Życiorys narkomana

Jeżeli staracie się dostać pracę, zmieniacie szkołę czy do innego celu potrzebne Wam jest CV to znajdziecie je tutaj. Tak wygląda życie _narkomana_ według Gimnazjalnego Informatora Młodzieżowego.

Anonim

Kategorie

Źródło

Gimnazjalny Informator Młodzieżowy ;)

Odsłony

4455

Kolejne fazy zażywania narkotyków:

FAZA I:

Poznajesz stan odurzenia. Pierwszy kontakt następuje w gronie "przyjaciół". Zażywasz to co osoby w najbliższym otoczeniu, czyli środki wziewne i marihuanę. Bierzesz na przyjęciach, pod presją otoczenia, w weekendy. Masz bardzo łatwy dostęp do narkotyków. Poprzez środki gratisowe i nie kupowane łatwo ci dojść w stan odurzenia. Zachowanie twoje nie ulega znacznym zmianą, coraz częściej zaczynasz kłamać. Czujesz się lepiej niż przed zażywaniem narkotyków.

FAZA II:

Stan odurzenia staje się dla ciebie dużą przyjemnością. Bierzesz chceąc wprawić się w dobry nastrój. Zażywać nowy towar: amfetaminę, barbituanę, środki pobudzające i uspokajające. Planujesz czas zakupu oraz spożycia narkotyków. Coraz częściej zażywasz samotnie, a konsumpcja zaczyna być potrzebą. Zaczynasz mieć ,, podwójne życie ". Zmieniasz towarzystwo, zamykasz się w sobie i co jakiś czas wpadasz w zły nastrój. Zaczynasz zaniedbywać swoje zainteresowania i pogarszają ci się oceny w szkole. Pojawiają się pierwsze " przerwy w życiorysie ". Zaczynasz posługiwać się slangiem, kłamać, kraść i zaciągać bezzwrotne pożyczki. Jesteś dumny z poczucia kontroli nad używaniem narkotyków. Doświadczasz maksymalnego stanu euforii w odurzeniu oraz łagodne stany dyskomfortu po ustąpieniu działania środka.

FAZA III:

Stan odurzenia staje się dla ciebie celem nadrzędnym. Twoje życie staje się podporządkowane zdobywaniu narkotyków i przeżywaniu odurzenia. Zaczynasz sięgać po nowszy i mocniejszy towar typu: polska heroina, polski kompot + speedy (efedryna). Ceny towaru stale rosną. Narkotyki zażywasz codziennie i najczęściej samotnie. Próbujesz zmniejszyć dawki lub rzucić nałóg, ale bezskutecznie. Pojawiają się pierwsze przedawkowania. Zaczynasz przebywać w subkulturze narkomanów. Kradniesz, handlujesz narkotykami, wchodzisz w konflikt z policją. Porzucasz szkołę lub pracę i pogarsza się twój stan zdrowia. Odczuwasz bolesne poczucie wstydu i winy. Obniża ci się samoocena, nachodzą cię myśli samobójcze. Zaczynasz postrzegać stan odurzenia jako stan normalny.

FAZA IV:

Stan odurzenia staje się dla ciebie normą. Od kilku lat jesteś już narkomanem. Narkotyki są dla ciebie po prostu niezbędne do życia. Aby wyzdrowieć potrzebna ci pomoc profesjonalna i leczenie w ośrodku. Nie zmieniasz " towaru ". Narkotyki są bardzo drogie w porównaniu z poprzednimi fazami, zażywasz coraz większe dawki. Nie masz kontroli nad używaniem, nie potrafisz odróżnić stanu normalnego od odurzenia. Twój organizm jest widocznie wyniszczony fizycznie. Stajesz się agresywny wobec rodziny. Ogarnia cię poczucie żalu, wstydu i lęku. Poczucie własnej wartości jest zredukowane do zera. Nachodzą cię myśli samobójcze.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

FruvaQ (niezweryfikowany)

No tak to wyglada smutna prawda. Ale tylko dla jakis 2-3 % drugerow
Kaziu (niezweryfikowany)

