie i w punkt.
Hmmm... niby dwie rózne sprawy ale duzo podobieństw .
Nazwa substancji: Benzydamina
Poziom doswiadczenia: mj, xtc, dxm, lsd, efedryna, gaz ronson, amfetamina. Benzy po raz pierwszy.
Dawka, metoda zazycia: Extrakt z 2 torebek Tantum Rosa, przefiltrowany przez chusteczke, ktora (po przycieciu :-) polknalem.
"Set & Setting": Stan umyslu pozytywny, zazylem z ciekawosci, w domu.
W towarzystwie nowopoznanego kolegi - B, o którym niewiele wiedziałem. Mój pokój w akademiku, trochę zagracony i nieposprzątany. Ogólna kondycja fizyczna i psychiczna mogłaby być lepsza. Pomysł na wypróbowanie 4-ACO-DMT wpadł mi do głowy wręcz natychmiast po obudzeniu się w sobotę o godzinie 13:00. Wiedziałem, że po tak później pobudce nie zrobię niczego szczególnie konstruktywnego w ciągu dnia. Na tripa decydowałem się wiedząc, że warunki nie są szczególnie korzystne, ale i tak najlepsze jakie jestem sobie w stanie zorganizować w obecnych warunkach.