REKLAMA




Zamiast listy zakazanych substancji - lista dozwolonych. Tak chcą walczyć z dopalaczami

...czyli jak władze Łodzi chcą zaprowadzić nam w kraju model brytyjski. Z dodatkowymi atrakcjami, a jakże.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

TVN24 Łódź

Odsłony

1557

Prawnicy łódzkiego magistratu mają pomysł na skuteczną walkę z dopalaczami. - Mówimy o dopisaniu jednego artykułu do ustawy, który sprawi, że prawo przestanie być aż tak nieskuteczne - mówi tvn24.pl Sebastian Bohuszewicz, radca prawny. Ustawa ma wskazywać, które substancje są legalne w Polsce, reszta ma być zakazana. - Obowiązujące prawo jest nieszczelne i nieskuteczne. Rząd od miesięcy ignoruje prośby o jego poprawę, więc w końcu sami napisaliśmy projekt jego naprawienia - tłumaczy.

Obowiązujące obecnie prawo ma jedną, olbrzymią wadę. Karze za sprzedawanie dopalaczy, do produkcji których użyto substancji psychoaktywnych, znajdujących się w rozporządzeniu ministra sprawiedliwości. Problem w tym, że dopalacze błyskawicznie zmieniają skład i się "legalizują". Tym samym walka z nimi przypomina zabawę w kotka i myszkę.

W Łodzi władze twierdzą, że od dawna proszą resort sprawiedliwości o uszczelnienie prawa. A ponieważ od miesięcy, jak mówią, apele pozostają bez echa, miejscy prawnicy sami przygotowali projekt zmiany w ustawie o przeciwdziałaniu narkomanii.

- Mówimy o dopisaniu jednego artykułu, który sprawi, że prawo przestanie być aż tak nieskuteczne - mówi tvn24.pl Sebastian Bohuszewicz, radca prawny z łódzkiego magistratu.

Co ma w nim się znaleźć? Bohusiewicz tłumaczy, że w projekcie odwraca się obowiązujący do tej pory przepis.

- Zamiast dopisywać kolejne zakazane substancje do listy i ścigać się z producentami dopalaczy, proponujemy stworzenie listę substancji dozwolonych - wyjaśnia prawnik.

Doradzasz? Popełniasz przestępstwo

Pracownicy magistratu proponują też drugą zmianę.

- Zakładamy, że informowanie kogoś o możliwości spożycia substancji w inny, niż przewidział producent będzie karane - mówi Sebastian Bohuszewicz.

Czyli - jak mówi - sprzedawca dopalaczy będzie popełniał przestępstwo za każdym razem, kiedy doradzi, żeby "produkt kolekcjonerski" spalić w lufce albo np. wetrzeć sobie w dziąsło.

Miejscy prawnicy informują, że ich pomysły są obecnie na etapie konsultacji, m.in. z policjantami, prokuraturą i sanepidem. Potem projekt ma być przedstawiony w Sejmie. Łódzcy urzędnicy (w mieście rządzi koalicja PO i SLD) planują przekonać do projektu posłów z różnych partii. Tak, aby zmiany nie utknęły przez podziały polityczne. Co jeżeli to nie wypali?

- Będziemy chcieli zbudować komitet obywatelski, który przedstawi projekt jako inicjatywę obywatelską - mówi mec. Bohuszewicz.

Prawna obsuwa

Na początku czerwca ubiegłego roku Patryk Jaki, wiceminister sprawiedliwości mówił w rozmowie z tvn24.pl, że trwają prace nad "skutecznym prawem antydopalaczowym".

- Robimy wszystko co w naszej mocy, żeby przedstawić je jeszcze przed wakacjami - informował wtedy wiceminister.

Już wiadomo, że się nie udało. Jak słyszymy w resorcie, dzieje się tak, bo praca nad nowym prawem jest bardzo trudna. Dodawanie kolejnych pozycji do listy zakazanych w Polsce substancji jest po prostu nieskuteczne.

- Nie jest wielkim osiągnięciem stworzenie kolejnego martwego prawa. Dlatego na wszystko potrzeba czasu - dodawał Jaki.

