Walentynkowa łapanka dilerów

W sobotni poranek 60 policjantów rozbiło w Skierniewicach zorganizowaną grupę handlarzy narkotyków. Zatrzymano 9 osób. Akcję przeprowadzono pod kryptonimem "Walentynki"...

Anonim

Kategorie

Źródło

Dziennik Łódzki

Odsłony

2947
- Nasze służby kryminalne obserwowały handlarzy od kilku miesięcy - mówi Wiesława Balcerska, rzecznik prasowy KM Policji w Skierniewicach. - W sobotę nad ranem rozpoczęła się akcja "Walentynki", równocześnie w różnych punktach miasta.

W akcji wzięło udział 60 policjantów - kolegów ze Skierniewic wspomogli funkcjonariusze z komendy powiatowej w Łowiczu oraz komendy wojewódzkiej w Łodzi. Użyto czterech psów, przeszkolonych w wyszukiwaniu narkotyków.

- Debiutował nasz labrador, będący prezentem od władz miasta - mówi rzecznik Balcerska. - Pies zdał egzamin, podczas swojej pierwszej akcji w jednym z mieszkań znalazł ukryty za tapczanem plecak z marihuaną i nasionami, a w drugim mieszkaniu stojący na półce słoik z haszyszem oraz 27 porcji.

Policjanci zatrzymali siedmiu mężczyzn i dwie kobiety, w wieku od 17 do 27 lat. Znaleziono przy nich, w mieszkaniach oraz mieszkaniach ich rodzin narkotyki - przede wszystkich haszysz - i anaboliki. Zabezpieczono też wagę laboratoryjną, fifki, nasiona konopi indyjskich oraz kilka roślin w doniczkach. Czterech mężczyzn było już wcześniej zatrzymywanych za posiadanie narkotyków. Wszyscy to mieszkańcy Skierniewic.

U jednego z zatrzymanych znaleziono wiatrówkę przerobioną na broń większego kalibru, prawdopodobnie na naboje do kbks.

Podczas akcji doszło do nieszczęśliwego wypadku: jeden z policjantów został postrzelony przez swojego kolegę.

- Do wypadku doszło na ul. Strobowskiej, gdzie zatrzymano jednego z narkotykowych dilerów, jadącego osobowym bmw - informuje Wiesława Balcerska. - W trakcie szamotaniny wypalił pistolet jednego z policjantów. Kula trafiła w nogi funkcjonariusza siedzącego w radiowozie. Ranny przebywa w szpitalu - dodaje.

W bmw znaleziono narkotyki, którymi tej nocy handlował mężczyzna. Wraz z nim zatrzymano kobietę, pasażerkę samochodu.

Dilerzy zaopatrywali się w Warszawie. Narkotyki rozprowadzane były przede wszystkim pod skierniewickimi szkołami, na dyskotekach i w pubach. Policja zapewnia, że trwają poszukiwania kolejnych członków przestępczej grupy narkotykowych dilerów. (burz)

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

Jarcyn (niezweryfikowany)
&quot;Pies zdał egzamin, podczas swojej pierwszej akcji w jednym z mieszkań znalazł ukryty za tapczanem plecak z marihuaną&quot; <br>Wcale nie musieli uzywac do tego psa ja sam bym to wywachal bez wiekszego problemu :)
Przyjemniaczek (niezweryfikowany)
znalazł...stojący na półce słoik z haszyszem oraz 27 porcji. <br> <br>27porcii czego? <br>
d[es]pp (niezweryfikowany)
i znow polska policja (60 pal 4 psy 3 miech poszukiwan) nie dopuscila do &quot;obiegu&quot; smiercionosnego narkotyku jakim jest marihuana... i zlapano 7 bardzo groznych dilerow... no i sie dowiedziel ize hurtownia dragow jest w WAWie... ale hurtowni nie rusza... czemu?... bo to MAFIA a mafi sie nie rusza... :) bo by paly koperty potracili...
Rahshy (niezweryfikowany)
i znow polska policja (60 pal 4 psy 3 miech poszukiwan) nie dopuscila do &quot;obiegu&quot; smiercionosnego narkotyku jakim jest marihuana... i zlapano 7 bardzo groznych dilerow... no i sie dowiedziel ize hurtownia dragow jest w WAWie... ale hurtowni nie rusza... czemu?... bo to MAFIA a mafi sie nie rusza... :) bo by paly koperty potracili...
LaSziDo (niezweryfikowany)
napisali ze to byl plecak z marichuana a nie plecak pelen marichuany pewnie tam 1,2 g bylo :D :D <br>a pozatym nie rpzejmujcie sie pozabijaja sie sami ;0 <br> <br>&quot;Podczas akcji doszło do nieszczęśliwego wypadku: jeden z policjantów został postrzelony przez swojego kolegę.&quot; <br> <br> <br> <br>
LaSziDo (niezweryfikowany)
zupy ogórkowej :) pellne porcje z kromka chleba
Zajawki z NeuroGroove
  • Lophophora williamsii (meskalina)

