Moje doświadczenie z ziołem zaczęło się stosunkowo niedawno. Pewnie do dzisiaj nie sięgnąłbym po nie gdyby nie pewna osoba... Ale zacznę od początku...
Muzeum Drug Enforcement Administration (DEA) - tak, naprawdę istnieje muzeum, w którym celebruje się chwalebną historię Wojny z Narkotykami – zorganizowało nową, obwoźną ekspozycję.
Muzeum Drug Enforcement Administration (DEA) - tak, naprawdę istnieje muzeum, w którym celebruje się chwalebną historię Wojny z Narkotykami – zorganizowało nową, obwoźną ekspozycję.
Oto sześć strasznych rzeczy z ekspozycji Narkotyki: koszty i konsekwencje, interaktywna mobilna wystawa, które można zobaczyć już w samym promocyjnym video.
Jeśli podejrzewasz, że Twoje dziecko może mieć problem z narkotykami, powinieneś usiąść i odbyć z nim szczerą i rzeczową rozmowę na temat zagrożeń oraz możliwie bezpiecznego korzystania z różnych substancji... żartuję! Należy zapoznać się z przygotowaną przez listą DEA znaków ostrzegawczych, a następnie przyczaić się, szpiegując swoje dziecko, kiedy tylko się da.
Wśród objawów zażywania narkotyków wymienione jest używanie kadzidła, perfum i płynu do ust; "zanik interakcji z odpowiednimi przyjaciółmi", skrytość i "mówienie szyfrem". I wreszcie najpewniejszy znak tego, że młody człowiek zsuwa się po spirali w czarną dziurę uzależnienia: "Dziecko zakazuje wstępu do swojego pokoju."
"Pewną rzeczą, którą wiemy o uzależnionych, jest to, że doskonale potrafia się kryć"- zauważa kongresmenka Barbara Comstock. Usunięcie wszystkich drzwi w domu wydaje się jedyną właściwą odpowiedzią na takie dictum.
Przez dziesięciolecia mainstreamowe media raczyły nas tzw, Faces of Meth, zjęciami "przed" i "po" rzekomych narkomanów. Używanie w ten sposób zdjęć policyjnych należących do poszczególnych wydziałów jest legalne. Jest także potworne.
Niektóre warianty tego gatunku pokazują zarówno mężczyzn, jak i kobiety. W tym wypadku DEA idzie klasycznie seksistowskim trybem, wystawiających wyłącznie zdjęcia kobiet. Fatalnie, że kobiety te nie mogły przewidzieć, że narkotyki sprawią, że ich włosy staną się mnie blond.
To takie powszechne zjawisko: nastolatek próbuje narkotyków. Następną rzeczą, którą zrobi, będzie rzecz jasna okopanie się w łazience i walka z kartelami do ostatniego naboju.
Po 11 września powszechnie szanowany z uwagi na swą prawdomówność George W. Bush poinformował nas, że handel narkotykami jest napędem terroryzmu, który to komunikat Biały Dom podwójnie nagłośnił w reklamach przed Super Bowl. Klauzula w Patriot Act rozszerzyła uprawnienia DEA tak, by agencja mogła walczyć przeciw "narkoterroryzmowi"- zwiększając jej zasięg i finansowanie. Jednakże dokonany przez portal śledczy ProPublica przegląd spraw prowadzonych przez DEA, zmierzajacych do ujawnienia powiązań pomiędzy grupami terrorystycznymi i handlem narkotykami, wykazał, że zgromadzone dowody nie są specjalnie przekonywujące:
W trakcie tych śledztw jedynym dowodem powiązań między handlem narkotykami a terroryzmem były informacje, które DEA uzyskiwało od informatorów, którym płacono setki tysiący dolarów za wskazanie celów, w które można uderzać by podtrzymać narrację o narkoterrorystycznej konspiracji.Nic dziwnego, że informacja ta nie pojawia się w części wystawy poświęconej narkoterroryzmowi, gdzie zobaczymy zamiast tego zdjęcie strażaka i poskręcany złom, mający za zadanie przekonać dzieciaki, że to zioło przyczyniło się do 9/11.
[Od Redakcji H – jakkolwiek sposób przedstawiania tego tematu przez DEA i rząd USA jest z pewnością skrajnie tendencyjny, to jednak same tego rodzaju powiązania na Bliskim Wschodzie stanowią oczywistość, porównajcie choćby niedawno publikowany u nas artykuł o heroinowych szklakach.]
"Myślisz, że jazda na haju jest bezpieczna?" - pytają nas organizatorzy wystawy w wizualnym kontekście rozbitego auta i zdewastowanego manekina. Chociaż ideałem jest oczywiście jazda na trzeźwo, nie ma zbyt wiele dowodów na to, że prowadzenie na haju prowadzi do śmiertelnych wypadków drogowych. [Redakcja H – w tym punkcie ponownie śmiemy powątpiewać... ]. Niektórzy badacze przypuszczają, że prowadzenie pod wpływem sprawia, że ludzie stają się bardziej paranoiczni i ostrożni w przeciwieństwie do jazdy po pijanemu, która moze skutkować zarówno mniejsza czujnością, jak i większą beztroską. [...tym bardziej wobec przedstawiania w kolejnym zdaniu kontrtezy jeszcze słabiej udokumentowanej, o rzekomym lepszym prowadzeniu pod wpływem dragów]
"Po pierwszym zażyciu heroiny jesteś uzależniony. Nie ma drugiej i trzeciej szansy" – łże w filmie zastępca szeryfa, Jeff Proctor.
Choć znaczna liczba osób – wciąż jednak mniejszość – istotnie uzależnia się od heroiny, uzależnienie od czegokolwiek po jednokrotnej próbie pozostaje kuriozum.
A teraz objerzyjcie sobie to małe arcydzieło:
Moje doświadczenie z ziołem zaczęło się stosunkowo niedawno. Pewnie do dzisiaj nie sięgnąłbym po nie gdyby nie pewna osoba... Ale zacznę od początku...
Nie będzie to typowy trip raport, lecz zbiór paru krótkich opisów przygód na mefedronie, możliwe, że wiele osób które nigdy nie brały, dzięki tym paru opisom poznają z teorii tą zacną i srogą substancję, kolejność przypadkowa, nie chronologiczna. Dla Was to będzie źródło informacji, dla mnie swoista spowiedź.
Początkowo mój dom. Świętowanie ostatniego dnia sesji.
Po jakichś piętnastu minutach od wzięcia substancji postanowiłem włączyć muzykę aby umilić sobie oczekiwanie na przyjście pierwszych efektów. Niestety jak na złość głośniki basowe przestały działać. Korzystając z tego, że byłem jeszcze całkowicie trzeźwy a wkrótce mogło to się zmienić pośpiesznie sprawdziłem ustawienia komputera, prawidłowość podłączenia okablowania, zasilanie. Przyczyny usterki nie udało mi się jednak zdiagnozować.
Pierwszy dzień po przyjeździe na woodstock, zakupy zrobione, człowiek chilluje po podróży, rozgwieżdżone niebo i mnóstwo pozytywnie nastawionych ludzi.
Słowem wstępu pragnę rzec, że ten trip miał być jedynym w swoim rodzaju, ostrym i bez trzymanki, zabezpieczeniem było to, że na Przystanku Woodstock jest zabezpieczenie medyczne, my sami posiadaliśmy swoje, no i mieliśmy benzo w postaci Diklazepamu w razie W.
Wiek dokładnie to 18, 20, 23, 18, 19 (Ja, P., S., J., M.).
No to jedziemy...
Komentarze