REKLAMA




"Żaba", kompan "Rympałka" oskarżony o handel narkotykami

"Przyjął, nabył i przekazał" pół kilograma i 0,4 kilograma kokainy oraz jeden kilogram amfetaminy

Anonim

Kategorie

Źródło

onet.pl/PAP, JP

Odsłony

3464
Jerzy W. pseud. Żaba, dawny współpracownik Marka Cz. pseud. Rympałek, uznawany za jedną z ważniejszych osób w gangu pruszkowskim, został oskarżony o udział w obrocie prawie dwoma kg narkotyków - podała Prokuratura Okręgowa w Warszawie.

Grozi mu kara do 15 lat więzienia.

Według ustaleń śledztwa, "Żaba" w lutym i marcu 1996 r. w Warszawie "przyjął, nabył i przekazał" pół kilograma i 0,4 kilograma kokainy oraz jeden kilogram amfetaminy. Miał to robić we współpracy z gangiem "Rympałka".

Kres działalności tej około dwudziestoosobowej grupy z policjantami na swych usługach, która dokonała kilku spektakularnych napadów w Warszawie i okolicach, nastał w kwietniu 1996 r., kiedy jej członkowie zostali zatrzymani. Oskarżenie Jerzego W. rozpatrzy teraz Sąd Rejonowy dla Warszawy Pragi.

"Żaba" miał stanąć przed sądem za udział w gangu "Rympałka" i handel narkotykami już w 1997 r., gdy ta sprawa trafiła na wokandę. Jednak oskarżony, odpowiadający wtedy z wolnej stopy, zniknął.

Jego sprawa została wtedy wyłączona z głównego procesu, który częściowo już jest prawomocnie zakończony - wyroki skazujące uprawomocniły się, a uniewinniające zwrócono ponownie do rozpoznania w pierwszej instancji. "Rympałek" jest już skazany na 10 lat więzienia, a w ponownym procesie grozi mu jeszcze kara 15 lat. Poszukiwanego listem gończym "Żabę" zatrzymano niedawno w Bułgarii, skąd trafił do Polski.

Przed Sądem Okręgowym w Warszawie rozpoczął się niedawno ponowny proces "Rympałka" i jego grupy. Ze względów bezpieczeństwa toczy się on niejawnie.

Oskarżenie "Żaby" o udział w obrocie narkotykami to już drugi akt oskarżenia przeciwko niemu. Wcześniej wydział ds. zwalczania przestępczości zorganizowanej warszawskiej prokuratury oskarżył go o udział w gangu, działającym na terenie Warszawy, Pruszkowa i innych miejscowości.

"Rympałek" i jego grupa "wypłynęli" w sierpniu 1994 r. po aresztowaniu Andrzeja Kolikowskiego - "Pershinga" - zastrzelonego kilka lat później w Zakopanem szefa gangu pruszkowskiego, posądzanego o ściąganie haraczy, napady na TIR-y, hurtownie i handel narkotykami.

Wtedy - według policji - pruszkowski gang miał podzielić się na kilka grup. "Rympałek" był szefem "żołnierzy" "Pershinga" i zgromadził wokół siebie sporą ich grupę. Na jego usługach byli też policjanci. "Gdy kot śpi, myszy harcują" - tak miał się o "Rympałku" wyrazić "Pershing" w jednym z grypsów.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

.chudy. (niezweryfikowany)
&quot;przyjął, nabył i przekazał&quot; pół kilograma i 0,4 kilograma kokainy oraz jeden kilogram amfetaminy <br> <br>to więc gościu zakupił 1kg niczeg, 0,4kg kosu i 1kg amfetaminy.
LaSziDo (niezweryfikowany)
znalazl sie bocian
Zajawki z NeuroGroove
  • Inne
  • Katastrofa
  • Marihuana

Chciałbym opisać najgorszego tripa jakiego kiedykolwiek doznałem, nie zakończył się on dobrze.

  • Lophophora williamsii (meskalina)
  • Przeżycie mistyczne

Urodziny, ciepły, jesienny dzień, dwa tygodnie po rzuceniu pracy, brak pieniędzy, duża potrzeba poukładania w głowie narastających problemów

Opisane doświadczenie było moim drugim z trzech poważnych przeżyć mistycznym pod wpływem substancji psychoaktywnych. Było o wiele bardziej klarowne i o wiele dłuższe od pozostałych. Miałem wcześniej raz do czynienia z tą substancją, jednak wtedy nie do końca zrozumiałem ten stan i dodatkowo wydawał mi się płytszy z powodu okoliczności w jakich go doświadczyłem (ja na mesce, grupa znajomych na grzybach które nie bardzo ich porobiły).

  • Bad trip
  • Marihuana

Zachód, plener

Opisze wam bad tripa jakiego złapałem po jednym strzale z bonia, to będzie moj pierwszy raport.

Zacznijmy od tego, że żaden ze mnie nowicjusz, przez ostatnie 4 lata regularnie paliłem jointy, czasem wiadro czasem bonio. Na początku josh byl dla mnie świesznym papierosem, nie bylo żadnego melanzu by nie zapalic. Ziólko bylo srednie - 3 joshe wpadaly w obieg na 3-5osob i nigdy jakoś bardzo nie wchodziło ale muzyka brzmiala świetnie.