Teraz czeka mnie zadanie specjalnie trudne: nie być fałszywie zrozumianym,

co przy wyjątkowym stanowisku, które muszę zająć w stosunku do peyotlu,

jest bardzo możliwe. Mogę być posądzony o to, że odsądziwszy od czci i

wiary wyżej opisane jady, chcę udowodnić, że jedynie godnym używania jest

jedynie ten czwarty i że uratowałem się od trzech nałogów przy pomocy oddania

się innemu. Ludzie są bardzo sceptyczni na ten temat i poniekąd mają rację.

Kiedy przy pomocy peyotlu przestałem zupełnie pić na czas dłuższy (około

  • Dekstrometorfan
  • Katastrofa

Sama w domu, podniecenie z pierwszego spotkania z DXM

Piękny sierpniowy dzień, wolna chata... Cóż można zrobić? Można iść do apteki, kupić jakiś specyfik i odlecieć do Krainy Czarów. Tak pomyślałam i ja. I tak też zrobiłam. Poszłam do apteki i poprosiłam panią o Tussidex. Brak. Druga apteka- brak. Trzecia apteka- jest! Wróciłam cała w skowronkach do domu i wzięłam się za Tussidex. Wspomnę że to moja dziewicza przygoda z DXM, więc doświadczenia w tym nie mialam.

13.30 Połykam pierwsze pięć tabletek.

13.45 Następne 5 tabsów. Już nie mogę się doczekać efektów.

  • LSD-25
  • Przeżycie mistyczne

Nastawienie negatywne, otoczenie niezbyt sprzyjające

G przywiozła dla mnie rzeczy na candyflipa, dla siebie miała chińską myśl czyli 2-oxo-pcm, gdyż kocha Ona dysocjanty, więc co może pójść nie tak skoro każdy ma to co lubi, oczywiście nie zaczęliśmy od razu brać tych paskudnych uzależniających narkotyków, wpierw piliśmy bardzo zdrowy, nieszkodliwy alkohol, którym to się sponiewierałem odrobinę i zdążyłem zrobić kilka głupich oraz bardzo głupich rzeczy które zepsuły mi nastawienie na kwasa i eMke, starałem się tego nie okazać G i gdy tylko wytrzeźwiałem to miałem już karton w gębie mimo braku nastawienia.

  • Dekstrometorfan

Wiek: 17 i pół roku (sierpień 2008r.)

Doświadczenie: fajki (rzucone - moja duma), alco kilkadziesiąt, może koło setki razy, THC kilkadziesiąt razy, efedryna 3 razy, gałka muszkatołowa 3 razy, DXM 5 razy, fuka raz (i nie podziałała), raz gaz

Dawka: 1500mg DXM na 60kg masy ciała, czyli 25 mg/kg. Podane w ciągu 15 (?!) minut - wnioskując z archiwum gg.

S'n'S: Wszystko, co trzeba, pisze w raporcie. A reszta? A co za różnica...



Otworzyłem oczy i starałem się utrzymać otwarte, jak najdłużej. Poczułem senność... Armia Dextera w coraz większych ilościach się uaktywniała. Zbuntowałem się i to był mój błąd. Zacząłem go drażnić, nabijać się z niego. Nabrałem pewności, że nic złego się nie stanie. Zamknąłem oczy i czekałem. Łóżko zaczęło dryfować po pokoju, więc otwarłem oczy, ale nie przestało od razu, jak to zwykle bywało.