Czy to magiczne grzyby na nowozelandzkiej pięćdziesięciodolarówce?

Czyżby banknot zdobiły magiczne grzyby — traktowane w Nowej Zelandii jako narkotyk rekreacyjny klasy A?

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

stuff.co.nz
Thomas Manch

Grafika

Odsłony

1195

Jeśli jesteś na tyle zamożny, by od czasu do czasu trzymać w ręku banknot o wartości 50 $, być może zwróciłeś uwagę na przedstawioną na nim parę charakterystycznych, niebieskich grzybów. To właśnie pogłoski o ich naturze spowodowały nawrót zainteresowania przeprojektowaną jakiś czas temu walutą. Czyżby banknot zdobiły bowiem magiczne grzyby — traktowane w Nowej Zelandii jako narkotyk rekreacyjny klasy A?

Niestety, jeśli endemiczny gatunek grzyba werewere-kōkako może być traktowany jako magiczny, to z zupełnie innych powodów. Fotograf Rob Suisted, autor zdjęć zdobiących nowe banknoty, w tym fotografii grzybów, opowiada:

To naprawdę niezwykłe, zobaczyć nagle taki kolor w nowozelandzkim zielonym lesie deszczowym, więc jeśli będąc tam, trafiasz na tak spektakularny organizm... to niemal surrealistyczne.

Suisted słyszał, że mówi się o nich jako niebieskich łobuzach, co jest slangowym określeniem psychodelicznych grzybów, natrafił też na holenderski blog, którego autor chwali Nową Zelandię za przedstawienie tych grzybów na swojej walucie.

Zawsze gdzieś obijało mi się to o uszy [że są magiczne], ale że nie jestem konsumentem magicznych grzybków, nie wiem o nich zbyt wiele ... nie sądzę też, by jakoś nadzwyczajnie interesowali się nimi ludzie z Banku Rezerw.

Peter Buchanan, szef Landcare Research, z miejsca wylewa wiadro zimnej wody na rozpaloną wyobraźnię niektórych.

Grzyb nie zawiera żadnych substancji halucynogennych i nie jest spokrewniony z żadnym gatunkiem magicznych grzybów.

Powodem, dla którego sugerowano takie powiązania, jest fakt, że magiczne grzyby nazywane są czasem niebieskimi łobuzami z uwagi na fakt występowania u nich efektu niebieszczenia. Ten grzyb nie niebieszczeje.

Buchanan jest zapalonym grzybowym ekspertem i to on zwrócił się do Banku Rezerw, by na wzorze banknotów zachowano wizerunek niebieskich grzybów.

To jedyny banknot na świecie z wizerunkiem grzyba i uważam,że nie powinniśmy z tego rezygnować.

Grzyb został pierwotnie wybrany przez Bank Rezerw z uwagi na związaną z nim historię.

W tej opowiadanej przez lud Tūhoe historii grzyb, tak jak na banknocie, występuje w parze z koralnikiem modropłatkowym.

W tej historii koralnik modropłatkowy (kōkako) dostaje swoje korale, pocierając policzkiem o grzyb. Stąd właśnie wzięła się nazwa werewere-kōkako. To magiczna historia grzyba o magicznej barwie.

Barwie, która w ciągu ostatnich kilku lat wzbudziła duże zainteresowanie naukowców, dodaje dr Villas-Boas Sila, profesor mikrobiologii na Uniwersytecie w Auckland.

Wygląda magicznie, ponieważ obserwowany w naturze sprawia wrażenie, jakby był sztuczny... ale obawiam się, że magia na tym się kończy.

Villas-Boas w ciągu ostatnich lat badał grzyba, znanego również jako Entoloma hochstetteri. Nie znalazł w nim śladu psylocybiny i psylocyny, halucynogennych składników magicznych grzybków.

Nie to jednak było zasadniczym celem jego pracy. Villas-Boas bada możliwość używania grzyba jako źródła naturalnego barwnika spożywczego. Chemia żywności rozwija się bowiem w kierunku używania do barwienia żywności składników naturalnych, wśród tych zaś daje się odczuć brak niebieskiego.

Jest zatem w rozpracowywaniu sekretów tego endemicznego grzyba potencjał komercyjny. Większość naturalnych błękitów szybko się utlenia, brak więc łatwo dostępnego barwnika tego rodzaju. Villas-Boas pracuje nad hodowlą grzyba i sekwencjonowaniem jego genomu, by zrozumieć jego właściwości.

Wydaje się, że werewere-kōkako wciąż nie jest gotowy, aby odsłonić wszystkie swoje tajemnice.

Myślę, że temat tego grzyba pozostało jeszcze wiele do odkrycia.

Magiczne grzyby są w Nowej Zelandii klasyfikowane jako narkotyki klasy A. Z ich posiadanie grozi sześć miesięcy więzienia, za handel nimi – nawet dożywocie.

Oceń treść:

Average: 9.7 (3 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25
  • Pozytywne przeżycie

Piękne

Puk puk! Kto tam? Znowu ja!

Tylko nowe konto... ale to samo ego! Wymyślanie hasła wtedy na kwasie nie było dobrym pomysłem. No nic, konieczność to konieczność- zakładam nowe.

Specjalnie po to, by gdzieś wrzucić te uczucia... znaki... myśli... słowa.

Przed państwem moje stare zapiski o PH mniejszym niż 1. Poprawione i ułożone we względnie nielogiczną całość.

  • Inne

Co tu duzo mowic,rodzi sie takie pytanie - [kiedy ja tak zaczynam to bedzie

dlugie i dla niektorych

nudne,wiec mozecie juz wcisnac `del` ] - jaki jest w tym cel? Czy po prostu

istniec-kolekcjonowac

doswiadczenia,jak cholerne znaczki w klaserach? Czy nigdy sie to nie znudzi?

Czy moze to jest

odmiana od czegos co nam sie juz zrodzilo.Wiem,ze nie moge tego przelac w

slowa, braklo

by metafor,to tylko taki dopisek jak wiele innych ktore byly przedemna i

beda po mnie,bez znaczenia.

  • Dekstrometorfan
  • Pozytywne przeżycie

Bardzo dobry humor, przyjaźni ludzie.

Około godz. 11:00 łyknęliśmy z moim chłopakiem (K) po 30 tabletek acodinu. Mieliśmy zamiar zrelaksować się, leżąc, słuchając muzyki i rozmawiając. Jednak po jakichś 40 minutach, akurat wtedy, gdy DXM zaczynało działać, wpadł do nas kumpel (M) – totalnie zakręcony człowiek, etatowy osiedlowy leń, z którym można jednak konie kraść ;). Traf chciał, że akurat dzień wcześniej spróbował on pierwszy raz DXM – 450mg i spodobało mu się. Słyszał opowieści o efektach większych dawek i był ciekaw, ale bał się trochę eksperymentować sam.