W Tarnowie testują.

Tarnowscy policjanci będą badać, kto zażywa narkotyki. Kontrolowani będą uczniowie podejrzani o zażywanie narkotyków, a także kierowcy na drogach.

Anonim

Kategorie

Źródło

Radio Echo/wp.pl

Odsłony

1472
Dmuchanie na zimne

Tarnowscy policjanci będą badać, kto zażywa narkotyki. W tym celu Starostwo Powiatowe w Tarnowie zamierza wyposażyć funkcjonariuszy w specjalne testery. Urządzenia te wykorzystywane będą do kontrolowania uczniów podejrzanych o zażywanie narkotyków, a także kierowców na drogach. Pieniądze na zakup testerów mają pochodzić z ubiegłorocznej nadwyżki w budżecie starostwa. W ten sposób włodarze zamierzają przeciwdziałać narkomanii w powiecie, zwłaszcza wśród młodzieży szkolnej. Jak twierdzi członek zarządu powiatu Tadeusz Głowacki, sprawa narkomanii w podtarnowskich miejscowościach nie jest jeszcze dużym problemem, ale... lepiej dmuchać na zimne. Nie ustalono jeszcze, ile testerów trafi do rąk funkcjonariuszy. O pomoc finansową w ich zakupie starostwo zamierza zwrócić się do władz Tarnowa. I właśnie od decyzji zarządu miasta oraz ilości przekazanych na ten cel pieniędzy zależała będzie liczba przekazanych policji testerów.

Oceń treść:

0
Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Amfetamina


Świta sobie ranek, a ja już po imprezce. Siedzę w domu przed

kompem... i dziwnie się czuję, bardzo dziwnie...

Po amfie i 2ssi.

Ale jedźmy od początku:



Tak w ogóle to lipa, bo impra skończyła się jakoś wcześnie ale

jutro się maraton szykuje (jak się okazało, nie tylko ta

imprezzza szybko się zwinęła ale wszystkie w mieście

dzisiaj :/).Chyba organizatorzy chcieli dać ludziom odpocząć,

hehe ;D


  • Dekstrometorfan
  • Odrzucone TR
  • Pozytywne przeżycie

Komenataz:
Dokument archiwalny z 2008r.  Było to moje pierwsze przeżycie z psychodelikami. Wcześniej próbowałem tylko marihuany i haszyszu. Zgodnie ze swoim postanowieniem do tej pory, pomimo upływu 3 lat, nie spróbowałem DXM po raz drugi. Skupiłem sie raczej a poznawaniu nowych substancji. Obecnie inaczej napisałbym ten trip raport, jednak zachowuje go w 100% orginalnym aby przedstawić moje młodzieńcze postrzeganie świata i rzeczywistości, które mi w tamtym okrsie towarzyszyło.

Kilka słów wstępu.

  • Bad trip
  • LSD
  • Marihuana

Miejscówka na dworze u ziomka, cały dzień dla nas. Mamy 3 blottery, z czego najpierw mieliśmy wziąć po 1 na głowę, jednak ostatecznie poszło wszystko. Pełna wygoda i brak ludzi. Oczekiwaliśmy po prostu mocnych doświadczeń.

Siedzę z ziomkiem we dwóch i mamy wziąć po kartonie ok. 250-270ug. Po 30 minutach od zapodania postanawiamy dorzucić jeszcze jednego na pół więc jest już niecałe 400ug. Nasze doświadczenie z kwasem kończy się na 200ug więc jest to całkiem odważny pomysł. Pierwsze 2h lecą gładko, wejście agresywne ale do zniesienia. I teraz zaczyna się tytułowa akcja: oboje skwaszeni zaczynamy mówić do siebie dziwne rzeczy.

  • LSD-25
  • Pierwszy raz

lato, słoneczny dzień, z dwoma dobrymi kumplami (opisani jako M i K), podejście całkiem dobre, nie wiedziałem czego oczekiwać więc nie nastawiałem się za bardzo.

Wprowadzenie: Niniejszy raport został pomyślany jako trzecia część psychodelicznego tryptyku. Pomysł polega na tym, że każdy z trójki osób uczestniczących w podróży, napisał na jej podstawie TR opisujący wydarzenia sprzed 2,5 roku. Nie narzucaliśmy sobie żadnej odgórnej formy ani nie dzieliliśmy się tym, kto z nas opisze konkretne wydarzenia a kto wstrzyma się od ich przytaczania pozostawiając je dla reszty. Na pewno część wątków będzie się więc powtarzała. Zamieszczam linki do pozostałych części tryptyku: