Wyrok w sprawie śmierci niemowlęcia w Niderlandach. Winą obarczono matkę

Po blisko półtora roku zapadł wyrok w sprawie śmierci Yary: 8-miesięcznego dziecka, które zginęło w zagadkowych okolicznościach. W krwi dziewczynki odnaleziono wysokie stężenie narkotyku GHB, jednak nie było jasne, kto podał substancję niemowlęciu. Teraz sąd orzekł, że winną całego zdarzenia jest matka.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

mojaniderlandia.pl | Agnieszka Halman

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła. Pozdrawiamy!

Odsłony

53

Po blisko półtora roku zapadł wyrok w sprawie śmierci Yary: 8-miesięcznego dziecka, które zginęło w zagadkowych okolicznościach. W krwi dziewczynki odnaleziono wysokie stężenie narkotyku GHB, jednak nie było jasne, kto podał substancję niemowlęciu. Teraz sąd orzekł, że winną całego zdarzenia jest matka.

Ważny wyrok

Sprawa śmierci 8-miesięcznej Yary została zamknięta na rozprawie przeprowadzonej 2 marca w Lelystad. Shelly van der P. czyli matka dziecka, została skazana na trzy lata pozbawienia wolności. Kobieta usłyszała od sądu, że nie ma dowodów wskazujących, że kobieta podała narkotyk niemowlęciu w sposób świadomy. Doprowadziła zatem do nieumyślnej śmierci swojej córki i, że to z jej powodu niebezpieczna substancja znalazła się w mieszkaniu.

Werdykt, który otrzymała van der P., okazał się łaskawy, w porównaniu do żądań prokuratury. Strona oskarżająca wnioskowała, aby matka Yary poszła do więzienia na 5 lat. Potencjalny wyrok motywowano tym, że w trakcie całego zdarzenia kobieta była pod wpływem narkotyków. Zachowała się zatem lekkomyślnie i nieodpowiedzialnie.

To dzięki działaniom matki GHB był w domu i dziecko go połknęło, chociaż nie jest jasne, jak to się dokładnie stało

~prokuratura w Niderlandach.

GHB to inne określenie na pigułkę gwałtu. W szerszym rozumieniu jest to substancja psychoaktywna, która wywołuje senność oraz tymczasową utratę pamięci u osoby, której podano środek.

Winna śmierci

Przeciwko matce dziecka opowiedział się także ojciec. Dyon rozstał się z van der P., ponieważ chciał, aby usunęła ciąże. Ta jednak nie zdecydowała się na to, a w końcu mężczyzna zaakceptował jej decyzję i zaangażował się w rodzicielstwo. Po śmierci Yary uznał, że van der P. nie czuła żalu względem tego, do czego doprowadziła.

Wszyscy mieli dziwne przeczucie w związku ze śmiercią: moja rodzina, jej rodzina. To, co powiedziała matka Yary, było niewłaściwe, czas się nie zgadzał, a ludzie, którzy byli ze mną w szpitalu, mówili, że wygląda tak dziwnie

~ojciec Yary dla RTLNieuws.

Psychiatrzy i psycholodzy uznali, że prócz uzależnienia skazana kobieta posiada cechy zaburzeń osobowości. Po odsiedzeniu wyroku zostanie wysłana na długoterminowe leczenie kliniczne, które pomoże jej w dalszym życiu na wolności.

Śmierć Yary

Do tragicznej śmierci niemowlęcia doszło 1 października 2020 roku późnym popołudniem. Według oficjalnych ustaleń sądu matka Yary przyniosła nielegalne substancje do domu, a następnie umieściła butelkę z GHB obok butelki przeznaczonej dla córki. Tego samego dnia kobieta przyjęła narkotyki (kokainę), więc mogła przez pomyłkę podać dziecku pokarm w nieodpowiednim pojemniku.

Problemy zdrowotne Yary ujawniły się dopiero po kilku godzinach. Van der P. zadzwoniła na policję, ponieważ jej córka była bardzo ospała i ,,bardzo ciężka”. Dziewczynka walczyła o życie w szpitalu przez dwa dni, jednak nie udało się jej uratować. Przyczynę zgonu ujawniły dopiero badania toksykologiczne, których wyniki podano po miesiącu.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Kodeina

  • Etanol (alkohol)

Czytam te wasze trip reporty... no ciekawe to jest, nawet bardzo zachęcające. Więc ja opowiem o moim kontakcie z legalnym narkotykiem zatwierdzonym przez nasze jedynie słuszne kapitalistyczne państwo.


  • Marihuana
  • Muchomor czerwony
  • Przeżycie mistyczne

ciekawość eksperymentu, piątkowy wieczór, mój dom, łóżeczko, kołderka, medytacja

Wszystko to wydarzyło się około 4 i pół roku temu. Zafascynowany historią rytualnego używania na Syberii, dobrze mi znanego (chociaż od innej strony) grzyba, opisami przeżyć i danymi, z których wynika, że nie jest on, aż tak, śmiertelnie trujący, jak mi się zawsze wydawało, postanowiłem, że koniecznie muszę go spróbować. Był to wszystkim dobrze znany muchomor czerwony. Pewnego wrześniowego dnia zebrałem 7 czerwonych kapeluszy, zdekarboksylowałem je w piekarniku i schowałem na później.

  • Damiana
  • Dekstrometorfan
  • Marihuana
  • Przeżycie mistyczne
  • Tytoń

Dzionek był przepiękny, humor też. Jedynie zmęczenie to minus.

Do czytania poniższego tekstu najlepiej puścić sobie tę składankę https://www.youtube.com/watch?v=eu_MZy84dUc - w dziwny sposób nadaje płynności i pozwala mi się utożsamiać z sobą z tamtej chwili, kiedy to piszę. Może i wam nada rotacji.

>>>Jak doszedłem do tego stanu<<<<

[Przejdź od razu do nagłówka "Uderza!", jeśli się śpieszysz ;)]