Kto: ja z dwoma kolegami
Gdzie: moje mieszkanie
Kiedy: 26 stycznia 2003
Jeżeli ofiara zginie w wypadku spowodowanym przez kierowcę, który był pod wpływem narkotyków, wobec winnego zostanie zastosowana nowa kategoria – „zabójstwo drogowe” – poinformował w niedzielę portal dziennika „Liberation”.
Jeżeli ofiara zginie w wypadku spowodowanym przez kierowcę, który był pod wpływem narkotyków, wobec winnego zostanie zastosowana nowa kategoria – „zabójstwo drogowe” – poinformował w niedzielę portal dziennika „Liberation”.
Według gazety w poniedziałek rząd ogłosi tę decyzję formalnie. Nowa kategoria zastąpi używane obecnie pojęcie „nieumyślnego spowodowania śmierci”.
Projekt odejścia od kategorii nieumyślnego spowodowania śmierci dyskutowano od kilku miesięcy, zwłaszcza zaś od lutego, kiedy francuską opinią publiczną wstrząsnął wypadek spowodowany przez komika Pierre'e Palmade.
Palmade, który – jak wykazały badania – używał kokainy, zjechał nagle na przeciwległy pas i doprowadził do zderzenia czołowego, w którym ciężko ranna została czteroosobowa rodzina.
Prawnik Antoine Regley przyznał w rozmowie z gazetą, że rodziny ofiar boli stwierdzenie, iż ich dzieci zginęły „nieumyślnie”. Zwrócił jednak uwagę, że zmiana nazwy nie wpłynie sama przez się na sytuację poszkodowanych. – To tylko maść na blizny – powiedział Regley, dodając, że potrzebna byłaby np. placówka psychologiczna dla osieroconych rodziców czy zapewnienie sprawniejszego działania wymiaru sprawiedliwości.
Udało mi się pozyskać 2C-T2, byłem bardzo podniecony, że mogę spróbować tej substancji. Był piątek, wybrałem się z kumplem do pubu na imprezę techno. Muszę tutaj zaznaczyć, że pierwszy raz wybrałem się na taką imprezkę, do tej pory zazwyczaj obracałem się w metalowych klimatach. Warto także zanotować, że nigdy nie brałem ekstazy - prawdopodobnie dlatego, że nie wchodziłem w te klimaty, a poza tym nie jest ona popularna w moim mieście - tak więc była to moja pierwsza fenetylamina.
Lekka adrenalinka, nastawienie pozytywne. Niezaznajomienie się z substancją wiodącą. Wolna chata, luźny weekend z dwoma kumplami.
Całe zajście miało miejsce w wakacje. Niedziela godzina 17:00 spotkałem się z kolegami na mieście gdzie czekaliśmy na potwierdzenie odbioru. Po godzinie albo i więcej czekania dostaliśmy sygnał i od razu ruszyliśmy. Po dotarciu do domu gdzie czekał już na nas kartonik, rozsiedliśmy się i odpaliliśmy nutę.
Podjarka niesamowita, fascynacja, zaciesz, wysokie oczekiwania, pycha, zuchwałe podejście typu "Należy mi się to i to..." Czyli ogółem mocno przesadzona ambicja, za którą los potrafi ukarać.
ELESDI- Wreszcie Cię mam. Mam i zamierzam skonsumować. Po całych latach (właściwie to niecałym roku, bo o mocy kwaska się dowiedziałem niedawno stosunkowo) poszukiwań, po wielu staraniach, przez ciężar pracy i przez milion poświęceń... KWAS! Mam go. Wpadł mi w ręce.
A tak serio to znalazłem go w rynsztoku przypadkiem.