Łódź kontra dopalacze

Łódzcy urzędnicy od wielu miesięcy próbują utrudniać życie sprzedawcom dopalaczy. Niedawno właściciele budynków, którzy podpisali umowy ze sprzedawcami "legalnych narkotyków" dostali od urzędników wezwania do zapłaty łącznie ponad miliona złotych za spadek wartości gruntów w okolicy.

Wcześniej przed sklepami remontowane były chodniki w taki sposób, aby nikt nie mógł wejść do środka. Oficjalnie urzędnicy zarzekali się, że chodzi "o bezpieczeństwo korzystających z chodników", ale nieoficjalnie mówili wprost, że chodzi o uderzenie w sprzedawców.

Oceń treść:

Average: 9 (2 votes)

Komentarze

o rety (niezweryfikowany)
Koniec z zasadą "co nie jest zakazane jest dozwolone"?
mgr izn dr hab ... (niezweryfikowany)
Obłuda obłuda obłuda obłuda z idiotami nie prowadzi się polemiki zostawia ich się w spokoju. Co najwyżej można im współczuć bo nigdy pewnych rzeczy nie załapią. Przez pryzmat takich osób dostrzegasz, że nie jestes szarą bezwładną masą jak reszta - za to im można podziękować.
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana
  • Pierwszy raz

Nastawienie dobre, lekka głowa, bez problemów dnia codziennego, godziny po południowe. Ławeczki na boisku do koszykówki obok szkoły. Na początku dwie osoby, później samotnie.

Na wstępie chciałbym się przywitać, jako że jest to mój pierwszy trip raport na tym portalu. Może to być dla wielu osób raport lekko chaotyczny – opracowałem sobie taki styl pisania że piszę tylko gdy palę, pozwalając płynąć myślom i od razu je zapisując, bez używania „backspac’a” – dlatego jest to raport na temat palenia, na temat którego można by napisać osoby raport „Jak pisałem raport, będąc kompletnie zjaranym” – Pozdrawiam serdecznie i miłego czytania (mam nadzieję.)

Płyniemy! 

  • Dekstrometorfan
  • Marihuana
  • Przeżycie mistyczne

Spokojny dzień.

Nie spałem całą noc. Po męczącym dniu w pracy usiadłem do komputera. Popracowałem do rana i poszedłem znów do pracy. Czas goni. Musimy oddać projekt za 3 dni. Nerwówka... Zmęczony jak pies wlokłem się do domu. 16:30 Przechodziłem obok apteki i kupiłem acodin, myląc go z thiocodinem. Chciałem kodę na zmęczenie, a kupiłem deksa. OK, niech będzie. Po drodze do domu spotkałem się z dilerem. W tym czasie zjadłem opakowanie acodinu (150 mg DXM). Pogadaliśmy i wróciłem do domu z jednym gramem maryśki. Zmęczony jak pies, niewyspany ale z jednym małym ziółkiem w dłoni.

  • Grzyby halucynogenne
  • Pierwszy raz

Patrz właściwy opis.

Opis pierwszego doświadczenia po grzybach halucynogennych (łysiczkach lancetowatych) w ilości 35 suszonych + taka sama dawka po dwóch godzinach. Całe doświadczenie trwało około cztery godziny. Pomijając szałwię wieszczą, było to moje pierwsze doświadczenie z psychodelikami. Opis dość rozwlekły i szczegółowy: pierwotnie pisany jako list do znajomego. Myślę jednak, że nie nudny. Zapraszam.

  • MDMA (Ecstasy)


Przejde od razu do rzeczy


W piatek mialem zamiar isc na impreze do Studo Jack (taki lokal gdzie

leci trance i house w Poznaniu).


Nadszedl ten dzien i bylismy juz gotowi tzn 15 tabletek koniczynek i

troche jarania


Ok 18:30 wpadli do mnie dwaj kumple przyniesli mi tabletki i poszli do

chaty sie najesc, ja w tym czasie ubralem sie i wyszedlem po moja laske.


Razem z nia poszlismy po reszte wiary.