ŻW: Antymafijny pakt z USA

Polska policja razem z Amerykanami będzie uderzać w najgroźniejsze międzynarodowe gangi handlarzy i przemytników narkotyków

Anonim

Kategorie

Źródło

Życie Warszawy

Odsłony

3251
Amerykański rząd chciałby utworzyć w Polsce oddział DEA – największej agencji antynarkotykowej świata. Sondowani od pewnego czasu przez przedstawicieli USA Polacy są za. – Kwestia otwarcia biura DEA w Polsce jest dyskutowana przez rząd Stanów Zjednoczonych. Jest jednak zbyt wcześnie, by powiedzieć, jakie decyzje ostatecznie zapadną – mówi James B. Bond, attaché prasowy Ambasady USA w Warszawie.

Na narkotykowym szlaku

Biura terenowe DEA działają już w kilku miastach Starego Kontynentu, w tym w Berlinie i Madrycie. Zadaniem polskiego oddziału byłoby zwalczanie narkotykowych operacji na terenie Europy Środkowo-Wschodniej. – Stajemy się znaczącym ośrodkiem na międzynarodowych szlakach. Polska amfetamina jest kupowana przez gangi z całego świata, nawet z Indii czy Australii – mówi oficer CBŚ.

Dzięki utworzeniu w naszym kraju biura DEA polska policja mogłaby jeszcze skuteczniej uderzać w producentów narkotyków i organizatorów międzynarodowego przemytu. Polacy korzystaliby z baz danych i informacji zbieranych przez agentów DEA. W konsekwencji oznaczałoby to znaczny spadek przestępczości narkotykowej w Polsce. Tym bardziej że Amerykanie dysponują ogromnymi pieniędzmi na walkę z narkobiznesem.

Zmusili ich mafiosi

Według naszych informacji, pomysł otwarcia biura DEA w Polsce zrodził się przed kilkoma miesiącami. Amerykanie namierzyli przemytników kokainy, a rozpracowując sprawę, trafili na polskich handlarzy tabletkami ecstasy. Narkotyk zabił w USA kilkoro młodych ludzi. W czasie specjalnej akcji wpadli organizatorzy przemytu – gangsterzy związani z gangami pruszkowskim i mokotowskim. Polskimi wątkami śledztwa zajęła się krakowska prokuratura apelacyjna. Amerykanie przekazali nam zgromadzone informacje i umożliwili kontakt z Polakami, którzy zostali świadkami koronnymi.

Informacje od jankesów

Ta sprawa pokazała, że potrzebne jest powołanie w Polsce oddziału DEA. Amerykanie mają bardzo dużą wiedzę o międzynarodowych interesach polskich grup przestępczych – mówi Bogusław Słupik, prokurator z Krakowa.

Ustaliliśmy, że agenci DEA rozpracowali polską mafię tak dobrze, że dzięki ich informacjom krakowska prokuratura i policja mogły namierzyć w naszym kraju ukrywających się członków gangu. Amerykanie znali nie tylko strukturę gangu, ale i międzynarodowe powiązania mafiosów. Jakby tego było mało, umożliwili naszym prokuratorom bezpieczne przesłuchanie jednego z koronnych świadków w pewnym państwie europejskim.

Rygorystycznie przestrzegali zasad bezpieczeństwa. Przesłuchanie odbywało się w budynku ambasady USA. Cały czas w sali była osoba znająca język polski – opowiada pracownik resortu sprawiedliwości.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

scr (niezweryfikowany)
DEA NIE !!!<br>
arm (niezweryfikowany)
:)
Tow.X (niezweryfikowany)
Imperialistyczne swinie won!
mamo, ja tez ni... (niezweryfikowany)
Imperialistyczne swinie won!
szlaq (niezweryfikowany)
niech USA wypierdala ! Chcą u nas otworzyć DEA a jak my chcemy do niech pojechać to musimy mieć wize. Nie możemy ulec USA, muszą być równe warunki i niech sobie Bush nie myśli że u nas może wszystko!
maqs (niezweryfikowany)
Mógłbym wypowiedź znacznie rozbudować ale tu wystarczy krótko: NIE! uSSa to faktycznie babilon w najczystszym wydaniu. Konsumpcyjna ohyda! Faszyzm z uśmiechniętą twarzą//
ja (niezweryfikowany)
nieprzejmujcie sie tym poprostu palcie :D
halo (niezweryfikowany)
co to ma być? cholerne stany, mam nadzieję, że ktoś wreszcie wybije ten zidiociały naród. to babilon w najczystszej postaci jest.
K (niezweryfikowany)
Wszystko powazne itd, polacy znowu wpuszczaja amerykanow do polski i to bez pierdniecia najmniejszego. Polski rzad kocha ameryke, a ameryka kocha polski rzad... ale od tylu. <br> <br>To nazwisko James Bond, to jak zart primaaprilisowy. <br> <br>Nie mozna sie bulwersowac dzialaniami antynarkotykowymi, bo to zle zjawisko. Jednak ulglosc polski dobrym zjawiskiem nie jest. <br> <br>Kiedy do cholery ktos sie nauczy myslec, a nie dawac soba rzadzic innym ludziom.
Jest taki jeden... (niezweryfikowany)
Mógłbym wypowiedź znacznie rozbudować ale tu wystarczy krótko: NIE! uSSa to faktycznie babilon w najczystszym wydaniu. Konsumpcyjna ohyda! Faszyzm z uśmiechniętą twarzą//
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25


dawka : 1/4 kwasa w papierku (moja pierwsza dawka) + troche grassu (lekko)


data : 21, grudnia 2001


inni ludzie : jeden lekko pijany, raczej nie zna się na drugach...


+ inni ludzie, z którymi nie spotkaliśmy się przez moje sensacje :(





dodam, że jechaliśmy na impreze, a jak chciałem spróbować czegoś innego, mój

wybór padł na kwasa, ponieważ już wcześniej chciałem spróbować tego

specyfiku (tutaj nastąpiło to dosyc spontanicznie).



  • MDMA (Ecstasy)

  • Marihuana

Witam.


Wczoraj (Piatek) postanowilem spedzic wieczor w fajnym gronie (humor

mialem niezly, niczym sie nie przejmowalem). Oczywiscie, jak to w

piatek, zakupilismy pol grama zielska. Tego dnia rano na pobudke

bralem troche efedryny wiec zastanawialem sie jak bedzie tym razem.

Zmontowalismy sobie butelke 0.2 po coli i palilismy w parku (bardzo

zimno na dworze, wiatr dmuchal lodowaty). Juz przy pierwszym

mocniejszym buchu poczulem cos jakby kopniecie z buta w pluca;) ale

  • Grzyby halucynogenne
  • Pozytywne przeżycie

nastrój przed spożyciem raczej kiepski, obawiałam się bad tripu

Minął miesiąc
Wróciłam na kilka pięknych godzin do świata rodem z Alicji w Krainie Czarów.
Tradycyjnie o 13 spożyłam “grzyby szczęścia”, tym razem w nieco innej formie, mianowicie były one rozkruszone i pływały w soku cytrynowym, w ilości takiej samej jak ostatnim razem. Skład prawie identyczny, prawie bo dołączył R.
Po dłuższym czasie Wincenty zapytał;
- Czujesz już coś?
- Nic.
Znów byłam podekscytowna jak małe dziecko przed rozpakowaniem prezentu, ciekawa efektów eksperymentu z użyciem cytryn.

randomness