Policjanci z Szamotuł otrzymali informację o podejrzanej paczce wysłanej za pośrednictwem placówki zajmującej się dostarczaniem przesyłek. Jak się okazało, wewnątrz koperty znajdowała się marihuana...
20-letni mężczyzna podejrzewany o rozsyłanie narkotyków przesyłkami pocztowymi, został zatrzymany przez szamotulskich kryminalnych (Wielkopolska). Policjanci zabezpieczyli ponad pół kilograma substancji odurzających. Dealerowi grozi do 8 lat więzienia .
Policjanci z Szamotuł otrzymali informację o podejrzanej paczce wysłanej za pośrednictwem placówki zajmującej się dostarczaniem przesyłek. Jak się okazało, wewnątrz koperty znajdowała się marihuana. Po kilku dniach funkcjonariusze zabezpieczyli kolejną przesyłkę z marihuaną.
We wrześniu kryminalni natrafili na trop podejrzewanego o wysyłanie narkotyków. Choć mężczyzna posługiwał się fikcyjnymi danymi i kamuflował swój przestępczy proceder we wszelki możliwy sposób, udało się zatrzymać pomysłowego dealera. Okazał się nim mieszkaniec gminy Rokietnica.
W trakcie przeszukania policjanci zabezpieczyli w jego mieszkaniu m.in. sprzęt służący do zagłuszania sygnałów GPS i telefonów, kilka kilogramów tytoniu bez znaków akcyzy oraz ponad 1800 sztuk opakowań ze znakami towarowymi znanej marki papierosów.
Set & Setting - Urodziny O., działka na jakiejś wsi
nastrój - pozytywny, pierwsza impreza po miesiącu przerwy od picia.
Wiek 18 lat, waga ~75kg, doświadczenie: alkohol (rzadko, nigdy w ciągu, ale duże ilości), nikotyna, marihuana, teina - nałogowo.
Substancja: Średnio 1,8 litra różnych win (2 białe, 3 czerwone, 1 szampan), klasa cenowa 10-20zł / butelka + 1 Redds jabłkowy (wstyd się przyznać ;]) wszystko spożyte w ciągu 6 godzin ale większość w ostatnie 2. W sumie pierwsza impreza w życiu bez wódki.
Opisany dokładnie w raporcie.
Nastawienie psychiczne: Pamiętam jak bardzo byłem napalony na spróbowanie 4-ho-met. Setki pozytywnych opinii o tej substancji, opisy mistycznych stanów, pięknych wizualizacji i przyjemnej euforii - to wszystko sprawiało, że chciałem jej spróbować. Dzień testów odkładał się przez kilka tygodni. Ten fakt złościł jakoś część mnie, która miała ogromną ochotę na przygodę z tym psychodelikiem. W końcu jednak doczekałem się. Mój wewnętrzny potwór żywiący się mocą psychodelików ożywił się, podpowiadał mi cichym głosem, że będzie to przewspaniałe przeżycie.
Set & Setting - weekend, ciepły dzień roku 2009. Nastrój bardzo dobry ze względu na to, że w plenerze wypiłem sobie ze znajomymi po 3 zimne piwka. Wracając do domu spotkałem starego przyjaciela, który powiedział, że ma pieniądze, fajki i ochotę do picia. Jako, że moja matka poinformowała mnie, że wychodzi na noc postanowiłem przyłączyć się do przyjaciela i jego kolegów ze szkoły.
Doświadczenie - MJ, dopalacze, alkohol.
Dawkowanie - 30 tabsów. 5 co 2-3 minuty zapijane piwem.