O nie ... przestaje cpac ;)
aphrohead (niezweryfikowany)

no tak, to juz ostatnia faza, stan odurzenia jest czyms normalnym, wale juz tylko w zyle, samoocena=0, mysli samobojcze...
LukHash (niezweryfikowany)

Może nie wszystko jest tu prawdziwe, ale rzeczywiście sporo w tym prawdy, przynajmniej jeśli chodzi o mnie... Ale mam świadomość, że nie u wszystkich to się sprawdza(przynajmniej narazie). Kiedyś sam w to nie wierzyłem, lecz niestety z deczka się pomyliłem:( Ale to nic, ziło i tak będę palił do końca życia!!! ;)
Adam Małysz (niezweryfikowany)

Ja proszę tylko o fazy od pierwszej do trzeciej - za czwartą dziękuję. Da się tak?
Turkish (niezweryfikowany)

poważnie
xil (niezweryfikowany)

dla mnie to wyglada raczej jak instrukcja obslugi... <br>ale ogolnie piepsza mnie takie bajki :) ja tam robie co mi sie podoba i pierdziele te ich &quot;fazy &quot; ;)
Adam Małysz (niezweryfikowany)

od kilku lat zazywam marichuanine i barbituanine. mam bardzo dlugie odloty :P
basssboy (niezweryfikowany)

można by tak jeszcze... <br> <br>FAZA 5. <br>Dajesz dupy za każdą działkę.. bo już nie masz kasy i nic co można by sprzedać... nic już cię nie obchodzi... tylko faza. <br> <br>FAZA 6. <br>jeszcze jedna działa... i jeszcze tylko jedna... o cholera... za duża dawka :( <br>faaaaaaza aż do śmierci. <br>
Robsoinixx (niezweryfikowany)

To byly zapiski z pamietnika narkomana zamieszkalego na ul.Dworcowej 5 lawka ;] odsprzedal pamietnik bo brakowalo do centymetra herki :)
mivan (niezweryfikowany)

konflikt z prawem mozliwy jest juz przy pierwszej fazie...
Sven Hannavald (niezweryfikowany)

... Bo od siedmiu liet tańcuje z Marriette i mnie nigdzie dalej nie ciąga... Gorzej z fajkami, które na dodatek przez ten czas 100 razy zdrożały więc rujnują poza zdrowiem również kieszeń! <br>
metylenodioxyme... (niezweryfikowany)

dragi są rzeczywiście niebezpieczne, jeśli ktoś wypisuje takie rzeczy na ich temat, to u średnio doświadczonego usera, może się to skończyć śmiertelnych atakiem śmiechu, lub padaczką z oburzenia, uważajcie kochani
AleX (niezweryfikowany)

hrrrrrhrrrrrhrrr dusze sie duuszeeeee ;]]]]]]]]]]]]]]]]]]]] <br>ale rzeznia :&gt;&gt;&gt;&gt;&gt;&gt;&gt;&gt; <br> <br>
głupiec (niezweryfikowany)

...wyjedź szybko w strefę Gazy.
Fazujoshi (niezweryfikowany)

kurwa, u mnie mineło juz kilka lat i nigdzie nie moge dostać hery , ja pierdole, najgorsze jest ze nawet nie mysle o tym zeby cos takiego brac, czy to znaczy ze cos ze mną nie tak ?
Fazujoshi (niezweryfikowany)

kurwa, u mnie mineło juz kilka lat i nigdzie nie moge dostać hery , ja pierdole, najgorsze jest ze nawet nie mysle o tym zeby cos takiego brac, czy to znaczy ze cos ze mną nie tak ?
Fazujoshi (niezweryfikowany)

... Bo od siedmiu liet tańcuje z Marriette i mnie nigdzie dalej nie ciąga... Gorzej z fajkami, które na dodatek przez ten czas 100 razy zdrożały więc rujnują poza zdrowiem również kieszeń! <br>
Zduty (niezweryfikowany)

nic kurwa dodać nic ująć BRawo Głupie kurwy!
NarajanaJane (niezweryfikowany)

... Bo od siedmiu liet tańcuje z Marriette i mnie nigdzie dalej nie ciąga... Gorzej z fajkami, które na dodatek przez ten czas 100 razy zdrożały więc rujnują poza zdrowiem również kieszeń! <br>
Morus (niezweryfikowany)

