Wyznanie byłej narkomanki: Jeździłam po narkotykach

"To cud, że nikogo nie zabiłam". Wyznanie pani Urszuli związane jest z kampanią społeczną „Raz, dwa, trzy... zginiesz TY!”.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Fakt

Odsłony

717

To cud, że nikogo nie zabiłam – mówi Urszula Tokarek (44 l.), która przez kilka lat jeździła samochodem po narkotykach. Wpadła, gdy jechała pod prąd w centrum Warszawy. Teraz za swoją głupotę siedzi w więzieniu. Wyznanie pani Urszuli związane jest z kampanią społeczną „Raz, dwa, trzy... zginiesz TY!”, którą Fakt organizuje z Okręgowym Inspektoratem Służby Więziennej, Komendą Stołeczną Policji, Wojskowym Instytutem Medycznym i WORD.

Byłam szczęśliwą mamą dwójki dzieci. Prowadziłam sklep. Kiedy zmarła bardzo bliska mi osoba nie dawałam sobie rady. I wtedy zaczęłam brać heroinę – opowiada pani Urszula. Na początku po narkotykach jeździła komunikacją miejską. Jednak w końcu odurzona heroiną wsiadła za kierownicę. – Musiałam kupić towar do sklepu, pozałatwiać różne sprawy. Tłumaczyłam sobie, że jak wezmę narkotyk o drugiej w nocy, to o 6 rano nie będzie po nim śladu – wyznaje Urszula Tokarek.

Brała coraz więcej aż zaczęło brakować pieniędzy na kolejne działki. Wtedy zaczęła kraść ubrania w sklepach. I tak przez kilka lat. – Gdy jechałam w centrum Warszawy pod prąd, złapała mnie policja. Zapytali czy ćpałam. Powiedziałam, że tak – wyznaje. Urszula Tokarek wyjdzie z więzienia w 2023 roku.

Ma ważny przekaz dla innych kierowców. – Nie jeździmy pod wpływem. Ja dzięki Bogu nikogo nie zabiłam. Ale mogłam. Narkotyki zaburzają ocenę sytuacji. Nie narażamy tylko siebie, ale przede wszystkim wszystkich dookoła – apeluje Urszula Tokarek.

Oceń treść:

Average: 4 (4 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana

nazwa substancji: DXM + marihuana



poziom doświadczenia użytkownika: szósty raz DXM; inne doświadczone: marihuana, LSD, feta, ecstasy, grzyby; mniej ważne mieszaniny prochów "uppers, downers, screamers, laughers" etc.



dawka, metoda zażycia: 25-30 tabl (aha, moja waga: 65kg), doustnie rzecz jasna, 5tabl co 5-10min (co gwarantuje brak zwrotów) + KONIECZNIE trzeba dopalić - o czym niżej.



set & setting:: mieszkanie, knajpa, potem plener; intencje? nieskrępowana zabawa jak po niczym.

  • Grzyby Psylocybinowe

miejsce: łąka, staw, las, późne po południe, po deszczu, wszędzie mokro, celem było doświadczyć przejścia dnia w noc. Mój stan: średni, zmęczenie, ból głowy, za to nastrój pozytywny

Raport ten chciałbym zacząć od kwestii iż mimo mojego sporego doświadczenia, a zażywałem dawki typu 6g grzybków czy 100mg homipta, niezbyt wielka dawka grzybów może przynieść jeden z najgrubszych tripów, ale do rzeczy.

  • Marihuana
  • Tripraport

Nastawienie na retrospekcje z całego życia wywołane depersonalizacją. Dużo czasu, wiosenny klimat pozytywne nastawienie.

11:00 

 

Siedzę na ławce na swoim osiedlu patrząc trupim wzrokiem przed siebie. Nie była niedziela ani żaden dzień wolny tylko środek tygodnia i nie powinno mnie tu być. Wcześniej zobojętniałem na przebieg tego dnia. A w zasadzie całego życia, bo to jeden dzień. Dla mnie ludzie wykonują te same zajęcia, udają się w te same miejsca, myślą tymi samymi schematami, mówią co czarne a co białe, sprowadzają wszystko do jednej praprzyczyny nosz kurwa rzygam tym wszystkim. Jak ja mogłem kiedyś chętnie żyć? To pytanie pozostało bez odpowiedzi.

11:30

  • MDMA (Ecstasy)
  • Pierwszy raz

Miejsce : Moje mieszkanie. Mieszkam sam, więc niczym się nie martwiliśmy. Nastawienie: Byłem bardzo podekscytowany, że w końcu spróbuję. Czekałem na to prawie 2 tygodnie.

 

 

Produkty : Coca Cola, Myszka Mickey

 

Ja : 20 lat, ok 170cm, 60 kg, raczej szybki metabolizm.

 

Miejsce : Moje mieszkanie. Mieszkam sam, więc niczym się nie martwiliśmy.

Nastawienie: Byłem bardzo podekscytowany, że w końcu spróbuję. Czekałem na to prawie 2 tygodnie.

 

Doświadczenie : prawie codziennie jaram zioło. Raz wziąłem amfetaminę.