W Równem na Wołyniu zlikwidowano szajkę przemytników psychotropów

Para kurierów przemycała przez polsko-ukraińską granicę leki, z których wytwarzano później narkotyki. Zatrzymanym grozi od 8 do 12 lat pozbawienia wolności.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Kresy.pl
Krzysztof Janiga

Odsłony

188

Para kurierów przemycała przez polsko-ukraińską granicę leki, z których wytwarzano później narkotyki. Zatrzymanym grozi od 8 do 12 lat pozbawienia wolności.

Służba Bezpieczeństwa Ukrainy poinformowała o zlikwidowaniu w Równem na Wołyniu szajki przemytników psychotropów.

Szefem szajki był mieszkaniec Równego, dla którego pracowało małżeństwo przemytników. Para wyjeżdżała do Unii Europejskiej, gdzie nabywała tabletki z zawartością pseudoefedryny i przemycała je na Ukrainę. Szef grupy przekazywał towar innym osobom, które produkowały z tabletek metaamfetaminę.

Kobieta-kurier została zatrzymana przez Ukraińców na przejściu granicznym Jagodzin-Dorohusk. Miała przy sobie 5,6 tysiąca tabletek. W tym samym czasie w Równem aresztowano jej męża i szefa grupy. Znaleziono przy nich kolejne 3 tys. tabletek. Czarnorynkową wartość zabezpieczonych preparatów oceniono na ponad 800 tysięcy hrywien.

Wszyscy zatrzymani znajdują się obecnie w areszcie. Grozi im od 8 do 12 lat pozbawienia wolności.

Oceń treść:

Average: 8 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25

Miejsce: własny bezpieczny dom. Nastawienie: trochę obaw przed tak dużą dawką, ale starałem się nie panikować.

03.04.2008

  • Inne



Substancja: Wild dagga ( lion's tail )



Dagge paliłem wiele razy, ale w sumie tylko 2 razy udało mi się upalić tak, aby poczuć coś konkretniejszego. Oba te razy były po uwczesnym przypaleniu maryhuany. Paliłem zawsze same wysuszone kwiatki z lufki ( kręcenie batów z tego nie zdaje egzaminu ).


  • 4-HO-MIPT
  • Pierwszy raz

set: stres, że działanie potrwa dłużej niż bym chciała, strach przed powrotem do domu "po", zaciekawienie, lekkie/średnie upojenie alkoholowe, jednoczesne zirytowanie i podekscytowanie settings: park w pobliżu domu, znajomy którego bardzo lubię, bardzo ciepła, letnia noc

Moja pierwsza tryptamina miała być zarzucana tydzień przed opisywaną podróżą, aczkolwiek wiele niefortunnych zdarzeń wpłynęło na to, iż trip przesunął się oraz zmienił zupełnie koncepcję - z większego grona i opuszczonego domku rano na park w czasie gorącej, sierpniowej nocy, w towarzystwie tylko jednego znajomego, którego bardzo lubię (na potrzeby raportu - C). Usłyszawszy, że tryptaminy są o wiele przyjemniejsze od "kwasu", ucieszyłam się, bo podróż po nbomach mogę uznać bardziej za zmaganie z własnym "ja" niż trip, z którego można wyciągnać jakieś wnioski.

  • Dekstrometorfan

Ten faq jest zbiorem moich doświadczeń z dxm oraz informacji znalezionych w internecie.