Ilość: 1 kartonik
Doświadczenie: alkohol, amfetamina, dxm, amanita muscaria, marihuana
Wiek: 21 Waga: 76 kg
Spada produkcja kokainy i heroiny. 144 000 000 osób na świecie używa marihuany. Moglibyśmy założyć niezłe państwo :)
Produkcja dwóch najgroźniejszych narkotyków - kokainy i heroiny - systematycznie spada; zmniejsza się też liczba krajów zajmujących się tą produkcją - podaje raport ONZ.
Wiedeńskie Biuro ds. Kontroli Produkcji Narkotyków i Zapobiegania Przestępczości (ODCCP) podało, że uprawa liści koki i produkcja kokainy spadła między 1992 a 1999 rokiem o około 20 procent, natomiast produkcja opium w samym tylko ubiegłym roku zmniejszyła się o 17 procent. Zmniejszyła się liczba krajów, w których produkowane są narkotyki. Afganistan i Myanmar dostarczają aż 90 procent światowej produkcji opium, natomiast dwie trzecie upraw liści koki znajduje się w Kolumbii. Więcej jest natomiast odbiorców narkotyków i szlaków przemytu. W latach 1997/98 narkotyki przechwycono w 170 krajach, podczas gdy w 1980/81 - tylko w 120. Według ONZ-owskiego raportu narkotyki zażywa około 180 milionów osób, czyli 4,2 procent mieszkańców świata w wieku powyżej 15 lat. Najbardziej popularna jest marihuana, którą używa 144 milionów osób, a następnie amfetamina i podobne środki (29 mln), kokaina (14 mln) oraz opium (13,5 mln). Część osób używa więcej niż jednego rodzaju narkotyku. W ciągu ostatniej dekady w największym stopniu zwiększyło się spożycie amfetaminy oraz ectasy. Mniej popularna jest kokaina, której spożycie spadło w latach 1985-1999 o 40 procent, zaś w samych Stanach Zjednoczonych nawet o 70 procent. Zdaniem ODCCP spadek spożycia narkotyków nastąpił dzięki prowadzonym w takich krajach jak Boliwia, Pakistan, Laos i Tajlandia programom popierania alternatywnych wobec koki i opium upraw.
Ilość: 1 kartonik
Doświadczenie: alkohol, amfetamina, dxm, amanita muscaria, marihuana
Wiek: 21 Waga: 76 kg
Godzina ok. 22 Nastawienie pozytywne. Chęć na mocny, pełnowartościowy trip.
Moja perspektywa:
Moje ego zostało rozbite na drobne cząsteczki tworząc chmurę miliona drobnych cząsteczek. Pomimo, że są one niemal nieruchome to czuje ogromne tarcie i twardość. Jest to strasznie nieprzyjemne uczucie, która narasta w sile. Gdy osiąga apogeum poszczególne cząsteczki zapadają się w sobie i przechodzą do innego wymiaru. Wtedy tarcie i twardość spada do zera. Po czym znowu zaczyna narastać aby po odpowiednim czasie sytuacja mogła się powtórzyć. Temu wszystkiemu towarzyszą błyski światła.
Piękny dzień i trip z Bratem.
Witam. Standardowo informuję, że jakby ktoś coś, to wszystko sobie wymyśliłem;-)
Tekst jest trochę długi. Ale moja faza była dla mnie tak długa
jak ten opis.