Ten kto to napisał jest ostro pojebany
Ly Ser Gic (niezweryfikowany)

Problem z uzależnieniami polega na tym że hera jest niewspółmiernie bardziej uzależniająca od reszty(bez kraka i koki). Dlatego można Jarać Mari, Hasz, brać LSD, Extasy, itp, ale wzięcie hery więcej niż ok 15 razy przez rok daje już silne podświadome powinowactwo do zwiększania częstotliwości i rozwinięcia pełnoobjawowego uzależnienia. <br>Istnieje co prawda możliwość przerwania nawet wtedy, ale to już się dzieje ogromnym kosztem i do tego czasu może minąć sporo czasu. <br>
Speed (niezweryfikowany)

Po kilku latach bycia narkomanem to się już raczej rodziny nie posiada.
ferreira (niezweryfikowany)

nic kurwa dodać nic ująć BRawo Głupie kurwy!
Zajawki z NeuroGroove
  • 4-HO-MET
  • Retrospekcja

Ciepłe czerwcowe popołudnie w parku miejskim. Pierwszy psychodeliczny trip.

 

Trip, który wam dziś wam opiszę, miał miejsce w czerwcu 2014 roku, a więc wieki temu w skali internetu (i ustawodawstwa narkotykowego). W zasadzie nawet nie powinienem mówić „trip” w liczbie pojedynczej, bo to były dwie osobne przygody – czas jednak zatarł większość szczegółów i ciężko dziś powiedzieć co kiedy miało miejsce. To, co wam tu przedstawiam, to rekonstrukcja zdarzeń i odczuć sporządzona na bazie wspomnień, zdjęć i nagrań z dyktafonu.

--------

  • Bad trip
  • Dekstrometorfan

13.11.2008

[chyba już kultowy raport, przynajmniej w dziale DXM, a założę się, że wiele osób i tak jeszcze go nie miało okazji przeczytać, więc poznajcie jeden z niewielu polskich opisów plateau sigma]

To co wam opiszę wydarzyło się naprawdę i nic nie będę ściemniał. Miałem już więcej nie zaglądać, ale to trzeba wam napisać. Tylko proszę by zostało to tu na forum.

  • Bad trip
  • Grzyby halucynogenne

Nastawienie pozytywne po poprzednim eksperymencie w substancją. Otoczenie samych przyjaciół, jedna trzeźwa osoba. miejsce; odcięta plaża nad jeziorem otoczona lasem.

W czerwcu tego roku zdecydowaliśmy ze znajomymi aby wyjechać nad jezioro, rozpoczynały się wakacje, pogoda dopisywała, typowy letni krajobraz. Aczkolwiek zdecydowaliśmy, iż jako będziemy mieli tam bardzo dużo czasu, możemy zabrać ze sobą również naszych małych przyjaciół. Zazwyczaj jestem przeciwna tripowaniu na psychodelikach w obcych miejscach, aczkolwiek grzybków spróbowaliśmy raz wcześniej, w domu kolegi. Byłam bardzo pozytywnie zaskoczona ich działaniem, ponieważ mimo iż trip był bardzo mocny, dało się go szybko i łatwo ogarnąć.

  • Grzyby halucynogenne
  • Marihuana
  • Pierwszy raz

przyjemny wieczór w domku letniskowym pośrodku niczego, w pełni kobiece towarzystwo, trochę niezręczna atmosfera

Chcąc wykorzystać ostatnie ciepłe dni mijającego lata razem ze znajomymi wynajęliśmy domek letniskowy. Dwa piętra, duże patio, dookoła tylko las i jakieś zapomniane jeziorko - idealnie. Przyjechałam na miejsce w sumie nieprzygotowana na żadne ekscesy, zabrałam tylko jakieś mięso na grilla i sałatkę. Porzuciłam nawet chęć wzięcia wina, bo byłam w trakcie odstawiania wszystkich używek (robię sobie taki detox raz na jakiś czas). Na miejscu zebrało się łącznie pięć dziewczyn, kilka z nich miało się pojawić z chłopakami, ale finalnie nie przyjechali (i dobrze).