Zamiast listy zakazanych substancji - lista dozwolonych. Tak chcą walczyć z dopalaczami

...czyli jak władze Łodzi chcą zaprowadzić nam w kraju model brytyjski. Z dodatkowymi atrakcjami, a jakże.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

TVN24 Łódź

Odsłony

1610

Prawnicy łódzkiego magistratu mają pomysł na skuteczną walkę z dopalaczami. - Mówimy o dopisaniu jednego artykułu do ustawy, który sprawi, że prawo przestanie być aż tak nieskuteczne - mówi tvn24.pl Sebastian Bohuszewicz, radca prawny. Ustawa ma wskazywać, które substancje są legalne w Polsce, reszta ma być zakazana. - Obowiązujące prawo jest nieszczelne i nieskuteczne. Rząd od miesięcy ignoruje prośby o jego poprawę, więc w końcu sami napisaliśmy projekt jego naprawienia - tłumaczy.

Obowiązujące obecnie prawo ma jedną, olbrzymią wadę. Karze za sprzedawanie dopalaczy, do produkcji których użyto substancji psychoaktywnych, znajdujących się w rozporządzeniu ministra sprawiedliwości. Problem w tym, że dopalacze błyskawicznie zmieniają skład i się "legalizują". Tym samym walka z nimi przypomina zabawę w kotka i myszkę.

W Łodzi władze twierdzą, że od dawna proszą resort sprawiedliwości o uszczelnienie prawa. A ponieważ od miesięcy, jak mówią, apele pozostają bez echa, miejscy prawnicy sami przygotowali projekt zmiany w ustawie o przeciwdziałaniu narkomanii.

- Mówimy o dopisaniu jednego artykułu, który sprawi, że prawo przestanie być aż tak nieskuteczne - mówi tvn24.pl Sebastian Bohuszewicz, radca prawny z łódzkiego magistratu.

Co ma w nim się znaleźć? Bohusiewicz tłumaczy, że w projekcie odwraca się obowiązujący do tej pory przepis.

- Zamiast dopisywać kolejne zakazane substancje do listy i ścigać się z producentami dopalaczy, proponujemy stworzenie listę substancji dozwolonych - wyjaśnia prawnik.

Doradzasz? Popełniasz przestępstwo

Pracownicy magistratu proponują też drugą zmianę.

- Zakładamy, że informowanie kogoś o możliwości spożycia substancji w inny, niż przewidział producent będzie karane - mówi Sebastian Bohuszewicz.

Czyli - jak mówi - sprzedawca dopalaczy będzie popełniał przestępstwo za każdym razem, kiedy doradzi, żeby "produkt kolekcjonerski" spalić w lufce albo np. wetrzeć sobie w dziąsło.

Miejscy prawnicy informują, że ich pomysły są obecnie na etapie konsultacji, m.in. z policjantami, prokuraturą i sanepidem. Potem projekt ma być przedstawiony w Sejmie. Łódzcy urzędnicy (w mieście rządzi koalicja PO i SLD) planują przekonać do projektu posłów z różnych partii. Tak, aby zmiany nie utknęły przez podziały polityczne. Co jeżeli to nie wypali?

- Będziemy chcieli zbudować komitet obywatelski, który przedstawi projekt jako inicjatywę obywatelską - mówi mec. Bohuszewicz.

Prawna obsuwa

Na początku czerwca ubiegłego roku Patryk Jaki, wiceminister sprawiedliwości mówił w rozmowie z tvn24.pl, że trwają prace nad "skutecznym prawem antydopalaczowym".

- Robimy wszystko co w naszej mocy, żeby przedstawić je jeszcze przed wakacjami - informował wtedy wiceminister.

Już wiadomo, że się nie udało. Jak słyszymy w resorcie, dzieje się tak, bo praca nad nowym prawem jest bardzo trudna. Dodawanie kolejnych pozycji do listy zakazanych w Polsce substancji jest po prostu nieskuteczne.

- Nie jest wielkim osiągnięciem stworzenie kolejnego martwego prawa. Dlatego na wszystko potrzeba czasu - dodawał Jaki.

