Substancje psychoaktywne ukryte w roślinach, grzybach i zwierzętach, ich rola w życiu ludzi od najdawniejszych czasów, a także marihuana w medycynie w Polsce w 2016 roku – między innymi te tematy zostały omówione podczas drugiego dnia odbywających się w Kurozwękach IV Dni Konopi.
Substancje psychoaktywne ukryte w roślinach, grzybach i… zwierzętach, ich rola w życiu ludzi od najdawniejszych czasów, a także marihuana w medycynie w Polsce w 2016 roku – między innymi te tematy zostały omówione podczas drugiego dnia odbywających się w Kurozwękach IV Dni Konopi.
„Enteogeny – substancje budzące Boga w człowieku” – to tytuł wystąpienia, które otworzyło drugi dzień wykładów. Mówił o nich profesor Jerzy Vetulani – pochodzący z Krakowa psychofarmakolog, neurobiolog, biochemik, profesor nauk przyrodniczych, członek Polskiej Akademii Nauk. Otwarcie opowiada się za legalizacją marihuany i to nie tylko tej medycznej. W swoim referacie mówił o tym, że ludzie już od najdawniejszych lat sięgali po substancje, dające im kontakt z inną rzeczywistością.
– Człowiek zawsze szukał wytłumaczenia dla rożnych spraw związanych ze swoim życiem. Myślę, że religie powstały dlatego, że ludzie szukali odpowiedzi na różne pytania i nie mogli ich znaleźć. Najprościej było powiedzieć, że z zewnątrz dostaliśmy jakiś kod, jakieś wskazówki. Te pierwotne społeczeństwa takie wytłumaczenia otrzymywały od czarowników, wiedźm. Ich rolą było też leczenie. Medycyna mocno łączyła się z czarami, religią – mówił profesor Vetulani.
Enteogenów, czyli substancji psychoaktywnych używano w różnych celach. Mityczna „soma”, czyli napój na bazie z muchomora czerwonego, który był stosowany w niektórych plemionach w celach rytualnych, według wierzeń, miał łączyć człowieka z Bogiem. Ale był także napój Berserków, wykonywany najprawdopodobniej z grzybków halucynogennych. Dawni nordyccy wojownicy spożywali ten płyn przed walką, dzięki czemu nie czuli strachu i bólu. Pod wpływem substancji psychoaktywnych, najprawdopodobniej pochodzących z bielunia dziędzierzawy, przyszłość przepowiadała mitologiczna Pytia. Działanie enteogenów na ludzi można odnaleźć w Biblii, profesor żartował, że pod ich wpływem są także bohaterowie „Chatki Puchatka”!
W historii literatury i sztuki nie brakuje przykładów artystów, którzy tworzyli swoje dzieła pod wpływem różnych substancji psychotropowych. Ale profesor Vetulani podał także przykłady naukowców, którzy bywali pod wpływem enteogenów.
- Kary Mullis wymyślił w 1983 roku łańcuchową reakcję polimerazy, to metoda która znajduje dziś zastosowanie na przykład w kryminalistyce, pozwala ze śladów biologicznych uzyskać dane DNA. Za ten wynalazek dostał Nagrodę Nobla, ale przyznał, że to efekt jego niestandardowego myślenia, spowodowanego zażywaniem LSD we wcześniejszych latach – wyjaśnił profesor Jerzy Vetulani.
Choć mówiąc o substancjach psychoaktywnych najczęściej mamy na myśli marihuanę, to profesor Vetulani przytoczył długą listę roślin, w których one występują. Można je znaleźć także w grzybach, a nawet w zwierzętach. Takimi właściwościami mogą się „pochwalić” ropucha z Colorado, mrówka pociskowa czy ryba salpa.
Profesor Jerzy Vetulani swój wykład poprowadził z dużym poczuciem humoru, natomiast już zupełnie na poważnie było wystąpienie doktora Marka Bachańskiego – neurologia, pediatry, który w leczeniu swoich małych pacjentów w Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie stosował marihuanę leczniczą. W Kurozwękach mówił o marihuanie w medycynie w Polsce, w 2016 roku.
Wyjaśniał biochemiczne mechanizmy jej oddziaływania na ludzki organizm. Wymieniał też choroby, w leczeniu których, leki oparte na wyciągu z marihuany przynoszą efekty, choć zaznaczał, że nie w każdym przypadku są na to twarde dowody. A pomagają między innymi w stwardnieniu zanikowym bocznym, w stwardnieniu rozsianym, w chorobie dwubiegunowej, chorobach onkologicznych, w przypadku HIV/ AIDS, zespole jelita wrażliwego/ chorobie Leśniowskiego-Crohna, chorobie Parkinsona, zespole staniu pourazowego, czy w zespole Tourette’a. Na przykładzie swoich małych pacjentów wskazywał na skuteczność leczenia padaczek lekoopornych.
Podkreślał, że jednak polskie prawo jest restrykcyjne, jeśli chodzi o użycie medykamentów bazujących na marihuanę. Lepiej sytuacja wygląda w Niemczech czy Czechach, gdzie dostępność marihuany medycznej dla pacjentów jest o wiele większa niż w Polsce. W naszym kraju wciąż trwa batalia o legalizację tego specyfiku.
Nastawienie pozytywne. Zaawansowana i zaufana ekipa.
S&S dobry, trip zaczął być planowany już wiele dni wcześniej i zadbaliśmy o dobre otoczenie i parę dni wolnego, oczekiwania jak najbardziej dobre, chęć miłego spędzenia wspólnych urodzin oraz z mojej strony poznania działania LSD i MDMA
Dzień 1
Przyjechałem do pewnego miasta w sobotę wieczorem. Z peronu odebrała mnie XYZ. Zaczęliśmy od przygotowania do tripa. Zrobiliśmy zakupy na kolację i kupiliśmy słodycze na niedzielę. Wspólne sprzątanie było ważnym elementem dla mojego S&S, bo pomogło mi bardziej poczuć się jak w domu. Jak już wszystko było gotowe to XYZ poczęstowała mnie ziołem, walnąłem jedno wiadro i po chwili zrobiło mi się miękko. Miałem potrzebę się położyć, a następnie zaczęło się nasilać działanie.
Formalnosci: substancja - dxm hbr doswiadczenie niewielkie - duuuzo
thc, mdma, amfetamina, alkoholu praktycznie nie pije, sposob zarzycia
- doustnie 450mg (acodin w pastylkach - 30sztuk) waga ciala - 76kg
set&setting - spontana - przypomnialo mi sie ze chcialem
sprawdzic czy w slynnych pigolach o nazwie matrix (male Niebieskie)
znajdowalo sie dxm - okazuje sie ze chyba jednak nie.... -=First time
dxm=- by humanoid Zarzut 5 sztuk o godzinie 21.10 spokojnie na luzie