Walentynkowa łapanka dilerów

W sobotni poranek 60 policjantów rozbiło w Skierniewicach zorganizowaną grupę handlarzy narkotyków. Zatrzymano 9 osób. Akcję przeprowadzono pod kryptonimem "Walentynki"...

Anonim

Kategorie

Źródło

Dziennik Łódzki

Odsłony

2995
- Nasze służby kryminalne obserwowały handlarzy od kilku miesięcy - mówi Wiesława Balcerska, rzecznik prasowy KM Policji w Skierniewicach. - W sobotę nad ranem rozpoczęła się akcja "Walentynki", równocześnie w różnych punktach miasta.

W akcji wzięło udział 60 policjantów - kolegów ze Skierniewic wspomogli funkcjonariusze z komendy powiatowej w Łowiczu oraz komendy wojewódzkiej w Łodzi. Użyto czterech psów, przeszkolonych w wyszukiwaniu narkotyków.

- Debiutował nasz labrador, będący prezentem od władz miasta - mówi rzecznik Balcerska. - Pies zdał egzamin, podczas swojej pierwszej akcji w jednym z mieszkań znalazł ukryty za tapczanem plecak z marihuaną i nasionami, a w drugim mieszkaniu stojący na półce słoik z haszyszem oraz 27 porcji.

Policjanci zatrzymali siedmiu mężczyzn i dwie kobiety, w wieku od 17 do 27 lat. Znaleziono przy nich, w mieszkaniach oraz mieszkaniach ich rodzin narkotyki - przede wszystkich haszysz - i anaboliki. Zabezpieczono też wagę laboratoryjną, fifki, nasiona konopi indyjskich oraz kilka roślin w doniczkach. Czterech mężczyzn było już wcześniej zatrzymywanych za posiadanie narkotyków. Wszyscy to mieszkańcy Skierniewic.

U jednego z zatrzymanych znaleziono wiatrówkę przerobioną na broń większego kalibru, prawdopodobnie na naboje do kbks.

Podczas akcji doszło do nieszczęśliwego wypadku: jeden z policjantów został postrzelony przez swojego kolegę.

- Do wypadku doszło na ul. Strobowskiej, gdzie zatrzymano jednego z narkotykowych dilerów, jadącego osobowym bmw - informuje Wiesława Balcerska. - W trakcie szamotaniny wypalił pistolet jednego z policjantów. Kula trafiła w nogi funkcjonariusza siedzącego w radiowozie. Ranny przebywa w szpitalu - dodaje.

W bmw znaleziono narkotyki, którymi tej nocy handlował mężczyzna. Wraz z nim zatrzymano kobietę, pasażerkę samochodu.

Dilerzy zaopatrywali się w Warszawie. Narkotyki rozprowadzane były przede wszystkim pod skierniewickimi szkołami, na dyskotekach i w pubach. Policja zapewnia, że trwają poszukiwania kolejnych członków przestępczej grupy narkotykowych dilerów. (burz)

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

Jarcyn (niezweryfikowany)

&quot;Pies zdał egzamin, podczas swojej pierwszej akcji w jednym z mieszkań znalazł ukryty za tapczanem plecak z marihuaną&quot; <br>Wcale nie musieli uzywac do tego psa ja sam bym to wywachal bez wiekszego problemu :)
Przyjemniaczek (niezweryfikowany)

znalazł...stojący na półce słoik z haszyszem oraz 27 porcji. <br> <br>27porcii czego? <br>
d[es]pp (niezweryfikowany)

i znow polska policja (60 pal 4 psy 3 miech poszukiwan) nie dopuscila do &quot;obiegu&quot; smiercionosnego narkotyku jakim jest marihuana... i zlapano 7 bardzo groznych dilerow... no i sie dowiedziel ize hurtownia dragow jest w WAWie... ale hurtowni nie rusza... czemu?... bo to MAFIA a mafi sie nie rusza... :) bo by paly koperty potracili...
Rahshy (niezweryfikowany)

i znow polska policja (60 pal 4 psy 3 miech poszukiwan) nie dopuscila do &quot;obiegu&quot; smiercionosnego narkotyku jakim jest marihuana... i zlapano 7 bardzo groznych dilerow... no i sie dowiedziel ize hurtownia dragow jest w WAWie... ale hurtowni nie rusza... czemu?... bo to MAFIA a mafi sie nie rusza... :) bo by paly koperty potracili...
LaSziDo (niezweryfikowany)

napisali ze to byl plecak z marichuana a nie plecak pelen marichuany pewnie tam 1,2 g bylo :D :D <br>a pozatym nie rpzejmujcie sie pozabijaja sie sami ;0 <br> <br>&quot;Podczas akcji doszło do nieszczęśliwego wypadku: jeden z policjantów został postrzelony przez swojego kolegę.&quot; <br> <br> <br> <br>
LaSziDo (niezweryfikowany)

zupy ogórkowej :) pellne porcje z kromka chleba
Zajawki z NeuroGroove
  • Ayahuasca

Dawka i substancja: 3-4 gramy ruty stepowej + 8-9 gramów mimozy hostilis




  • Gałka muszkatołowa


23 lutego 2004



17:30 - poczatek eksperymentu

wsypuje 2 opakowania galki do szklanki i dolewam wody.

pierwszy lyk oproznil 1/3 szklanki. Pozniej bylo gorzej :/

za kazdym podejsciem mialem odruch wymiotny a okropny smak

bynajmniej nie zachecal do spozycia :)



17:53 - koniec picia "napoju".

zuje gume... czekam na efekty.


  • 2C-E
  • Pierwszy raz

Mieszkanie znajomego. Specyfik zjedzony o 21.00, koniec wszelkich doznań po ok. 10 godzinach.

Moją przygodę z 2C-E rozpoczęłam od przyjęcia dawki 20mg – ok. 2/3 połknęłam, 1/3 zaaplikowałam donosowo po upływie jakichś 20 minut od zjedzenia „bomby”. Już kilkanaście minut po wciągnięciu kreseczki poczułam pierwsze efekty. Żałuję, że nie zaaplikowałam sobie więcej tą drogą, bo wiem że w moim przypadku zjadanie narkotyku daje kiepskie efekty, lecz kolega nastraszył mnie, że proszek straszliwie żre w nos. Okazało się, że moje obawy były mocno przesadzone – specyfik rzeczywiście nie był najprzyjemniejszym, co wciągałam, ale nie plasował się też w czołówce najgorszych.

  • Grzyby halucynogenne

Czas: Jesień 2004.

Miejsce: Kraków.

Ilość: 40 naprawdę małych "krasnalskich czapek".