Łódź kontra dopalacze

Łódzcy urzędnicy od wielu miesięcy próbują utrudniać życie sprzedawcom dopalaczy. Niedawno właściciele budynków, którzy podpisali umowy ze sprzedawcami "legalnych narkotyków" dostali od urzędników wezwania do zapłaty łącznie ponad miliona złotych za spadek wartości gruntów w okolicy.

Wcześniej przed sklepami remontowane były chodniki w taki sposób, aby nikt nie mógł wejść do środka. Oficjalnie urzędnicy zarzekali się, że chodzi "o bezpieczeństwo korzystających z chodników", ale nieoficjalnie mówili wprost, że chodzi o uderzenie w sprzedawców.

Oceń treść:

Average: 9 (3 votes)

Komentarze

o rety (niezweryfikowany)

Koniec z zasadą "co nie jest zakazane jest dozwolone"?
mgr izn dr hab ... (niezweryfikowany)

Obłuda obłuda obłuda obłuda z idiotami nie prowadzi się polemiki zostawia ich się w spokoju. Co najwyżej można im współczuć bo nigdy pewnych rzeczy nie załapią. Przez pryzmat takich osób dostrzegasz, że nie jestes szarą bezwładną masą jak reszta - za to im można podziękować.
Zajawki z NeuroGroove
  • Etanol (alkohol)
  • Ketamina
  • Kokaina
  • MDMA
  • Nikotyna
  • Przeżycie mistyczne

urodziny, Holandia

W urodziny około 13:00 przyjechał do mnie diler z zakupami za 150 euro. Od razu po wyjściu z jego auta musiałem zgubić LSD, którego potem naćpany szukałem kilka razy. Może to i dobrze, po takim miksie mogłoby mi już odwalić za mocno... Pominę tutaj pierwsze 10 godzin, podczas których wciągałem tylko sfecony koks i piguły. Przejdziemy od razu do akcji ketaminowych i mieszania. Nie będzie typowo chronologicznie, po prostu zapodam Wam kilka przeżytych filmów, bo to naprawdę dobre hity. Choć ćpałem już prawie wszystko co możliwe, nie miałem pojęcia, że mózg może zrobić takie cuda.

  • Inne
  • Przeżycie mistyczne

Las, środek nocy, podekscytowanie.

POCZĄTEK:
Zaopatrzyłem się w 6 gram filtrowanego C19H24N3O, oraz 15 tabletek po 30mg dekstrometorfanu na jedną tab, a dodatkowo kupiłem słuchawki i pobrałem muzykę satanistyczną by lepiej wkręcić halucynacje. Plan był prosty, około 20 przejdziemy się do lasu i tam mamy spędzić całą noc. Wraz z Moimi dwoma kompanami Krzysiem & Damianem (imiona zmienione) byliśmy zadowoleni. Krzyś miał przy Sobie dodatkowo dopalacze z kanna ab-pinaca, ustaliliśmy że Krzyś bierze dopalacze a my C19H24N3O (+ Ja dodatkowo te 15 tabletek).

  • Marihuana

Pewnego piątkowego wieczora, zadzwoniłem do kumpla (nazywajmy go "G") i zaproponowałem wspólne zapodawanie oparów konopnych drogą inhalacji dopłucnej. Mimo początkowych wątpliwości i oporów (ze względu na braki finansowe), G w końcu nastawił się pozytywnie do całej sprawy. Wcześniej spożywaliśmy w garażu konopie w postaci toposów, oraz grudy haszu, używając zwykłej lufki szklanej, więc tym razem postanowiliśmy spróbować innej metody. G wspomniał, że kumpel opowiadał mu jak to przypalali konopie przy pomocy tak zwanego "bociana".

  • Bad trip
  • Marihuana

D

Witam! w tym raporcie chciałem opowiedzieć o moim pierwszym i dotychczas najgorszym razie z marihuana. Byłem zawsze raczej grzecznym chłopcem który nie bawił sie w żadne substancje odurzające. Do czasu kiedy pierwszy raz zapalilem... no właśnie, po dziś dzień zadaje sobie pytanie co to kurwa było, ale do rzeczy. Bylem z ziomkami na nocce, okolo 8 osob nagle 2 moich ziomkow (na potrzeby raportu nazwijmy ich X i Y) doszło do wniosku ze trzeba sie zjarac. Bardzo chciałem spróbować zielska więc dołożyłem sie z nimi do weedu. 

21:00