W Równem na Wołyniu zlikwidowano szajkę przemytników psychotropów

Para kurierów przemycała przez polsko-ukraińską granicę leki, z których wytwarzano później narkotyki. Zatrzymanym grozi od 8 do 12 lat pozbawienia wolności.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Kresy.pl
Krzysztof Janiga

Odsłony

192

Para kurierów przemycała przez polsko-ukraińską granicę leki, z których wytwarzano później narkotyki. Zatrzymanym grozi od 8 do 12 lat pozbawienia wolności.

Służba Bezpieczeństwa Ukrainy poinformowała o zlikwidowaniu w Równem na Wołyniu szajki przemytników psychotropów.

Szefem szajki był mieszkaniec Równego, dla którego pracowało małżeństwo przemytników. Para wyjeżdżała do Unii Europejskiej, gdzie nabywała tabletki z zawartością pseudoefedryny i przemycała je na Ukrainę. Szef grupy przekazywał towar innym osobom, które produkowały z tabletek metaamfetaminę.

Kobieta-kurier została zatrzymana przez Ukraińców na przejściu granicznym Jagodzin-Dorohusk. Miała przy sobie 5,6 tysiąca tabletek. W tym samym czasie w Równem aresztowano jej męża i szefa grupy. Znaleziono przy nich kolejne 3 tys. tabletek. Czarnorynkową wartość zabezpieczonych preparatów oceniono na ponad 800 tysięcy hrywien.

Wszyscy zatrzymani znajdują się obecnie w areszcie. Grozi im od 8 do 12 lat pozbawienia wolności.

Oceń treść:

Average: 8 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25

Miejsce: klub FURIA, Poznań 31.VIII/1.IX 2001



  • Dekstrometorfan
  • Dimenhydrynat
  • Tripraport

pokój w wynajmowanym ze współlokatorami mieszkaniu

Wiek około 20 lat waga 54 kg

Stan zdrowie – przeziębienie i źle przespana noc

  • DOC
  • Pozytywne przeżycie

12.30 – parny, letni dzień, ogród botaniczny, w tym oranżeria z roślinami tropikalnymi i figurami bóstw hinduskich; 15.00-16.00 – obiad, kuchnia fusion; 16.30-18.00 – Muzeum Narodowe, wystawa Zofii Stryjeńskiej. Czas działania: 38 godzin (sic!)

Wstęp

  • Amfetamina

To bylo pewnego,pięknego,grudniowego dnia. Jak zwykle wstalam z wielka nie checią i wygramoliłam się do szkoły. Wpadłam do szatni przywitałam się ze znajomymi Pierwszym ich zdaniem wypowiedzianym w moim kierunku nie było słowo cześć, hej czy coś takiego było pytanie:Eeee mała kminisz coś...A ja oczywiście oczy jak 5 zł, ciśnienie takie - Pewnie - stwierdzilam szybko nawet bez chwili zastanowienia. Zrzuta była natychmiastowa. Wiedzieli że jak ze mna się kmini to towarek ma sie za pare minut...i poszlam zalatwilam.