Wiek: 22 lata
"To nie jest tak, że rodzice chcą, żeby dzieci piły alkohol. Stawiają się na przegranej pozycji. Powszechne jest przekonanie, że dziecko i tak się alkoholu napije. Uważają, że lepiej stworzyć pozór kontroli. Wpadamy w spiralę, ponieważ chcąc chronić dzieci przed alkoholem, sami przyzwalamy na to picie. "
"To nie jest tak, że rodzice chcą, żeby dzieci piły alkohol. Stawiają się na przegranej pozycji. Powszechne jest przekonanie, że dziecko i tak się alkoholu napije. Uważają, że lepiej stworzyć pozór kontroli. Wpadamy w spiralę, ponieważ chcąc chronić dzieci przed alkoholem, sami przyzwalamy na to picie. Nie jest tak, że jak dziecko spróbuje w naszym towarzystwie alkoholu, nie napije się ze znajomymi" – wyjaśnia Marcin Herman, analityk CBOS.
Inicjacja picia alkoholu następuje średnio po 13. urodzinach, a w innych europejskich krajach bywa gorzej. W Wielkiej Brytanii ludzie młodsi pierwszy raz próbują alkoholu. Jeżeli chodzi o Polskę, to tutaj wartość jest stała, która gdzieś w kolejnych badaniach się pojawia. Mimo wszystko, jest to dość wcześnie, ponieważ to pierwsza klasa gimnazjumpowiedział Herman w „Popołudniu RDC”.
Herman opowiedział, kiedy najczęściej następuje inicjacja.
Następuje w momencie przechodzenia z podstawówki do gimnazjum. Jeśli chodzi o 12-latków, to przyznał się co czwarty, że próbował alkoholu. Natomiast w pierwszej klasie co drugi, mamy więc w tym przypadku przyrost o 100 procent. Po przejściu do drugiej klasy gimnazjum, to kontakt z alkoholem miało 3/4 dzieci. Później już 80-90 proc. deklarowałowyjaśnił gość.
Jak powiedział analityk, to rodzice najczęściej pozwalają pierwszy raz napić się alkoholu swoim dzieciom.
To nie jest tak, że rodzice chcą, żeby dzieci piły alkohol. Stawiają się na przegranej pozycji. Powszechne jest przekonanie, że dziecko i tak się alkoholu napije. Uważają, że lepiej stworzyć pozór kontroli. Wpadamy w spiralę, ponieważ chcąc chronić dzieci przed alkoholem, sami przyzwalamy na to picie. Nie jest tak, że jak dziecko spróbuje w naszym towarzystwie alkoholu, nie napije się ze znajomymiwyjaśnia Herman.
Dzieci rodziców, którzy jasno przedstawiają swoje oczekiwania i są mniej kompromisowi, piją mniej alkoholudodał.
Gość „Popołudnia RDC” poinformował, że młodzi Polacy mniej piją.
Jeśli chodzi o perspektywę 20 lat, kiedy porównamy badania z lat 1995-2015, to okazuje się, że odsetek 15-16 latków zmniejszył się o 10 punktów procentowych – z 93 do 84. Możemy mówić o pewnego rodzaju redukcji. Teraz pytanie, czy taka wartość to sukceszastanawiał się analityk.
Herman poinformował, że dzieci najczęściej sięgają po piwo.
Wśród młodych ludzi króluje piwo, ale 1/3 z nich miesza alkohole. Mówimy o osobach w wieku 12-17 lat i o ostatnim piciu. Możemy zaobserwować, że starsza młodzież pije ostrzej. Pierwszy kontakt z wódką następuje w ostatnim trymestrze 14 roku życia. I te osoby deklarowały, że wypiły co najmniej 100 gram wódkipowiedział gość.
Analityk w „Popołudniu RDC wyjaśnił, dlaczego w Polsce są takie statystyki.
Alkohol jest obecny w kulturze. Kiedy coś celebrujemy, mówimy, że idziemy coś opić. Alkohol jest obecny, dziecko to widzi i obserwuje. A im starsze jest dziecko, to ma poczucie, że jest to owoc zakazany. Wchodzi w okres buntu i chce granice przekraczać. Jednak rodzice powinni nie ulegać, bo są w pewnym stopniu autorytetami. Nie wystarczy mówić, trzeba też robić. Okazuje się, że w domach, w których pije się częściej, dziewięcioro dzieci na 10 już alkoholu próbowało. Tam gdzie, nie ma alkoholu wcale, to 60 proc. deklarowało kontakt z alkoholempodsumował Herman.
Wiek: 22 lata
Doświadczenie – jointy od 1 liceum w dużych ilościach , od 2 roku studiów pełne spektrum psychodeli:) extasy, amfetamina, lsd , kokaina
Chciałem wam opisać absolutny szczyt mojego pędu ku samodestrukcji. Totalne apogeum wygrzania, do którego tej felernej nocy z całą świadomością ja i mój przyjaciel dążyliśmy. Imperatyw był jeden zniszczyć się , nie ważne jak i nie pytajcie po co:).
Nastawienie pełne ekscytacji bo był to wyczekiwany przez cały dzień moment, przygotowanie i konsumpcja nastąpiła w domu i dużą część tripa właśnie w nim spędziłem
Było to około godziny 18 wróciłem właśnie do domu szybko się przebrałem w bardziej luźne ciuchy i przystąpiłem do przygotowywania pseudo makumby, rozpuscilem pół łyżki masełka w szklance w mikrofali na 400 watach w czasie jednej minuty do tego dodałem średnio drobny susz nasączony tym oto ciekawym specyfikiem i zalalem do połowy szklanki mleczka następnie zmniejszyłem moc na 200 Wat i 3 razy po 2 minuty grzałem za każdym razem wyjmując i mieszając tak pozyskana miksturę dolalem do końca mlekiem i wypiłem bez filtrowania suszu na działanie czekałem około 20-30 minut zaczęło się niewinnie ale
Na spokojnie w domu z przyjaciolmi. Plan byl troche sie zrelaksowac, cos tam przerobic. Jestem swiezo po rozstaniu z facetem i mialam nadzieje troche rozluznic ten temat.
Faza wyjątkowo gładko się ładuje. Czuję rozluźnienie w emocjach, w ktorych jestem, jest mi milo, czuję że mam więcej miejsca na oddychanie, więcej przestrzeni w sobie.
T+1h Dalej jest miło. Spiewam sobie jakieś icarosy, rozmawiam ze znajomymi. Bawię się jest fajnie.