Za narkotyki i broń

"Gruby Janek" pójdzie za kratki.

Anonim

Kategorie

Odsłony

3899

(WROCŁAW) O działanie w zorganizowanej grupie przestępczej, handel środkami odurzającymi na dużą skalę oraz bronią oskarżyła wrocławska prokuratura 14 osób. Są wśród nich dwie kobiety. Za szefa gangu uznawany jest Jan M. zwany "Grubym Jankiem".

Grupa przestępcza działała na terenie Zgorzelca i innych miast przygranicznych. Domniemany szef grupy, Jan M., został zatrzymany w sierpniu 2000 roku. Prokuratura przedstawiła mu zarzut kierowania grupą przestępczą o charakterze zbrojnym. "Gruby Janek" jest również podejrzany o wprowadzenie do obrotu 10 kg. amfetaminy o wartości ponad 1 mln. złotych, marihuany, kokainy, LSD oraz tabletek ecstasy.

Narkotyki miał rozprowadzać na terenie Głogowa jego blisko współpracownik. Koronny zeznaje On też, jako świadek koronny, ujawnił szczegóły działalności gangu. Przyznał, że brał w komis środki odurzające od "Grubego Janka". Płacił dopiero po sprzedaży narkotyków. W transakcjach uczestniczyła też konkubina Jana M. Zdaniem prokuratury, spełniała ona rolę, swego rodzaju, sekretarki. Odbierała telefony do "Grubego Janka", liczyła pieniądze z handlu narkotykami. W śledztwie ustalono, że dzięki zaradnej przyjaciółce, szef grupy kierował gangiem, kiedy był tymczasowo aresztowany od 1998 do 1999 roku w związku ze śledztwem dotyczącym przemytu spirytusu. Monika M., która odwiedzała narzeczonego w areszcie, przekazywała jego polecenia członkom przestępczej grupy.

Handlowali bronią Prokuratura ustaliła, że osoby związane z "Grubym Jankiem", oprócz sprzedaży narkotyków, zajmowały się również handlem bronią. Ryszard Ż. sprzedał szefowi innej grupy przestępczej, Arkadiuszowi A., pseudonim "Dziki", kilkanaście pistoletów. Gang "Dzikiego" został rozbity przez policjantów z Centralnego Biura Śledczego. Zatrzymali oni przywódcę grupy dzięki operacji zakupu kontrolowanego zorganizowanej w 1999 roku. Gangsterzy z grupy "Grubego Janka" nie przyznają się do winy. Jan M. stwierdził, że zeznania świadka koronnego to "totalne bzdury narkomana". Oskarżeni staną wkrótce przed sądem.

Oceń treść:

0
Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Amfetamina
  • Pozytywne przeżycie

podekscytowanie związane z 18stką przyjaciółki, miejscem najpierw była szkoła, potem mój dom, następnie sala, gdzie odbywała się impreza

Ten piękny dzień, który razem z nocą łączył się w idealną całość, "rozpoczął się" dla mnie około godziny 11, kiedy kolega, z którym zazwyczaj razem coś bierzemy przywiózł mi towar (ok. 2 gieta) do szkoły. Był to piątek. Bardzo chciałam wytrzymać chociaż do końca lekcji, ale wiadomo, mając to cudeńko w kieszeni jest bardzo ciężko. :) Poszłam do toalety i odsypałam sobie z jednej paczuszki na 2 malutkie kreski. Miałam ostatnią lekcję. Po 10 minutach poczułam spływ... Kiedy kończyły się lekcje, już lekko zniecierpliwiona kręciłam się w ławce. Oczywiście, moje koleżanki o niczym nie wiedziały.

  • Dekstrometorfan

Doświadczenie i wiek : Benzydamina, alkohol, MJ, dopalacze, nikotyna.. 17 lat.

Dawkowanie : 450mg dxm w postaci Acodinu, doustnie-co ~10min po 5 tabletek. 47kg/168cm.

Set'n'Setting : Dawkowanie zaczęło się około 15:50 przed wyjściem z domu do kolegi. Cel? Ten sam co dzień i dwa temu-chęć lepszego odbierania dźwięków, kolejny raz doznania uczucia zapadającej się ziemi etc, i najlepiej jakieś małe halucynacje (no może nie takie małe).

  • Marihuana

Domek w lesie wraz z kumplem M, Pozytywne nastawienie , czysty umysł , ekscytacja nadchodzącym doświadczeniem

Dwa tygodnie przed tripem , będąc z kumplem porobieni znaczącą ilością MJ wpadliśmy na pomysł by przeżyć coś większego. Mieliśmy na myśli Domek w lesie w którym mieliśmy zamiar spędzić trip . Gdy dotarliśmy na miejsce zaczęliśmy spożywac manga , po jednym na głowie . Dzięki mircenowi zawartemu w owych owocach THC zyskuje całowicie inne działanie - głębsze, bardziej mistyczne oraz  wydłużony czas działania. 

  • Inne

Rok temu otrzymaliśmy z dziewczyną sadzonkę Turnera diffusa jako prezent do nowego mieszkania . Wiedziałem o afrodyzjakalnym działaniu tego ziółka , ale moja kobieta jest wielką miłośniczką roślin i nie pozwalała mi nawet skubnąć listka z jej zielonego pupilka . Wreszcie kilka tygodni temu przyszedł czas , aby damianę troszeczkę przyciąć , gdyż wyrosła z niej prawie 1,5 metrowa smukła panienka , a przycinanie pomaga w rozkrzewianiu się .